Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

30 marca 2009 r.
16:05
Edytuj ten wpis

Ostatnie nagranie zaginionego Marka Wojciechowskiego (wideo)

Autor: Zdjęcie autora (er)
0 41 A A

Policja przekazała ostatnie nagranie, na którym widać zaginionego blisko dwa tygodnie temu Marka Wojciechowskiego, studenta UMCS. Uczelnia za pomoc w jego odnalezieniu oferuje 10 tys. zł.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Komentarze 41

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Manio / 15 kwietnia 2009 o 17:19
0
Od strony kamery w lewo, ale mi chodzi o punkt widzenia kierowcy auta, zjechał z Głębokiej, i potem na górze skręcił w prawo. Może nie wiesz dokładnie o które miejsce chodzi i nie możesz sobie tego wyobrazić Pozdrawiam i liczę na szybkie wyjaśnienie tej dziwnej sprawy...
Avatar
kinol / 15 kwietnia 2009 o 15:01
0
Manio napisał:
Faktycznie, po dokładnym przyjrzeniu się zapisowi widać, że auto jedzie pod górę, bo najpierw oswietlona jest ściana z prawej, potem widać światła na tyle tego bmw (o ile to bmw) i potem przechodzi światło w taki sposób, jakby ktoś skręcał w prawo, tak więc jechał do góry... Zatem nie miał możliwości spotkania Marka.

W prawo? Mi się wydaje, że od strony kamery, która to zarejestrowała, auto skręca w lewo, a ponoć (nie wiem czy na pewno) tam jest tylko jedna droga, właśnie ta, w którą skręciło auto i prowadzi ona do Głębokiej... Tak czy siak, każdy trop może okazać się ważny i mam nadzieję, że i ten samochód sprawdzają, jak tylko mogą.

