Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

28 lutego 2008 r.
17:57
Edytuj ten wpis

Miłosierdzie po lubelsku

0 17 A A

Katolicka fundacja najpierw przygarnęła Rosjan polskiego pochodzenia, a potem ich wyrzuciła.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
- Zrobiliśmy wszystko, żeby im pomóc - broni się prezes. - Zwyzywali nas od Moskali i kazali wracać na Syberię - odpowiada ojciec rodziny.

- Czujemy się Polakami i dlatego osiem lat temu tu przyjechaliśmy - mówi Swietłana Kuleczowa. - Natychmiast zaczęliśmy ubiegać się o przyznanie obywatelstwa i wydanie pozwolenia na pobyt w Polsce - dodaje Arkadij Kuleczow. - W ten sposób, w 2004 r., trafiliśmy do fundacji Metanoia.

Fundacja powstała w 1995 r. jako formalna struktura wspierająca działania Ruchu Duszpasterstwa Biblijnego Metanoia. Zajmuje się m.in. prowadzeniem świetlic dla dzieci i pomaganiem rodzinom będącym w trudnej sytuacji.

- Tej rodzinie też chcieliśmy pomóc. Umówiliśmy się, że przez kilka miesięcy mogą mieszkać w naszym ośrodku przy ul. Grzybowej w Lublinie - mówi Dariusz Zduńczuk, prezes fundacji. - Ale ich pobyt przedłużył się z kilku miesięcy do kilku lat. Ciągle nas zwodzili. Nie chcieli opuścić budynku.

- A gdzie mieliśmy się wynieść? Na bruk? - odpowiada Kuleczow. - Fundacja od początku obiecywała, że pomoże nam załatwić formalności. Nawet nie kiwnęli palcem. A jak im się znudziliśmy, kazali się wynosić - dodaje. - Zaczęli nas wyzywać, grozić.

Zduńczuk w końcu skierował sprawę do sądu. A ten w połowie ub. roku zdecydował o eksmisji. Tyle że wyroku nie można wykonać, bo miasto nie ma lokalu socjalnego, do którego można by ich przenieść.

W międzyczasie prezes wysłał do Urzędu Wojewódzkiego pytanie o status prawny Rosjan. To wystarczyło, żeby urzędnicy wszczęli postępowanie. Efekt? Decyzja sądu o deportacji. - Nie jestem szczęśliwy, że tak się stało - podkreśla Zduńczuk. - Ale chcieliśmy pomóc. Kontaktowaliśmy się też z innymi organizacjami, np. Caritasem. Nikt oprócz nas nic nie zrobił.

- Bo nikt nie wysłał do nas żadnego pisma w tej sprawie - mówi zdziwiony ks. Wiesław Kosicki, wicedyrektor Caritasu Archidiecezji Lubelskiej. I zapowiada, że już skierował sprawę do prawników. - Postaramy się pomóc, jak tylko możemy - podkreśla. - Być może szansą dla tej rodziny będzie ubieganie się o status uchodźców.

Fundacja Metanoia ma asystenta kościelnego z ramienia abp. Józefa Życińskiego. To ks. Piotr Kawałko, dyrektor Wydawnictwa Archidiecezji Lubelskiej. W fundacji odpowiada za stronę duchową: organizowanie spotkań, odprawianie mszy świętych. - Na temat rodziny Rosjan nie będę się wypowiadał - ucina ks. Kawałko. - Zresztą wycofuję się z fundacji.

POTOMKOWIE POWSTAŃCÓW

O deportacji 8-osobowej rodziny Kuleczowów do Rosji zdecydował lubelski sąd. Mimo że jej członkowie mają polskie korzenie (za udział w powstaniu styczniowym ich przodkowie zostali zesłani na Syberię), dzieci chodzą do lubelskich szkół, a w ich domu mówi się tylko po polsku.

