Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

4 lutego 2011 r.
15:16
Edytuj ten wpis

Dwie prawdy o Smoleńsku

0 17 A A
Wrak Tupolewa w smoleńskim lesie. (wikipedia.org)
Wrak Tupolewa w smoleńskim lesie. (wikipedia.org)

100 tysięcy osób poparło na Facebooku pomysł, żeby 3 lutego ogłosić Dniem bez Smoleńska. Mają dosyć ciągłej dyskusji o tym, że... wiadomo, że nic nie wiadomo. To chyba dobry moment, żeby sprawdzić, co tak naprawdę wiemy o katastrofie z 10 kwietnia, bez mieszania do tego polityki i emocji.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Udostępnij na Facebook

Oglądając telewizyjne serwisy informacyjne, słuchając radia, czytając Internet czy gazety można się już pogubić. Z jednej strony ciągle słyszymy o rosyjskim MAK, z drugiej o polskich i rosyjskich prokuratorach, z trzeciej o komisji ministra Jerzego Millera, z czwartej o ciągle przewijającym się nazwisku pułkownika Edmunda Klicha. Powstaje więc pytanie pierwsze:

Kto zajmuje się katastrofą?

Tak naprawdę w "sprawie smoleńskiej” są prowadzone trzy rodzaje śledztw.Pierwsze (wydaje się, że najmniej istotne) – polityczne. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew stworzył specjalną komisję rządową do spraw zbadania przyczyn katastrofy na czele z premierem Władimirem Putinem. W Polsce utworzono polski międzyresortowy zespół do spraw koordynacji działań podejmowanych w związku z tragicznym wypadkiem lotniczym pod Smoleńskiem. Przewodniczącym został premier Donald Tusk.

Drugie dochodzenie (najbardziej medialne) – prowadzą dwie specjalne komisje. W Rosji rozpoczęła je wspólna komisja rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) i rosyjskiego Ministerstwa Obrony, przy której na podstawie konwencji chicagowskiej z 1944 roku o lotnictwie cywilnym akredytowano jako przedstawiciela Polski płk. rez. pil. Edmunda Klicha.

U nas katastrofę zaczęła badać Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (KBWLLP), powołana przez Ministerstwo Obrony Narodowej, badająca katastrofy samolotów wojskowych. 28 kwietnia 2010 roku poinformowano, że Edmund Klich zrezygnował z przewodniczenia komisji – nowym szefem został minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller. Właśnie o tych dwóch organach w ostatnim czasie było najgłośniej, bo oba opublikowały wstępne raporty ze swoich prac. I to dzięki nim jesteśmy bliżej prawdy, o czym nieco później.

Czekamy na zarzuty

Trzecie postępowanie prowadzą zawodowi śledczy. 10 kwietnia 2010 roku śledztwo wszczął prokurator z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Odrębne postępowanie rozpoczął Komitet Śledczy przy Prokuraturze Generalnej Federacji Rosyjskiej pod przewodnictwem pierwszego zastępcy prokuratora generalnego Rosji gen. Aleksandra Bastrykina.

W czasie rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem prezydent Dmitrij Miedwiediew zapewnił, że śledztwo będzie prowadzone wspólnie przez prokuratorów polskich i rosyjskich. To m.in. dzięki temu dwóch polskich śledczych poleciało w tym tygodniu do Rosji, żeby przesłuchać kontrolerów z lotniska w Smoleńsku.

Oba śledztwa prokuratorskie są tak naprawdę najważniejsze, bo tylko one mogą zakończyć się postawieniem konkretnym osobom zarzutów. Oba jednak trwają, więc o efektach prac prokuratorów na razie nie wiemy nic. Wiemy za to, co ustaliły dwie komisje lotnicze: rosyjska (MAK) i polska (pod kierownictwem ministra Jerzego Millera).

Prawda po rosyjsku

Zacznijmy od Rosjan. 12 stycznia 2011 roku Międzypaństwowy Komitet Lotniczy opublikował końcową wersję swojego raportu na temat przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem.