W prawo? Mi się wydaje, że od strony kamery, która to zarejestrowała, auto skręca w lewo, a ponoć (nie wiem czy na pewno) tam jest tylko jedna droga, właśnie ta, w którą skręciło auto i prowadzi ona do Głębokiej... Tak czy siak, każdy trop może okazać się ważny i mam nadzieję, że i ten samochód sprawdzają, jak tylko mogą. rozwiń
Avatar
Manio / 15 kwietnia 2009 o 09:39
0
Faktycznie, po dokładnym przyjrzeniu się zapisowi widać, że auto jedzie pod górę, bo najpierw oswietlona jest ściana z prawej, potem widać światła na tyle tego bmw (o ile to bmw) i potem przechodzi światło w taki sposób, jakby ktoś skręcał w prawo, tak więc jechał do góry... Zatem nie miał możliwości spotkania Marka.
Avatar
1Gość / 15 kwietnia 2009 o 08:27
0
Tam nie ma inej możliwości zjazdu na Głęboką a wtedy by na zaparkowanym ciemnym aucie były najpierw mocne światło na boku auta a po wykonaniu skrętu wlewo jeszcze by było widać tył zjeżdzającego samochodu. A tutaj jest odwrotnie. Samochód jedzie pod górkę.
Avatar
Manio / 15 kwietnia 2009 o 07:26
0
Mylisz się, kierowca musiał jechać w kierunku ulicy głębokiej, najwyraźniej nie załapałeś z której kamery było to nagranie. Skręcił w lewo i pojechał w dół, tam na dole jest nakaz skrętu w prawo, więc jeżeli Marek doszedł już do ulicy Głębokiej idąc Pagi w dół, to kierowca mógł go tam spotkać. Jednak w jakikolwiek wypadek nie chce mi się wierzyć, ze względu na:
1. brak śladów wypadku, jakieś plastiki czy coś takiego, przecież policja nie znalazła, lub nie powiedziała o tym że znalazła, poza tym sprawca nie wysprzątałby wszystkiego w szoku,
2. brak śladów wypadku w postaci krwii, która zazwyczaj przy wypadku, a tymbardziej śmiertelnym, występuje na jezdni...
Ale mimo wszystko kierowca auta może mieć z tym coś wspólnego. Zwłaszcza, że jak dla mnie on nie zjechał z góry, tylko nagle zapalił światła i ruszył, widać wyraźnie jak dla mnie, że światła się nie pojawiają w ruchu, tylko nagle robi się jaśniej. A wcześniej Marek się zatrzymuje. Może coś usłyszał, zobaczył... Zapewne policja przegląda monitoring na długo przed pojawieniem się tam Marka... Nie musimy ich przecież uczyć roboty
Mylisz się, kierowca musiał jechać w kierunku ulicy głębokiej, najwyraźniej nie załapałeś z której kamery było to nagranie. Skręcił w lewo i pojechał w dół, tam na dole jest nakaz skrętu w prawo, więc jeżeli Marek doszedł już do ulicy Głębokiej idąc Pagi w dół, to kierowca mógł go tam spotkać. Jednak w jakikolwiek wypadek nie chce mi się wierzyć, ze względu na:
1. brak śladów wypadku, jakieś plastiki czy coś takiego, przecież policja nie znalazła, lub nie powiedziała o tym że znalazła, poza tym sprawca nie wysprzątałby wszystkiego w sz... rozwiń
Avatar
1Gość / 15 kwietnia 2009 o 01:05
0
Marek upadł na schodach przed Cebionem. Odwraca sie po paru metrach w kierunku do Dodka. Póżniej przechodzi ścieżką wzdłuż akademików. Naprzeciwko DS Ikar jest zaparkowane ciemne auto, które jest ustawione równo z osią ulicy prowadzącej od Glębokiej [obok transformatorów i prywatnych akademików] do ulicy Czwartaków. Według planu Lublina jest to okolo 100 metrów i jest to pod górkę. Myśle, że ktoś o 1 w nocy wracał do domu z imienin Zbigniewa czy Patryka i mieszka gdzieś w tej okolicy. Swiatla odbijające sie na zaparkowanym aucie [nagranie z monitoringu od 3:50 do 4:08] przez 18 sekund dają prędkość 20 km/h. I taką prędkościa się tam auta poruszają. Kierowca wjechał od ulicy Glębokiej i żeby spotkał Marka na ulicy Ł.Pagi musiał by przejechać między Heliosem a Grzesiem, tam są kamery, skręcić wlewo na Weteranów i jeszce raz wlewo na Spadochroniarzy i w dół na Pagi. Na Głęboką mógł wjechać ze Sowińskiego, Raabego, Narutowicza, Nadbystrzyckiej, Filaretów. W miejscu, gdzie się Marek na ok. 2 minuty zatrzymał jest taki nizki płotek i w chodniku krata kanalizacyjna [video "Wizja" Lublin.com.pl]. Może zdjął plecak i próbował wsadzić prawą ręke do prawego rękawa i kurtke zapiąć, była chłodna noc i jeszcze go czekało pare kilometrów piechotki. A może musiał już się pozbyć wypitego piwa. Potem się lżej maszeruje. Na ulice Pagi jest bardzo dobry widok z prywatnych akademików [YouTube Lublin Langiewicza 26]. Też mam nadzieje iż kiedyś się to zniknięcie Marka wyjaśni. Cierpliwości !
Marek upadł na schodach przed Cebionem. Odwraca sie po paru metrach w kierunku do Dodka. Póżniej przechodzi ścieżką wzdłuż akademików. Naprzeciwko DS Ikar jest zaparkowane ciemne auto, które jest ustawione równo z osią ulicy prowadzącej od Glębokiej [obok transformatorów i prywatnych akademików] do ulicy Czwartaków. Według planu Lublina jest to okolo 100 metrów i jest to pod górkę. Myśle, że ktoś o 1 w nocy wracał do domu z imienin Zbigniewa czy Patryka i mieszka gdzieś w tej okolicy. Swiatla odbijające sie na zaparkowanym aucie [nagranie z ... rozwiń
Avatar
kinol / 15 kwietnia 2009 o 00:41
0
Manio napisał:
Ja to już nie wiem, co o tym myśleć. Oglądam to już setny raz i mrozi mi kolejny raz krew w żyłach... Gdzie ten chłopak do cholery jasnej przepadł... Dlaczego policja w trakcie filmu nie komentuje jego upadku, świateł auta i tym podobnych spraw... Pewnie wiedzą więcej, ale nie mogą tego ujawnić... Męcząca sprawa, mógłby już się odnaleźć, bo łapię przez to jakieś paranoje...