Komentarze 17

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Teresa / 18 kwietnia 2008 o 03:08
0
Jeszcze coś dodam: obie rodziny - KULESZOWIE i PERKOWSCY to stara polska szlachta, tak się składa, że obie herbu Ślepowron. Arkadij i Swietłana poznali się w Nowosybirsku. Tam kiedyś zesłano ich przodków.
A jak szlachta, to tym łatwiej powinny się znaleźć jakieś dokumenty w archiwach białoruskich albo litewskich ( - to w przypadku p.Arkadija, bo jego przodkowie mieszkali kiedyś na terenach guberni, które teraz leżą na granicy litewsko-białoruskiej, ale Arkadij nie jest pewien, o historii swej rodziny zna mniej szczegółów niż Swietłana).
Avatar
Teresa / 18 kwietnia 2008 o 03:00
0
Dziś już wiem z tv, że Kuleszowie są razem w Lublinie. Nareszcie! Oby wszystko dalej ułożyło się dobrze, tyle się ta rodzina nacierpiała... Miałam przyjemność ich kiedyś poznać osobiście.
Dodam tylko, że nazwisko panieńskie p.Swietłany to nie Tarkowska (jak ktoś wyżej napisał), tylko PERKOWSKA. Jej dziadek pochodził z Mohylewa (dziś na Białorusi), p.Swietłana opowiadała mi, że na oczach jej dziadka (gdy miał kilka lat), Sowieci zamordowali jego rodziców (to było chyba w czasie rewolucji 1917r.), a potem resztę rodziny wywieźli na Sybir.
A nazwisko KULESZOW to zruszczona forma polskiego nazwiska KULESZA. Pan Arkadij tez mi o tym opowiadał - gdy się mieszkało w Rosji sowieckiej, to bezpieczniej było przerobić nazwisko z polskiego na 'ichnie'... Zresztą, najczęściej wcale nie było wyboru, to urzędnicy sami "poprawiali".
A dziś znaleźć papiery udowadniające pochodzenie to nie takie proste, skoro trzeba szukać poza granicami dzisiejszej Polski. Do tego bardzo kosztowne. Jeśli ktoś ma środki, czas i możliwości - to można im pomóc: zamówić kwerendę w Archiwum Państwowym w Mińsku albo w Mohylewie (nie wiem, czy tam akurat jest, ale trzeba by się dowiedzieć, gdzie mogą być metryki z Mohylewa z pocz. XX w.); teraz to chyba się nazywa Mogilev? Miałam gdzieś zapisane imię dziadka p.Swietłany, ale niestety, nie moge znaleźć, nie sądziłam, że może się przydać. Gdy Kuleszowie byli w areszcie w Białej Podl., to dzwoniliśmy do nich, ale teraz nie wiem, gdzie ich szukać. Ma ktoś może jakies namiary, telefon, adres domu rekolekcyjnego?
Dziś już wiem z tv, że Kuleszowie są razem w Lublinie. Nareszcie! Oby wszystko dalej ułożyło się dobrze, tyle się ta rodzina nacierpiała... Miałam przyjemność ich kiedyś poznać osobiście.
Dodam tylko, że nazwisko panieńskie p.Swietłany to nie Tarkowska (jak ktoś wyżej napisał), tylko PERKOWSKA. Jej dziadek pochodził z Mohylewa (dziś na Białorusi), p.Swietłana opowiadała mi, że na oczach jej dziadka (gdy miał kilka lat), Sowieci zamordowali jego rodziców (to było chyba w czasie rewolucji 1917r.), a potem resztę rodziny wywieźli ... rozwiń
Avatar
Beti / 3 marca 2008 o 14:35
0
Jak można pomóc rodzinie Kuleszów? Czy ktoś da mi odpowiedż chetnie pomogę. Nie mam prawnych możliwości ale może finansowo mogła bym pomóc.
Ludzie dajcie tym dzieciom szansę na godne życie to mądre i zdolne dzieci.
A szanowna Metanoia to co głowe w piasek? Czytałam wasz statut powinniście się wstydzić? wzniosłe cele ale tylko na pokaz! sponsorzy nie dajcie im ani grosza!
Avatar
beti / 3 marca 2008 o 14:26
0
Anna napisał:
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie imiona i nazwisko.Rodzice nie znali polskiego i do tej pory nie umieją mówić po polsku, jesliby pochodzili z polskiej rodziny,to by choć trochę mówili ,jak tu przyjechali.
Po prostu osoby ze Wschodu wiedzą, ze w Polsce wystarczy powiedzieć,że jest się z pochodzenia Polakiem i się drzwi wszędzie otwierają i można coś za to dostać.




Ty Anno jesteś bez serca , po co Metanoia ich tu ściągała a teraz mają ich w nosie. Zamiast im pomóc wygonili ich z policją ale miłosierdzie. Ty może wyznajesz takie poglądy ale to znaczy bić słabszego-gratuluję.