Szefowa komitetu Tatiana Anodina poinformowała, że wg ustaleń Rosjan załoga prezydenckiego Tupolewa była niewłaściwie przygotowana do lotu, współpraca w załodze samolotu była niewystarczająca, a przełożony dowódcy samolotu wywierał presję na pilota (MAK – nie wprost – sugeruje, że presja wypływała od prezydenta Lecha Kaczyńskiego).

Tatiana Anodina orzekła też, że niedostatki w infrastrukturze lotniska w Smoleńsku i nie najlepszy stan techniczny urządzeń rejestrujących na lotnisku nie były przyczyną katastrofy. – Piloci powinni wziąć pod uwagę ostrzeżenia rosyjskie i białoruskie o bardzo złej pogodzie na lotnisku w Smoleńsku – powiedziała Anodina. – Polska załoga wielokrotnie dostawała informacje, że warunki na lotnisku nie odpowiadają minimum potrzebnemu do lądowania. W takiej sytuacji załoga powinna zrezygnować z lądowania i skierować maszynę na lotnisko zapasowe. Gdyby tak się stało, nie doszłoby do katastrofy.

Raport jest niepełny

– To jest raport niepełny i z błędami – powiedział Edmund Klich, polski akredytowany przy MAK. – Wieża za późno wydała komendę "Horyzont”. Nie było już szans odejścia.

Jego zdaniem, niesłusznie nie opisano roli kontrolerów w podejściu do lądowania samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem. Klich podkreślił, że choć większość z tego, co przedstawiono w Moskwie, jest zgodna z prawdą, to jednak zauważył błędy. Nie podoba mu się m.in., że nie opisano roli kontrolerów z wieży w Smoleńsku. Jego zdaniem, był nakaz sprowadzania samolotu i naciski na lądowanie. A kontrolerzy podawali fałszywe komendy i nie ustalono, z czego to wynikało – czy z błędnych danych w wieży czy z braku przygotowania kontrolera do sprowadzania samolotu.

Prawda po polsku

18 stycznia polska Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego przedstawiła swoją wersję zdarzeń. Szef komisji, minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller, zaprezentował nagrania rozmów na wieży lotniska w Smoleńsku z 10 kwietnia.

Według ustaleń polskiej komisji, która oceniała pracę rosyjskich kontrolerów na lotnisku Siewiernyj, w chwili lądowania Tu-154, popełnili oni szereg błędów: komenda "Horyzont” padła za późno, Tu-154M był stanowczo poniżej ścieżki lądowania, kontroler stanu lądowania nie informował załogi samolotu o fatalnych warunkach pogodowych, nie podał też informacji o lotniskach zapasowych. A w chwili, gdy kapitan tupolewa próbował mimo wszystko podchodzić do lądowania, dowódca wieży uznał, że należy mu na to pozwolić. I zostawił decyzję w rękach polskiej załogi.

Członek komisji Wiesław Jedynak zaznaczył jednak, że obecnie nie można określić, które ze zdarzeń 10 kwietnia zdecydowało o katastrofie. Jego zdaniem, działania rosyjskich kontrolerów "na pewno nie pomogły jednak polskiej załodze”.

A minister Miller podkreślił, że jego komisja ma jeden cel: przeanalizować wszystkie czynniki, które miały wpływ na przebieg zdarzeń, które zakończyły się tragicznie. – Wnioski mają nas uchronić przed powtórzeniem tych błędów, a nie szukaniu winnych – powiedział Jerzy Miller.

Dlaczego do tego doszło?

Oddajmy głos ekspertom. Po pierwsze, ich zdaniem, ustalenia polskiej komisji nie zrzucają odpowiedzialności na rosyjskich kontrolerów.
Zdaniem Tomasza Hypkiego, wydawcy "Skrzydalej Polski”, nawet nieprzekazanie Warszawie informacji o złej pogodzie w Smoleńsku nie zmienia faktu, że polscy piloci nie powinni podchodzić do lądowania w złych warunkach. Ekspert tłumaczy, że Polacy wiedzieli o fatalnych warunkach na lotnisku od załogi lecącego wcześniej do Smoleńska jaka. – Nie próbujmy zwalać winy na Rosjan, którzy udostępnili nam nie lotnisko a lądowisko. Tak to było zapisane w polskich papierach, jako teren przygodny. Polscy piloci nie mogli oczekiwać niczego lepszego, niż zastali – podkreśla Tomasz Hypki.