Mogliby, a nie mogą... Ale szkoda, że nie mogą, bo przez to są głupie plotki, a z kolei z ich powodu, ludzie zaczynają się bać nawet, jak w nie nie wierzą... Ja mam nadzieję, że policja bada wątek tego samochodu... Nie chcę być czarnym prorokiem i nie zamierzam czegokolwiek przewidywać, ale to auto jest co najmniej podejrzane, zwłaszcza, że musiało jechać w kierunku Marka... (ktoś już gdzieś pisał, że w tym miejscu na Głębokiej jest zakaz skrętu w lewo, więc musiał jechać w prawo).

Mogliby, a nie mogą... Ale szkoda, że nie mogą, bo przez to są głupie plotki, a z kolei z ich powodu, ludzie zaczynają się bać nawet, jak w nie nie wierzą... Ja mam nadzieję, że policja bada wątek tego samochodu... Nie chcę być czarnym prorokiem i nie zamierzam czegokolwiek przewidywać, ale to auto jest co najmniej podejrzane, zwłaszcza, że musiało jechać w kierunku Marka... (ktoś już gdzieś pisał, że w tym miejscu na Głębokiej jest zakaz skrętu w lewo, więc musiał jechać w prawo). rozwiń
Avatar
Manio / 14 kwietnia 2009 o 22:09
0
Ja to już nie wiem, co o tym myśleć. Oglądam to już setny raz i mrozi mi kolejny raz krew w żyłach... Gdzie ten chłopak do cholery jasnej przepadł... Dlaczego policja w trakcie filmu nie komentuje jego upadku, świateł auta i tym podobnych spraw... Pewnie wiedzą więcej, ale nie mogą tego ujawnić... Męcząca sprawa, mógłby już się odnaleźć, bo łapię przez to jakieś paranoje...
Avatar
kinol / 1 kwietnia 2009 o 23:34
0
Eanigma napisał:
Wujek nie poszedl do akademika z tymi ludzmi, nie znal ich wiec "detektywi" ten trop zostawcie.

W takim razie gdzie poszedł?? Ponoć poszedł pić z tymi ludźmi, a jeśli na nagraniu pokazują, że wszyscy bez Marka skręcają w jakieś przejście prowadzące do akademika (nie wiem, nie mam zorientowania w rozmieszczeniu akademików), to widać tak było. A jeśli twierdzisz, że on tam nie skręcił, to albo nie oglądałeś/-aś nagrania, albo wujek musiałby odłączyć od grupy w tym samym momencie, co i Marek. A przecież wiadomo, że tak nie było.

W takim razie gdzie poszedł?? Ponoć poszedł pić z tymi ludźmi, a jeśli na nagraniu pokazują, że wszyscy bez Marka skręcają w jakieś przejście prowadzące do akademika (nie wiem, nie mam zorientowania w rozmieszczeniu akademików), to widać tak było. A jeśli twierdzisz, że on tam nie skręcił, to albo nie oglądałeś/-aś nagrania, albo wujek musiałby odłączyć od grupy w tym samym momencie, co i Marek. A przecież wiadomo, że tak nie było. rozwiń
Avatar
Eanigma / 1 kwietnia 2009 o 23:07
0
Wujek nie poszedl do akademika z tymi ludzmi, nie znal ich wiec "detektywi" ten trop zostawcie.
Avatar
Manio / 15 kwietnia 2009 o 17:19
0
Od strony kamery w lewo, ale mi chodzi o punkt widzenia kierowcy auta, zjechał z Głębokiej, i potem na górze skręcił w prawo. Może nie wiesz dokładnie o które miejsce chodzi i nie możesz sobie tego wyobrazić Pozdrawiam i liczę na szybkie wyjaśnienie tej dziwnej sprawy...
Avatar
kinol / 15 kwietnia 2009 o 15:01
0
Manio napisał:
Faktycznie, po dokładnym przyjrzeniu się zapisowi widać, że auto jedzie pod górę, bo najpierw oswietlona jest ściana z prawej, potem widać światła na tyle tego bmw (o ile to bmw) i potem przechodzi światło w taki sposób, jakby ktoś skręcał w prawo, tak więc jechał do góry... Zatem nie miał możliwości spotkania Marka.