Ty Anno jesteś bez serca , po co Metanoia ich tu ściągała a teraz mają ich w nosie. Zamiast im pomóc wygonili ich z policją ale miłosierdzie. Ty może wyznajesz takie poglądy ale to znaczy bić słabszego-gratuluję. rozwiń
Avatar
JUST1 / 29 lutego 2008 o 19:38
0
NIKT Kto ich nie znał nie może wiedzieć co ci ludzie tu czuli,jak pracowali,uczyli się.My ich znamy oni należeli do nas do naszej ulicy byli nasi... teraz ich nie ma. Wszyscy do których zwracamy sie o pomoc dla nich odmawiają nam jej ( OPRóCZ DZIENNIKA ,PANORAMY)dlaczego dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie instytucje odpowiedzialne za pomoc uchodżcom odmówiły im pomocy : przy nadaniu statusu uchodzcy,przy uzyskaniu pobytu w Polsce, przy przedłużeniu wizy???????? Kiedy o małego JASIE upomniała się Białoruś trąbiła o nim cała Polska dlaczego od nich ta Polska się odwraca??? Dlaczego o nich nikt nic nie mówił dlaczego nie chciał nam sąsiadom pomóc. my chcemy żeby byli tu z nami. Ktoś kto to czyta za tydzień zapomni, proszę bardzo - ale my nigdy. Codziennie mijamy ich dom idąc do pracy szkoły..PUSTY DOM!!! wiem że wiele ludzi jest przeciwnych zostaniu ich w naszym kraju, ale oni są nasi i nie musicie dokopywać nam dziwnymi tekstami. Podobno nadzieja umiera ostatnia. Mamy nadzieję że dla nich i dla nas ona się dopiero narodzi,. Jeżeli jest osoba która czyta ten artykuł która mogłaby i zechciała pomóc nam sąsiadom uratować tych ludzi prosimy. A tak do wiadomości czytelników dzieci miały polskie imiona : JUREK ,KONSTANTY,ELA,KASIA,MIKOłAJ.. BO z tego co czytam brznienie imion wzbudza bardzo wiele kontrowersji,.POZDRAWIAM. I JESZCZE JEDNO gdyby nie byli godni , gdyby byli złymi ludżmi nikt z nas nie kiwnąłby palcem. TA RODZINA NIE ZASłUGUJE NA ZESłANIE. ONI TAK BARDZO CHCą TU MIESZKAć.Pomóżcie nam!!!
NIKT Kto ich nie znał nie może wiedzieć co ci ludzie tu czuli,jak pracowali,uczyli się.My ich znamy oni należeli do nas do naszej ulicy byli nasi... teraz ich nie ma. Wszyscy do których zwracamy sie o pomoc dla nich odmawiają nam jej ( OPRóCZ DZIENNIKA ,PANORAMY)dlaczego dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie instytucje odpowiedzialne za pomoc uchodżcom odmówiły im pomocy : przy nadaniu statusu uchodzcy,przy uzyskaniu pobytu w Polsce, przy przedłużeniu wizy???????? Kiedy o małego JASIE upomniała się Białoruś trąbiła o nim cała Polska dlacz... rozwiń
Avatar
JUST1 / 29 lutego 2008 o 18:41
0
Główną osobą która przyczyniła się do tej tragedii jest p. Modrzejewski. to jemu najbardziej zależało na usunięciu rodziny z tego domu. To jest 4 emigrancka rodzina którą z tamtąd usunął!!!!!!! MY MIESZKAńCY ZEMBORZYC SKąD ZABRALI NASZYCH KULESZOWYCH żYCZYMY P. MODRZEJEWSKIEMU I RESZCIE PSEUDO-UDZIAłOWCOM FUNDACJI ZEBY KIEDYś STRACILI WSZYSTKO TAK JAK ONI łACZNIE Z NADZIEą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale my i tak się nie poddamy. będziemy walczyć o nich do końca. A tak przy okazji do ludzi z fundacji GDZIE SIę PODZIAłY RZECZY PAńSTWA KULESZOW??????????????? CZYżBY SPłONęłY W TYM OGNISKU KTóRE PALIłO SIE NA DRUGI DZIEń PO ZABRANIU ICH???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Główną osobą która przyczyniła się do tej tragedii jest p. Modrzejewski. to jemu najbardziej zależało na usunięciu rodziny z tego domu. To jest 4 emigrancka rodzina którą z tamtąd usunął!!!!!!! MY MIESZKAńCY ZEMBORZYC SKąD ZABRALI NASZYCH KULESZOWYCH żYCZYMY P. MODRZEJEWSKIEMU I RESZCIE PSEUDO-UDZIAłOWCOM FUNDACJI ZEBY KIEDYś STRACILI WSZYSTKO TAK JAK ONI łACZNIE Z NADZIEą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale my i tak się nie poddamy... rozwiń
Avatar
nemo / 29 lutego 2008 o 13:53
0
Anna napisał:
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie imiona i nazwisko.Rodzice nie znali polskiego i do tej pory nie umieją mówić po polsku, jesliby pochodzili z polskiej rodziny,to by choć trochę mówili ,jak tu przyjechali.
Po prostu osoby ze Wschodu wiedzą, ze w Polsce wystarczy powiedzieć,że jest się z pochodzenia Polakiem i się drzwi wszędzie otwierają i można coś za to dostać.

WSTYT !! "Anna" Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz!!