Tomasz Białoszewski, współautor książki "Ostatni lot”, zwraca za to uwagę na załogę wieży kontrolnej na lotnisku w Smoleńsku.

– Podobnie jak kokpit naszego tupolewa nie była ona tzw. sterylna – zauważa Tomasz Białoszewski. – Kontrolerzy nie mieli komfortu pracy. Funkcjonujący tam za ich plecami były dowódca ze Smoleńska, obecnie zastępca dowódca bazy w Twerze pułkownik Nikołaj Krasnokucki prowadząc rozmowy, uwagi na pewno nie pomagał im w pracy, a przy tak trudnym manewrze, jakim jest lądowanie, a jeszcze szczególnie w warunkach tak ekstremalnie złych, tam powinna być idealna cisza.

"Ktoś popełnił błędy”

Białoszewski zastrzega jednak, że nie można mówić, że błędy rosyjskich kontrolerów były przyczyną katastrofy. – Udowadniamy, rozwałkowując, rozczłonkowując współdziałanie samolot–wieża na elementy pierwsze, gdzie były nieprawidłowości – mówi Białoszewski. – Ale gdybym miał postawić jakąś granicę podziału to tych nieprawidłowości było więcej po polskiej stronie. Co najważniejsze: ten samolot nie miał prawa w istniejących warunkach atmosferycznych zniżyć się to takiej wysokości.

Z kolei ekspert do spraw lotnictwa z "Nowej Techniki Wojskowej” Piotr Abraszek uważa, że kontrolerzy z wierzy w Smoleńsku działali pod dużą presją przełożonych i w pewnym momencie się… pogubili.

– Na pewno informacje podawane przez kontrolerów nie pomogły załodze, która w pewnym momencie się pogubiła. Nie dopatruję się jakiś spiskowych teorii, ale ktoś po prostu popełnił błędy – konkluduje Piotr Abraszek.

Szukanie winnych

Kto? Abstrahując od części polityków, którzy już wydali wyrok w tej sprawie, na właściwą odpowiedź jeszcze musimy poczekać. Żaden z ekspertów lotniczych nie chce wskazać jednej, podstawowej przyczyny katastrofy i konkretnych winnych.

Wszyscy sugerują poczekać na efekt śledztwa prokuratorskiego. Tylko prokuratorzy mają dostęp do wszystkich dokumentów dotyczących katastrofy, tylko oni mogą przesłuchać świadków. – I to oni są najbliżej poznania prawdy o tej tragedii. Nie żaden polityk czy specjalista od lotnictwa – mówi jeden z ekspertów, z którymi rozmawialiśmy.

Takie są fakty

• Samolot Tu-154M z 96 osobami na pokładzie wystartował z warszawskiego lotniska Okęcie 10 kwietnia 2010 r. o godz. 7.27 czasu polskiego z 27-minutowym opóźnieniem.

• W samolocie byli: prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu, grupa parlamentarzystów, dowódcy wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych RP, pracownicy Kancelarii Prezydenta, duchowni, przedstawiciele ministerstw, instytucji państwowych, organizacji kombatanckich i społecznych oraz osoby towarzyszące, stanowiący delegację polską na uroczystości związane z obchodami 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, a także załoga samolotu. Rejs miał trwać 75 minut. Lot odbywał się na wysokości 10 tys. metrów z prędkością 800 km na godzinę.

• Zbliżając się do celu podróży, rosyjskiego lotniska wojskowego Smoleńsk-Siewiernyj, maszyna rozpoczęła manewr zniżania. Okrążyła lotnisko na wysokości 500 m, by podejść do lądowania od strony wschodniej kursem 259 stopni.