W prawo? Mi się wydaje, że od strony kamery, która to zarejestrowała, auto skręca w lewo, a ponoć (nie wiem czy na pewno) tam jest tylko jedna droga, właśnie ta, w którą skręciło auto i prowadzi ona do Głębokiej... Tak czy siak, każdy trop może okazać się ważny i mam nadzieję, że i ten samochód sprawdzają, jak tylko mogą.

W prawo? Mi się wydaje, że od strony kamery, która to zarejestrowała, auto skręca w lewo, a ponoć (nie wiem czy na pewno) tam jest tylko jedna droga, właśnie ta, w którą skręciło auto i prowadzi ona do Głębokiej... Tak czy siak, każdy trop może okazać się ważny i mam nadzieję, że i ten samochód sprawdzają, jak tylko mogą. rozwiń
Avatar
Manio / 15 kwietnia 2009 o 09:39
0
Faktycznie, po dokładnym przyjrzeniu się zapisowi widać, że auto jedzie pod górę, bo najpierw oswietlona jest ściana z prawej, potem widać światła na tyle tego bmw (o ile to bmw) i potem przechodzi światło w taki sposób, jakby ktoś skręcał w prawo, tak więc jechał do góry... Zatem nie miał możliwości spotkania Marka.
Avatar
1Gość / 15 kwietnia 2009 o 08:27
0
Tam nie ma inej możliwości zjazdu na Głęboką a wtedy by na zaparkowanym ciemnym aucie były najpierw mocne światło na boku auta a po wykonaniu skrętu wlewo jeszcze by było widać tył zjeżdzającego samochodu. A tutaj jest odwrotnie. Samochód jedzie pod górkę.
Avatar
Manio / 15 kwietnia 2009 o 07:26
0
Mylisz się, kierowca musiał jechać w kierunku ulicy głębokiej, najwyraźniej nie załapałeś z której kamery było to nagranie. Skręcił w lewo i pojechał w dół, tam na dole jest nakaz skrętu w prawo, więc jeżeli Marek doszedł już do ulicy Głębokiej idąc Pagi w dół, to kierowca mógł go tam spotkać. Jednak w jakikolwiek wypadek nie chce mi się wierzyć, ze względu na:
1. brak śladów wypadku, jakieś plastiki czy coś takiego, przecież policja nie znalazła, lub nie powiedziała o tym że znalazła, poza tym sprawca nie wysprzątałby wszystkiego w szoku,
2. brak śladów wypadku w postaci krwii, która zazwyczaj przy wypadku, a tymbardziej śmiertelnym, występuje na jezdni...
Ale mimo wszystko kierowca auta może mieć z tym coś wspólnego. Zwłaszcza, że jak dla mnie on nie zjechał z góry, tylko nagle zapalił światła i ruszył, widać wyraźnie jak dla mnie, że światła się nie pojawiają w ruchu, tylko nagle robi się jaśniej. A wcześniej Marek się zatrzymuje. Może coś usłyszał, zobaczył... Zapewne policja przegląda monitoring na długo przed pojawieniem się tam Marka... Nie musimy ich przecież uczyć roboty
Mylisz się, kierowca musiał jechać w kierunku ulicy głębokiej, najwyraźniej nie załapałeś z której kamery było to nagranie. Skręcił w lewo i pojechał w dół, tam na dole jest nakaz skrętu w prawo, więc jeżeli Marek doszedł już do ulicy Głębokiej idąc Pagi w dół, to kierowca mógł go tam spotkać. Jednak w jakikolwiek wypadek nie chce mi się wierzyć, ze względu na:
1. brak śladów wypadku, jakieś plastiki czy coś takiego, przecież policja nie znalazła, lub nie powiedziała o tym że znalazła, poza tym sprawca nie wysprzątałby wszystkiego w sz... rozwiń
Avatar
1Gość / 15 kwietnia 2009 o 01:05
0
Marek upadł na schodach przed Cebionem. Odwraca sie po paru metrach w kierunku do Dodka. Póżniej przechodzi ścieżką wzdłuż akademików. Naprzeciwko DS Ikar jest zaparkowane ciemne auto, które jest ustawione równo z osią ulicy prowadzącej od Glębokiej [obok transformatorów i prywatnych akademików] do ulicy Czwartaków. Według planu Lublina jest to okolo 100 metrów i jest to pod górkę. Myśle, że ktoś o 1 w nocy wracał do domu z imienin Zbigniewa czy Patryka i mieszka gdzieś w tej okolicy. Swiatla odbijające sie na zaparkowanym aucie [nagranie z monitoringu od 3:50 do 4:08] przez 18 sekund dają prędkość 20 km/h. I taką prędkościa się tam auta poruszają. Kierowca wjechał od ulicy Glębokiej i żeby spotkał Marka na ulicy Ł.Pagi musiał by przejechać między Heliosem a Grzesiem, tam są kamery, skręcić wlewo na Weteranów i jeszce raz wlewo na Spadochroniarzy i w dół na Pagi. Na Głęboką mógł wjechać ze Sowińskiego, Raabego, Narutowicza, Nadbystrzyckiej, Filaretów. W miejscu, gdzie się Marek na ok. 2 minuty zatrzymał jest taki nizki płotek i w chodniku krata kanalizacyjna [video "Wizja" Lublin.com.pl]. Może zdjął plecak i próbował wsadzić prawą ręke do prawego rękawa i kurtke zapiąć, była chłodna noc i jeszcze go czekało pare kilometrów piechotki. A może musiał już się pozbyć wypitego piwa. Potem się lżej maszeruje. Na ulice Pagi jest bardzo dobry widok z prywatnych akademików [YouTube Lublin Langiewicza 26]. Też mam nadzieje iż kiedyś się to zniknięcie Marka wyjaśni. Cierpliwości !
Marek upadł na schodach przed Cebionem. Odwraca sie po paru metrach w kierunku do Dodka. Póżniej przechodzi ścieżką wzdłuż akademików. Naprzeciwko DS Ikar jest zaparkowane ciemne auto, które jest ustawione równo z osią ulicy prowadzącej od Glębokiej [obok transformatorów i prywatnych akademików] do ulicy Czwartaków. Według planu Lublina jest to okolo 100 metrów i jest to pod górkę. Myśle, że ktoś o 1 w nocy wracał do domu z imienin Zbigniewa czy Patryka i mieszka gdzieś w tej okolicy. Swiatla odbijające sie na zaparkowanym aucie [nagranie z ... rozwiń
Avatar
kinol / 15 kwietnia 2009 o 00:41
0
Manio napisał:
Ja to już nie wiem, co o tym myśleć. Oglądam to już setny raz i mrozi mi kolejny raz krew w żyłach... Gdzie ten chłopak do cholery jasnej przepadł... Dlaczego policja w trakcie filmu nie komentuje jego upadku, świateł auta i tym podobnych spraw... Pewnie wiedzą więcej, ale nie mogą tego ujawnić... Męcząca sprawa, mógłby już się odnaleźć, bo łapię przez to jakieś paranoje...