WSTYT !! "Anna" Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz!! rozwiń
Avatar
bietka / 29 lutego 2008 o 11:32
0
Sorry, zazwyczaj nie udzielam się na forach i stąd pomyłka. Komentuję ostatni, przed moim, a nie pierwszy wpis. Nick Anna, nie ania. I jeszcze jedno. Kuleszowowie świetnie mówią po polsku (wiem to z autopsji a nie z wyobraźni) a ich dzieci mają w polskich szkołach świadectwa z czerwonmym paskiem. Nawet w TV to pokazali. Pozdrawiam
Avatar
bietka / 29 lutego 2008 o 11:23
0
Pierwszy komentarz na forum woła o pomstę do nieba! Dosłownie. I to nie tylko ze względu na słowa wieszcza: "Jeśli ja zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie". Jak po 160 latach mają udokumentować swoją polskość?! Czy ich przodek, być może ranny powstaniec, skuty w kajdany, gnany na Sybir miał w walizeczce nieść ze sobą metryki chrztu i dokumenty herbowe? A potem, przez czasy rewolucji - począwszy od tej z 1905 roku, poprzez I wojnę, rewolucję sowiecką i II wojnę - oni te dokumenty mieli trzymać w dolnej szufladzie biurka?! Po to żeby w 2000 roku zadowlić biurokratów i "sędziów", pożal się Boże, z tego forum?!
Rodzina nosi nazwisklo KULESZOW, nie Kuleczow jak piszą dziennikarze naśladując fonetycznie angielską transkrypcję nazwiska z paszportu.
Nie przesądzam o polskich korzeniach rodziny ale to co mówią o swoich przodkach Tarkowskich i Kuleszach (czy Tarkowski to też "ruskie" nazwisko?!) jest bardzo prawdopodobne. Łatwo można też wytłumaczyć brak dokumentów. Otóż jeśli prawdą jest, że przodkowie Kuleszowów pochodzili ze wsi Kuleszki w powiecie wysokomazowieckim (dziś województwo podlaskie) to ich przodek nosił nazwisko Kulesz albo co bardziej prawdopodobne Kulesza. Kulesz to nazwisko chłopów, Kulesza drobnej szlachty podlasko-mazowieckiej.
A końcówka -ow dodana do nazwiska? To powszechna praktyka rusyfikacyjna w carskoj a później sowietskoj impierii. Stąd na Kaukazie aż roi się od Mahomedowów, Ismaiłowów itd. Tak po prostu administracja zruszczała tam nazwiska a jak ktoś chciał protestować to historia zna przypadki jak kończył.
Wracając do Kuleszek. Powstanie styczniowe miało tam bardzo burzliwy przebieg. Niemal cała szlachta poszła w las. Stąd teraz są chłopami i to najlagodniejsza konsekwencja powstania. Gubernia łomżyńska ( na jej terenie leżały Kuleszki) byla tym obszarem na terenie dziesiejszej Polski, gdzie dzialał Muriawiew. Nie bez powodu przecież nosił przydomek Wieszatiel, którym sam się chwalił. Murawiew krwawo rozprawił się nie tylko z popowstaniową Wileńszczyzną. Otóż generałowie Murawiowa na Litwie i w Guberni Łomżyńskiej nie bawili się w sądy wojenne nad powstańcami styczniowymi, jak było to w innych regionach. Po takich sądach zostawały zazwyczaj jakieś akta, które dziś można przy odrobinie szczęścia odszukać w archiwach. Ludzie Murawiowa wysylali szlachtę na Sybir na podstawie decyzji administracyjnej - bez sądu i bawienia się w udowadnianie udziału w Powstaniu. Bez żadnej biurokracji. I to tłumaczy dlaczego Kuleszow w 2000 roku nie ma żadnych dokumentów.
Jeśli nawet rodzina się zrusyfikowała, to nie można stawiać im z tego powodu zarzutów. Żyjąc w państwie totalitarnym przez prawie dwa stulecia mieli mówić ze sobą wyłącznie po polsku? Łatwo jest wydawać opnię o ludzkich losach siedząc w ciepłych papuciach przed ekranem komputera, popisywać się swoją "mądrością". A może chodzi o to, żeby komuś wreszcie dokopać, jak nie ma komu to mogą być nawet Bogu ducha winni imigranci. Łatwo przecież osądzić i odsądzić od czci i wiary a przede wszystkim polskości bezradnych ludzi czekających w areszcie na deportację donikąd? Bo domu na Syberii już nie mają. To niczym przecież nie grozi a tak poprawia samopoczucie, prawda aniu? (bo tak brzmi chyba nick autora pierwszego komentarza) Wreszcie udało się komuś dokopać! Wreszcie jakiś sukces! Gratuluję.[center][/center][center][/center]
Pierwszy komentarz na forum woła o pomstę do nieba! Dosłownie. I to nie tylko ze względu na słowa wieszcza: "Jeśli ja zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie". Jak po 160 latach mają udokumentować swoją polskość?! Czy ich przodek, być może ranny powstaniec, skuty w kajdany, gnany na Sybir miał w walizeczce nieść ze sobą metryki chrztu i dokumenty herbowe? A potem, przez czasy rewolucji - począwszy od tej z 1905 roku, poprzez I wojnę, rewolucję sowiecką i II wojnę - oni te dokumenty mieli trzymać w dolnej szufladzie biurka?&... rozwiń