• Naprowadzaniem samolotu na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj kierowało czterech oficerów Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Trzech z nich przebywało na stanowisku dowodzenia o kryptonimie "Korsarz” (wieża kontroli lotów).

• Tuż przed katastrofą nad lotniskiem zalegała warstwa gęstej szarawej mgły; wyżej niebo było bezchmurne i świeciło słońce. Widzialność z minuty na minutę się pogarszała, jednak mimo gęstej mgły (i konsultacji kontrolerów z dowództwem wojsk lotniczych w Moskwie) lotnisko nie zostało zamknięte.

• O godz. 8.41.00 czasu polskiego, ok. 60 m na lewo od osi pasa, podchodzący do lądowania tupolew stracił część lewego skrzydła w wyniku kolizji z brzozą. Po następnych 5–6 sekundach zderzył się z ziemią w położeniu odwróconym. Nastąpiło to około 350–500 m od progu pasa startowego, 150 m na lewo od jego osi.

• Według komunikatu rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego i raportu końcowego MAK, 180 funkcjonariuszy Urzędu Spraw Wewnętrznych obwodu smoleńskiego i rosyjskiej Federalnej Służby Ochrony otoczyło teren kordonem ok. 13 minut po katastrofie. 5 minut później strażacy ugasili pożar wśród szczątków samolotu.

• O godz. 13.02 czasu moskiewskiego (godz. 11.02 czasu polskiego) odnaleziono dwie czarne skrzynki
samolotu. Ok. godz. 17.30 czasu polskiego ciało Lecha Kaczyńskiego zostało wstępnie rozpoznane przez funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu przebywających w Rosji.

• To druga pod względem liczby ofiar katastrofa w historii lotnictwa polskiego i największa pod względem liczby ofiar katastrofa w dziejach Sił Powietrznych RP.

• Rozbił się wojskowy samolot Tupolew Tu-154M Lux nr boczny 101, wyprodukowany wiosną 1990 roku w zakładach lotniczych w Kujbyszewie w ZSRR i od tego czasu trzykrotnie remontowany, należący do 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego.

Katastrofa według Rosjan

• Lot do Smoleńska miał status międzynarodowego. To znaczy, że to dowódcy samolotu byli odpowiedzialni za jego przebieg i brali pełną odpowiedzialność za decyzje podjęte w trakcie lotu.

• Samolot był sprawny.

• Załoga tupolewa była niewłaściwie przygotowana do lotu na lotnisko Siewiernyj. – Zademonstrowała niewystarczające przygotowanie, włączając automat ciągu przy próbie lądowania na lotnisku, które nie miało systemu ILS – stwierdzili przedstawiciele MAK.

• Jednocześnie stwierdzono, że znajomość rosyjskiego u dowódcy załogi była satysfakcjonująca.

• Załoga była kilkakrotnie informowana o tym, że warunki atmosferyczne nie są dobre. Informacje pochodziły od dyrekcji lotniska Siewiernyj, władz Białorusi, nad którą przelatywał samolot oraz od załogi polskiego jaka, który wcześniej wylądował w Smoleńsku. Nie było zgody wieży na lądowanie.

• W kokpicie znajdowały się dwie osoby postronne – w tym ówczesny dowódca sił powietrznych gen. Andrzej Błasik. Eksperci ustalili, że generał miał 0,6 promila alkoholu we krwi. Nazwisko drugiej osoby nie zostało podane (nieoficjalnie mówi się, że to szef polskiego protokołu dyplomatycznego).

• Na dowódcę samolotu Tu-154M była wywierana presja psychiczna (m.in. dlatego, że w kokpicie znajdował się szef sił powietrznych). Rosjanie twierdzą, że załoga obawiała się negatywnej reakcji głównego pasażera, czyli prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

• Nie ma zapisu wskazującego, że prezydent Kaczyński polecił lądowanie w Smoleńsku.