Mogliby, a nie mogą... Ale szkoda, że nie mogą, bo przez to są głupie plotki, a z kolei z ich powodu, ludzie zaczynają się bać nawet, jak w nie nie wierzą... Ja mam nadzieję, że policja bada wątek tego samochodu... Nie chcę być czarnym prorokiem i nie zamierzam czegokolwiek przewidywać, ale to auto jest co najmniej podejrzane, zwłaszcza, że musiało jechać w kierunku Marka... (ktoś już gdzieś pisał, że w tym miejscu na Głębokiej jest zakaz skrętu w lewo, więc musiał jechać w prawo).

Mogliby, a nie mogą... Ale szkoda, że nie mogą, bo przez to są głupie plotki, a z kolei z ich powodu, ludzie zaczynają się bać nawet, jak w nie nie wierzą... Ja mam nadzieję, że policja bada wątek tego samochodu... Nie chcę być czarnym prorokiem i nie zamierzam czegokolwiek przewidywać, ale to auto jest co najmniej podejrzane, zwłaszcza, że musiało jechać w kierunku Marka... (ktoś już gdzieś pisał, że w tym miejscu na Głębokiej jest zakaz skrętu w lewo, więc musiał jechać w prawo). rozwiń
Avatar
Manio / 14 kwietnia 2009 o 22:09
0
Ja to już nie wiem, co o tym myśleć. Oglądam to już setny raz i mrozi mi kolejny raz krew w żyłach... Gdzie ten chłopak do cholery jasnej przepadł... Dlaczego policja w trakcie filmu nie komentuje jego upadku, świateł auta i tym podobnych spraw... Pewnie wiedzą więcej, ale nie mogą tego ujawnić... Męcząca sprawa, mógłby już się odnaleźć, bo łapię przez to jakieś paranoje...
Avatar
kinol / 1 kwietnia 2009 o 23:34
0
Eanigma napisał:
Wujek nie poszedl do akademika z tymi ludzmi, nie znal ich wiec "detektywi" ten trop zostawcie.

W takim razie gdzie poszedł?? Ponoć poszedł pić z tymi ludźmi, a jeśli na nagraniu pokazują, że wszyscy bez Marka skręcają w jakieś przejście prowadzące do akademika (nie wiem, nie mam zorientowania w rozmieszczeniu akademików), to widać tak było. A jeśli twierdzisz, że on tam nie skręcił, to albo nie oglądałeś/-aś nagrania, albo wujek musiałby odłączyć od grupy w tym samym momencie, co i Marek. A przecież wiadomo, że tak nie było.

W takim razie gdzie poszedł?? Ponoć poszedł pić z tymi ludźmi, a jeśli na nagraniu pokazują, że wszyscy bez Marka skręcają w jakieś przejście prowadzące do akademika (nie wiem, nie mam zorientowania w rozmieszczeniu akademików), to widać tak było. A jeśli twierdzisz, że on tam nie skręcił, to albo nie oglądałeś/-aś nagrania, albo wujek musiałby odłączyć od grupy w tym samym momencie, co i Marek. A przecież wiadomo, że tak nie było. rozwiń
Avatar
Eanigma / 1 kwietnia 2009 o 23:07
0
Wujek nie poszedl do akademika z tymi ludzmi, nie znal ich wiec "detektywi" ten trop zostawcie.
Zobacz wszystkie komentarze 41

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Dzień z Harrym Potterem w MBP
27 lipca 2018, 11:00

Dzień z Harrym Potterem w MBP 0 0

Co Gdzie Kiedy. W piątek, 27 lipca o godz. 11 w Filii nr 26 MBP im. H. Łopacińskiego w Lublinie (ul. Leonarda 18) odbędzie się Dzień z Harrym Potterem. To gratka dla wszystkich miłośników prozy J.K. Rowling.

Graffiti psuje krajobraz? Bolesław Stelmach chce by je zamalować i posadzić bluszcz

Graffiti psuje krajobraz? Bolesław Stelmach chce by je zamalować i posadzić bluszcz 3 8

Zamalowania graffiti na murach wzdłuż al. Solidarności koło skansenu i ogrodu botanicznego domaga się Rada Kultury Przestrzeni. Zamiast malowideł z zeszłorocznej imprezy Meeting of Styles wolałaby tu zieloną ścianę z bluszczu. Ratusz zapowiada jednak, że w sierpniu… powstanie tu nowe graffiti

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach

Powrót Granicy, zmiana trenera w Łazach 2 0

Granica Terespol wygrała rywalizację w grupie I bialskiej klasy A i wywalczyła awans do bialskiej klasy okręgowej

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN

Przedszkolak wybierze sobie przyszły zawód. Nowy pomysł MEN 0 2

Dzieci w przedszkolach będą miały zajęcia z doradztwa zawodowego – wynika z projektu rozporządzenia przygotowanego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przyszły zawód dzieci mają wybierać przez zabawę

Pracownicy Aldika grożą strajkiem. Rozmowy ostatniej szansy

Pracownicy Aldika grożą strajkiem. Rozmowy ostatniej szansy 2 1

30 lipca przedstawiciele komisji zakładowej NSZZ Solidarność spotkają się z przedstawicielami sieci Aldik. Będą rozmawiać o podwyżkach. Jeśli nie usłyszą konkretów, nie wykluczają rozpoczęcia strajku.