Avatar
Anna / 29 lutego 2008 o 09:58
0
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie imiona i nazwisko.Rodzice nie znali polskiego i do tej pory nie umieją mówić po polsku, jesliby pochodzili z polskiej rodziny,to by choć trochę mówili ,jak tu przyjechali.
Po prostu osoby ze Wschodu wiedzą, ze w Polsce wystarczy powiedzieć,że jest się z pochodzenia Polakiem i się drzwi wszędzie otwierają i można coś za to dostać.
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie im... rozwiń
Avatar
Teresa / 18 kwietnia 2008 o 03:08
0
Jeszcze coś dodam: obie rodziny - KULESZOWIE i PERKOWSCY to stara polska szlachta, tak się składa, że obie herbu Ślepowron. Arkadij i Swietłana poznali się w Nowosybirsku. Tam kiedyś zesłano ich przodków.
A jak szlachta, to tym łatwiej powinny się znaleźć jakieś dokumenty w archiwach białoruskich albo litewskich ( - to w przypadku p.Arkadija, bo jego przodkowie mieszkali kiedyś na terenach guberni, które teraz leżą na granicy litewsko-białoruskiej, ale Arkadij nie jest pewien, o historii swej rodziny zna mniej szczegółów niż Swietłana).
Avatar
Teresa / 18 kwietnia 2008 o 03:00
0
Dziś już wiem z tv, że Kuleszowie są razem w Lublinie. Nareszcie! Oby wszystko dalej ułożyło się dobrze, tyle się ta rodzina nacierpiała... Miałam przyjemność ich kiedyś poznać osobiście.
Dodam tylko, że nazwisko panieńskie p.Swietłany to nie Tarkowska (jak ktoś wyżej napisał), tylko PERKOWSKA. Jej dziadek pochodził z Mohylewa (dziś na Białorusi), p.Swietłana opowiadała mi, że na oczach jej dziadka (gdy miał kilka lat), Sowieci zamordowali jego rodziców (to było chyba w czasie rewolucji 1917r.), a potem resztę rodziny wywieźli na Sybir.
A nazwisko KULESZOW to zruszczona forma polskiego nazwiska KULESZA. Pan Arkadij tez mi o tym opowiadał - gdy się mieszkało w Rosji sowieckiej, to bezpieczniej było przerobić nazwisko z polskiego na 'ichnie'... Zresztą, najczęściej wcale nie było wyboru, to urzędnicy sami "poprawiali".
A dziś znaleźć papiery udowadniające pochodzenie to nie takie proste, skoro trzeba szukać poza granicami dzisiejszej Polski. Do tego bardzo kosztowne. Jeśli ktoś ma środki, czas i możliwości - to można im pomóc: zamówić kwerendę w Archiwum Państwowym w Mińsku albo w Mohylewie (nie wiem, czy tam akurat jest, ale trzeba by się dowiedzieć, gdzie mogą być metryki z Mohylewa z pocz. XX w.); teraz to chyba się nazywa Mogilev? Miałam gdzieś zapisane imię dziadka p.Swietłany, ale niestety, nie moge znaleźć, nie sądziłam, że może się przydać. Gdy Kuleszowie byli w areszcie w Białej Podl., to dzwoniliśmy do nich, ale teraz nie wiem, gdzie ich szukać. Ma ktoś może jakies namiary, telefon, adres domu rekolekcyjnego?
Dziś już wiem z tv, że Kuleszowie są razem w Lublinie. Nareszcie! Oby wszystko dalej ułożyło się dobrze, tyle się ta rodzina nacierpiała... Miałam przyjemność ich kiedyś poznać osobiście.
Dodam tylko, że nazwisko panieńskie p.Swietłany to nie Tarkowska (jak ktoś wyżej napisał), tylko PERKOWSKA. Jej dziadek pochodził z Mohylewa (dziś na Białorusi), p.Swietłana opowiadała mi, że na oczach jej dziadka (gdy miał kilka lat), Sowieci zamordowali jego rodziców (to było chyba w czasie rewolucji 1917r.), a potem resztę rodziny wywieźli ... rozwiń
Avatar
Beti / 3 marca 2008 o 14:35
0
Jak można pomóc rodzinie Kuleszów? Czy ktoś da mi odpowiedż chetnie pomogę. Nie mam prawnych możliwości ale może finansowo mogła bym pomóc.
Ludzie dajcie tym dzieciom szansę na godne życie to mądre i zdolne dzieci.
A szanowna Metanoia to co głowe w piasek? Czytałam wasz statut powinniście się wstydzić? wzniosłe cele ale tylko na pokaz! sponsorzy nie dajcie im ani grosza!
Avatar
beti / 3 marca 2008 o 14:26
0
Anna napisał:
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie imiona i nazwisko.Rodzice nie znali polskiego i do tej pory nie umieją mówić po polsku, jesliby pochodzili z polskiej rodziny,to by choć trochę mówili ,jak tu przyjechali.
Po prostu osoby ze Wschodu wiedzą, ze w Polsce wystarczy powiedzieć,że jest się z pochodzenia Polakiem i się drzwi wszędzie otwierają i można coś za to dostać.