Sprzedaż mieszkań zaczyna zwalniać

Sprzedaż mieszkań zaczyna zwalniać 0 1

W drugim kwartale tego roku Polacy kupili mniej nowych mieszkań niż rok wcześniej. W statystykach GUS widać pierwsze symptomy spadku aktywności deweloperów – oceniają eksperci. Liczba nowych pozwoleń na budowę rośnie, ale wolniej niż kiedyś.

Koncert w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku
22 lipca 2018, 17:00

Koncert w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku 1 0

Co Gdzie Kiedy. Trwa Festiwal Fresków w Lublinie. W najbliższą niedzielę, 22 lipca o godz. 17 w Kaplicy Trójcy Świętej na Zamku odbędzie się koncert Szymona Krzemiania i Grzegorza Siedlaczka.

Jej mąż miotał się z bólu, ale nie chcieli go przyjąć do szpitala. Zmarł kilka dni później

Jej mąż miotał się z bólu, ale nie chcieli go przyjąć do szpitala. Zmarł kilka dni później 46 12

Ostry ból głowy, 40-stopniowa gorączka, wymioty. – Stan męża się pogarszał, dosłownie miotał się z bólu, a ja byłam bezsilna – opowiada Katarzyna Gnaś. Mimo to, 26-latek nie został przyjęty do szpitala w Poniatowej. Kilka dni później zmarł

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 lipca 2018 roku 0 0

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski

Legia – Cork City 3:0. Pewny awans mistrzów Polski 6 2

W rewanżowym meczu I rundy eliminacji do Ligi Mistrzów zespół z Warszawy pokonał na swoim stadionie niżej notowanego rywala z Irlandii i awansował do dalszej fazy rozgrywek

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka

Ponad miesiąc temu zmienili ruch na rondzie. Kolejna stłuczka 3 1

Kolejna stłuczka na rondzie Wyszyńskiego w Zamościu. Od 6 czerwca obowiązuje tu ruch okrężny a kierowcy nadal mają problemy

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł

Miasto poszło na rękę dłużnikom z mieszkań komunalnych. Odzyskało ponad 900 tys. zł 7 5

Ponad 900 tys. zł udało się odzyskać miastu od zadłużonych najemców mieszkań komunalnych, którzy zgłosili się do programu dającego im szansę na umorzenie do 70 proc. zaległości. Z takiej możliwości skorzystała prawie co siódma z uprawnionych osób. Jak dużych długów mogą się pozbyć?

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie

"Burmistrzu przestrzegaj prawa!". Pani Maria będzie pikietować codziennie 2 3

Maria Kosidło z Radzynia Podlaskiego zaczęła we wtorek pikietę pod Urzędem Miasta. W toczącym się od dwóch lat sporze chodzi o mieszkanie komunalne. Kobieta zarzuca urzędnikom, że bezprawnie rozwiązali z nią umowę i zajęli lokum

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!"
film

Rolnicy protestowali, zablokowali weterynarzy. "Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła!" 37 26

Hodowcy świń z okolic Parczewa zablokowali samochód lekarzy weterynarii, którzy zamierzali przeprowadzić ubój zwierząt zagrożonych afrykańskim pomorem świń. – Chcemy pokazać, że polski rolnik to jest siła – nie ukrywa przewodniczący rolniczego stowarzyszenia, który przyjechał wesprzeć okolicznych mieszkańców

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku
galeria

A jednak do poprawki. Zmiana na pomniku smoleńskim w Kraśniku 12 24

Poprawiono napis na odsłoniętym w niedzielę kraśnickim pomniku. Figura Lecha Kaczyńskiego została podpisana jako „Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej”. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy drugiego z tych słów nie należałoby odmienić.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.