Ty Anno jesteś bez serca , po co Metanoia ich tu ściągała a teraz mają ich w nosie. Zamiast im pomóc wygonili ich z policją ale miłosierdzie. Ty może wyznajesz takie poglądy ale to znaczy bić słabszego-gratuluję.




Ty Anno jesteś bez serca , po co Metanoia ich tu ściągała a teraz mają ich w nosie. Zamiast im pomóc wygonili ich z policją ale miłosierdzie. Ty może wyznajesz takie poglądy ale to znaczy bić słabszego-gratuluję. rozwiń
Avatar
JUST1 / 29 lutego 2008 o 19:38
0
NIKT Kto ich nie znał nie może wiedzieć co ci ludzie tu czuli,jak pracowali,uczyli się.My ich znamy oni należeli do nas do naszej ulicy byli nasi... teraz ich nie ma. Wszyscy do których zwracamy sie o pomoc dla nich odmawiają nam jej ( OPRóCZ DZIENNIKA ,PANORAMY)dlaczego dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie instytucje odpowiedzialne za pomoc uchodżcom odmówiły im pomocy : przy nadaniu statusu uchodzcy,przy uzyskaniu pobytu w Polsce, przy przedłużeniu wizy???????? Kiedy o małego JASIE upomniała się Białoruś trąbiła o nim cała Polska dlaczego od nich ta Polska się odwraca??? Dlaczego o nich nikt nic nie mówił dlaczego nie chciał nam sąsiadom pomóc. my chcemy żeby byli tu z nami. Ktoś kto to czyta za tydzień zapomni, proszę bardzo - ale my nigdy. Codziennie mijamy ich dom idąc do pracy szkoły..PUSTY DOM!!! wiem że wiele ludzi jest przeciwnych zostaniu ich w naszym kraju, ale oni są nasi i nie musicie dokopywać nam dziwnymi tekstami. Podobno nadzieja umiera ostatnia. Mamy nadzieję że dla nich i dla nas ona się dopiero narodzi,. Jeżeli jest osoba która czyta ten artykuł która mogłaby i zechciała pomóc nam sąsiadom uratować tych ludzi prosimy. A tak do wiadomości czytelników dzieci miały polskie imiona : JUREK ,KONSTANTY,ELA,KASIA,MIKOłAJ.. BO z tego co czytam brznienie imion wzbudza bardzo wiele kontrowersji,.POZDRAWIAM. I JESZCZE JEDNO gdyby nie byli godni , gdyby byli złymi ludżmi nikt z nas nie kiwnąłby palcem. TA RODZINA NIE ZASłUGUJE NA ZESłANIE. ONI TAK BARDZO CHCą TU MIESZKAć.Pomóżcie nam!!!
NIKT Kto ich nie znał nie może wiedzieć co ci ludzie tu czuli,jak pracowali,uczyli się.My ich znamy oni należeli do nas do naszej ulicy byli nasi... teraz ich nie ma. Wszyscy do których zwracamy sie o pomoc dla nich odmawiają nam jej ( OPRóCZ DZIENNIKA ,PANORAMY)dlaczego dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie instytucje odpowiedzialne za pomoc uchodżcom odmówiły im pomocy : przy nadaniu statusu uchodzcy,przy uzyskaniu pobytu w Polsce, przy przedłużeniu wizy???????? Kiedy o małego JASIE upomniała się Białoruś trąbiła o nim cała Polska dlacz... rozwiń
Avatar
JUST1 / 29 lutego 2008 o 18:41
0
Główną osobą która przyczyniła się do tej tragedii jest p. Modrzejewski. to jemu najbardziej zależało na usunięciu rodziny z tego domu. To jest 4 emigrancka rodzina którą z tamtąd usunął!!!!!!! MY MIESZKAńCY ZEMBORZYC SKąD ZABRALI NASZYCH KULESZOWYCH żYCZYMY P. MODRZEJEWSKIEMU I RESZCIE PSEUDO-UDZIAłOWCOM FUNDACJI ZEBY KIEDYś STRACILI WSZYSTKO TAK JAK ONI łACZNIE Z NADZIEą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale my i tak się nie poddamy. będziemy walczyć o nich do końca. A tak przy okazji do ludzi z fundacji GDZIE SIę PODZIAłY RZECZY PAńSTWA KULESZOW??????????????? CZYżBY SPłONęłY W TYM OGNISKU KTóRE PALIłO SIE NA DRUGI DZIEń PO ZABRANIU ICH???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Główną osobą która przyczyniła się do tej tragedii jest p. Modrzejewski. to jemu najbardziej zależało na usunięciu rodziny z tego domu. To jest 4 emigrancka rodzina którą z tamtąd usunął!!!!!!! MY MIESZKAńCY ZEMBORZYC SKąD ZABRALI NASZYCH KULESZOWYCH żYCZYMY P. MODRZEJEWSKIEMU I RESZCIE PSEUDO-UDZIAłOWCOM FUNDACJI ZEBY KIEDYś STRACILI WSZYSTKO TAK JAK ONI łACZNIE Z NADZIEą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ale my i tak się nie poddamy... rozwiń
Avatar
nemo / 29 lutego 2008 o 13:53
0
Anna napisał:
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie imiona i nazwisko.Rodzice nie znali polskiego i do tej pory nie umieją mówić po polsku, jesliby pochodzili z polskiej rodziny,to by choć trochę mówili ,jak tu przyjechali.
Po prostu osoby ze Wschodu wiedzą, ze w Polsce wystarczy powiedzieć,że jest się z pochodzenia Polakiem i się drzwi wszędzie otwierają i można coś za to dostać.

WSTYT !! "Anna" Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz!!

WSTYT !! "Anna" Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz!! rozwiń
Avatar
bietka / 29 lutego 2008 o 11:32
0
Sorry, zazwyczaj nie udzielam się na forach i stąd pomyłka. Komentuję ostatni, przed moim, a nie pierwszy wpis. Nick Anna, nie ania. I jeszcze jedno. Kuleszowowie świetnie mówią po polsku (wiem to z autopsji a nie z wyobraźni) a ich dzieci mają w polskich szkołach świadectwa z czerwonmym paskiem. Nawet w TV to pokazali. Pozdrawiam
Avatar
bietka / 29 lutego 2008 o 11:23
0
Pierwszy komentarz na forum woła o pomstę do nieba! Dosłownie. I to nie tylko ze względu na słowa wieszcza: "Jeśli ja zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie". Jak po 160 latach mają udokumentować swoją polskość?! Czy ich przodek, być może ranny powstaniec, skuty w kajdany, gnany na Sybir miał w walizeczce nieść ze sobą metryki chrztu i dokumenty herbowe? A potem, przez czasy rewolucji - począwszy od tej z 1905 roku, poprzez I wojnę, rewolucję sowiecką i II wojnę - oni te dokumenty mieli trzymać w dolnej szufladzie biurka?! Po to żeby w 2000 roku zadowlić biurokratów i "sędziów", pożal się Boże, z tego forum?!
Rodzina nosi nazwisklo KULESZOW, nie Kuleczow jak piszą dziennikarze naśladując fonetycznie angielską transkrypcję nazwiska z paszportu.
Nie przesądzam o polskich korzeniach rodziny ale to co mówią o swoich przodkach Tarkowskich i Kuleszach (czy Tarkowski to też "ruskie" nazwisko?!) jest bardzo prawdopodobne. Łatwo można też wytłumaczyć brak dokumentów. Otóż jeśli prawdą jest, że przodkowie Kuleszowów pochodzili ze wsi Kuleszki w powiecie wysokomazowieckim (dziś województwo podlaskie) to ich przodek nosił nazwisko Kulesz albo co bardziej prawdopodobne Kulesza. Kulesz to nazwisko chłopów, Kulesza drobnej szlachty podlasko-mazowieckiej.
A końcówka -ow dodana do nazwiska? To powszechna praktyka rusyfikacyjna w carskoj a później sowietskoj impierii. Stąd na Kaukazie aż roi się od Mahomedowów, Ismaiłowów itd. Tak po prostu administracja zruszczała tam nazwiska a jak ktoś chciał protestować to historia zna przypadki jak kończył.
Wracając do Kuleszek. Powstanie styczniowe miało tam bardzo burzliwy przebieg. Niemal cała szlachta poszła w las. Stąd teraz są chłopami i to najlagodniejsza konsekwencja powstania. Gubernia łomżyńska ( na jej terenie leżały Kuleszki) byla tym obszarem na terenie dziesiejszej Polski, gdzie dzialał Muriawiew. Nie bez powodu przecież nosił przydomek Wieszatiel, którym sam się chwalił. Murawiew krwawo rozprawił się nie tylko z popowstaniową Wileńszczyzną. Otóż generałowie Murawiowa na Litwie i w Guberni Łomżyńskiej nie bawili się w sądy wojenne nad powstańcami styczniowymi, jak było to w innych regionach. Po takich sądach zostawały zazwyczaj jakieś akta, które dziś można przy odrobinie szczęścia odszukać w archiwach. Ludzie Murawiowa wysylali szlachtę na Sybir na podstawie decyzji administracyjnej - bez sądu i bawienia się w udowadnianie udziału w Powstaniu. Bez żadnej biurokracji. I to tłumaczy dlaczego Kuleszow w 2000 roku nie ma żadnych dokumentów.
Jeśli nawet rodzina się zrusyfikowała, to nie można stawiać im z tego powodu zarzutów. Żyjąc w państwie totalitarnym przez prawie dwa stulecia mieli mówić ze sobą wyłącznie po polsku? Łatwo jest wydawać opnię o ludzkich losach siedząc w ciepłych papuciach przed ekranem komputera, popisywać się swoją "mądrością". A może chodzi o to, żeby komuś wreszcie dokopać, jak nie ma komu to mogą być nawet Bogu ducha winni imigranci. Łatwo przecież osądzić i odsądzić od czci i wiary a przede wszystkim polskości bezradnych ludzi czekających w areszcie na deportację donikąd? Bo domu na Syberii już nie mają. To niczym przecież nie grozi a tak poprawia samopoczucie, prawda aniu? (bo tak brzmi chyba nick autora pierwszego komentarza) Wreszcie udało się komuś dokopać! Wreszcie jakiś sukces! Gratuluję.[center][/center][center][/center]
Pierwszy komentarz na forum woła o pomstę do nieba! Dosłownie. I to nie tylko ze względu na słowa wieszcza: "Jeśli ja zapomnę o nich, Ty Boże zapomnij o mnie". Jak po 160 latach mają udokumentować swoją polskość?! Czy ich przodek, być może ranny powstaniec, skuty w kajdany, gnany na Sybir miał w walizeczce nieść ze sobą metryki chrztu i dokumenty herbowe? A potem, przez czasy rewolucji - począwszy od tej z 1905 roku, poprzez I wojnę, rewolucję sowiecką i II wojnę - oni te dokumenty mieli trzymać w dolnej szufladzie biurka?&... rozwiń
Avatar
Anna / 29 lutego 2008 o 09:58
0
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie imiona i nazwisko.Rodzice nie znali polskiego i do tej pory nie umieją mówić po polsku, jesliby pochodzili z polskiej rodziny,to by choć trochę mówili ,jak tu przyjechali.
Po prostu osoby ze Wschodu wiedzą, ze w Polsce wystarczy powiedzieć,że jest się z pochodzenia Polakiem i się drzwi wszędzie otwierają i można coś za to dostać.
O jakich krzywdach mówicie?Skąd wiadomo,że potomkowie zesłanych na Sybierię,ci ludzie nie są w stanie tego dokazać ani nie mają żądnych dokumentów, w tym świadectw chrztu,czy chociaż zaświadczeń z kościoła katolickiego, a Polacy zawsze tam się wokół niego grupowali.Ludzie ci zajmują bezprawnie lokal fundacji(katolickiej czy nie, tutaj to nie ma znaczenia), każdy normalny człowiek starałby się na dzieci zarobić i coś wynająć, a oni żyli na pasożyta tyle lat! Do tego ani imion,ani nazwisk nikt z nich nie ma polskich, to typowo rosyjskie im... rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 17

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 26 września 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 26 września 2018 roku 0 0

Przedszkole będzie nosić imię Kaprala Niedźwiedzia Wojtka

Przedszkole będzie nosić imię Kaprala Niedźwiedzia Wojtka 0 1

Jednogłośnie Rada Miasta Świdnik zdecydowała wczoraj, że Przedszkole nr 4 będzie nosić imię zwierzęcia – Kaprala Niedźwiedzia Wojtka.

Co dalej z przebudową torów z Lublina do Warszawy? Włosi zalegają z płatnościami

Co dalej z przebudową torów z Lublina do Warszawy? Włosi zalegają z płatnościami 23 16

W „najbliższych tygodniach” ma zapaść decyzja, co do dalszych losów przebudowy torów z Lublina do Warszawy – informują Polskie Linie Kolejowe, niezadowolone z pracy generalnego wykonawcy. Rozmowy z włoską firmą nie doprowadziły do przełomu, a podwykonawcy upominają się o pieniądze

Seniorzy kichają na grypę. Gminny program darmowych szczepień

Seniorzy kichają na grypę. Gminny program darmowych szczepień 0 1

Po raz piąty Opole przygotowuje się do gminnego programu darmowych szczepień przeciwko grypie dla seniorów. Co roku z tego programu korzysta blisko 300 osób. Działanie samorządu zostało docenione przez ekspertów z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy

Wiatr zerwał im dach razem z kominem. Czteroosobowa rodzina potrzebuje pomocy
film

Wiatr zerwał im dach razem z kominem. Czteroosobowa rodzina potrzebuje pomocy 27 14

Czteroosobowa rodzina państwa Paciejewskich z Chrząchowa w gminie Końskowola w ostatni poniedziałek dosłownie straciła dach nad głową. Wiatr był tak silny, że zrzucił na ziemię całą połać, łącznie z krokwiami i kominem. Dom nie był ubezpieczony

Szpital Legionowy w Lublinie: dwa lata opieki i pomocy
Magazyn
galeria

Szpital Legionowy w Lublinie: dwa lata opieki i pomocy 0 1

W sierpniu 1915 roku w Lublinie działalność rozpoczął Szpital Legionowy. Ranni i chorzy legioniści robili wszystko, żeby się do niego dostać, bo tu czuli się, jak u siebie

"Półtorej" czy "półtora"? Minister edukacji upomina premiera
film

"Półtorej" czy "półtora"? Minister edukacji upomina premiera 0 8

Premier Mateusz Morawiecki podczas jednego ze swoich wystąpień użył niepoprawnego wyrażenia: "półtorej roku". Na ten językowy błąd - za namową dziennikarza - zwróciła mu we wtorek uwagę minister edukacji narodowej Anna Zalewska, z wykształcenia polonistka.

Jeździsz samochodem? Od poniedziałku duża zmiana. W życie wchodzą nowe przepisy

Jeździsz samochodem? Od poniedziałku duża zmiana. W życie wchodzą nowe przepisy 220 26

Od najbliższego poniedziałku dowód rejestracyjny i potwierdzenie ubezpieczenia będzie można zostawić w domu. W życie wchodzą nowe przepisy

Policyjny pościg za 15-latkiem za kierownicą. Razem z kolegami zabrał cudze auto

Policyjny pościg za 15-latkiem za kierownicą. Razem z kolegami zabrał cudze auto 17 10

Policjanci zatrzymali trzech nastolatków z Krasnegostawu, którzy zabrali cudzy samochód i ruszyli na przejażdżkę. Na widok mundurowych uciekali, uszkadzając po drodze auto.

V-Rally 4: Dziś szybka premiera (wideo)
film

V-Rally 4: Dziś szybka premiera (wideo) 0 0

Kilka typów rywalizacji i ponad 50 pojazdów. Seria wraca na rynek po 16 latach. Dziś premiera gry V-Rally 4.

Kandydatka na prezydenta Lublina: Więcej kultury w dzielnicach

Kandydatka na prezydenta Lublina: Więcej kultury w dzielnicach 19 11

Tworzenie placówek kulturalnych w dzielnicach zapowiedziała we wtorek Magdalena Długosz, kandydatka na prezydenta z komitetu „Miasto dla Ludzi – Lubelski Ruch Miejski”.

Mieszkańcy dziękują radnemu za chodnik? Oryginalny banner w Lublinie

Mieszkańcy dziękują radnemu za chodnik? Oryginalny banner w Lublinie 55 33

Nietypowy banner reklamowy stanął obok chodnika przy ul. Woronieckiego w dzielnicy Wrotków. „Naszemu radnemu Leszkowi Daniewskiemu dziękujemy za ten chodnik” – głosi napis na płachcie. Na dole widnieje podpis „Mieszkańcy ul. Woronieckiego”.

Hitman 2: Akcja w dżungli i edycja kolekcjonerska na PC (wideo)
film

Hitman 2: Akcja w dżungli i edycja kolekcjonerska na PC (wideo) 0 0

Zabójcza walizka i zabójcza kaczka. Miejmy nadzieję, że sama gra również będzie zabójcza. A nowy gameplay z gry Hitman 2 jest niezłą zapowiedzią tego, co nas czeka w listopadzie.

W tej wsi prawie nie ma już świń. ASF. "Pół miliarda zł na pomoc powinno być od zaraz"

W tej wsi prawie nie ma już świń. ASF. "Pół miliarda zł na pomoc powinno być od zaraz" 15 16

– Jeżeli rząd znalazł pół miliarda złotych na zakup „Damy z łasiczką”, to pół miliarda złotych na pomoc dla rolników powinno być od zaraz – mówił w Maniach (gm. Międzyrzec Podlaski) prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Spotkanie odbyło się przy gospodarstwie rolnika, który o odszkodowania za 74 wybite świnie walczy w sądzie

Ledwie skończyło się lato, a tutaj już spadł śnieg [wideo]
film

Ledwie skończyło się lato, a tutaj już spadł śnieg [wideo] 0 1

Zakopane (woj. małopolskie). Na Kasprowym Wierchu i Śnieżce spadł śnieg, a prędkość wiatru sięgała 130 kilometrów na godzinę.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.