• Samolot schodził do lądowania zbyt stromo i za szybko. Wysokościomierz w samolocie mylił się o 170 metrów.
• Infrastruktura lotniska w Smoleńsku i nie najlepszy stan techniczny urządzeń rejestrujących na lotnisku nie były przyczyną katastrofy.

• Nie było nacisków na kontrolerów z wieży w Smoleńsku.

• Żadne z uchybień opisanych w raporcie MAK nie obciąża strony rosyjskiej.

Katastrofa według Polaków

• Kontrolerzy na lotnisku w Smoleńsku działali pod presją.

• Komenda "Horyzont” padła za późno. Komenda oznacza, że samolot musi odejść na drugi krąg.
• Tu-154M był stanowczo poniżej ścieżki lądowania.

• Kilka minut przed katastrofą polski samolot nie znajdował się na ścieżce schodzenia. Odchylenie przekraczało momentami sto metrów. Kontroler lotów powinien w tym momencie reagować, ale nie zrobił tego nawet wtedy, gdy tupolew niebezpiecznie obniżył lot.
• Kontroler nie podał też informacji o lotniskach zapasowych.

• Stacja meteorologiczna na lotnisku w Smoleńsku podawała też nieprawdziwe informacje na temat mgły panującej na pasie startowym lotniska Siewiernyj. Z lotniska w Smoleńsku nie przekazano do Warszawy informacji o złej pogodzie. Uniemożliwiło to przygotowanie lądowania polskiego Tu-154M na innym lotnisku.

• W chwili, gdy kapitan tupolewa próbował mimo wszystko podchodzić do lądowania, dowódca wieży uznał, że należy mu na to pozwolić – i zostawił decyzję w rękach polskiej załogi.

• Z załogą tupolewa rozmawiał rosyjski oficer niemający do tego uprawnień.
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 17

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Henio / 3 marca 2011 r. o 11:47
0
[quote name='Gość' timestamp='1299075045' post='445122']
Myslisz JASU ze za tymi frajerami stali jeszcze ludzie z Moskwy? Ja tez tak uwazam.
[/quote]
Czyżby stali tam, gdzie stało ZOMO?
Avatar
milka / 2 marca 2011 r. o 15:54
0
[quote name='Gość' timestamp='1299075045' post='445122']
Myslisz JASU ze za tymi frajerami stali jeszcze ludzie z Moskwy? Ja tez tak uwazam.
[/quote]
O tyle, o ile można o kimś kto ma rosyjskich przodków mówić, że to ludzie z Moskwy. Nie pierwszy to w historii przypadek, kiedy żądza władzy doprowadziła do samozagłady...
Avatar
Gość / 2 marca 2011 r. o 15:10
0
[quote name='Henio' timestamp='1299073796' post='445115']
Tak, do katastrofy rzeczywiście przyczynili się ludzie chorzy na władzę, ale nie ci, których wymieniłeś.
[/quote]
Myslisz JASU ze za tymi frajerami stali jeszcze ludzie z Moskwy? Ja tez tak uwazam.
Avatar
Henio / 2 marca 2011 r. o 14:49
0
Tak, do katastrofy rzeczywiście przyczynili się ludzie chorzy na władzę, ale nie ci, których wymieniłeś.
Avatar
Zasmucony / 26 lutego 2011 r. o 18:33
0
Z chwilą dojścia PO do władzy zaczęła się bezpardonowa walka z Prezydentem,jego lekceważeniem i ośmieszaniem GO, która zakończyła się tak, jak zapewne po cichu marzyli tego: Tusk,Komorowski, Niesiołowski,Sikorski,Palikot i inni ludzie chorzy na władzę.
Avatar
crx / 10 lutego 2011 r. o 09:12
0
Raporty ,raportami...!Jeśli dowódcy wszystkich rodzajów wojsk znaleźli się na pokładzie jednego samolotu to pomimo braku procedur stawiam pytanie-czy ktokolwiek myślał logicznie?Żałosna jest ta pożal się Boże armia,która pod presją i decyzjami polityków musi napadać z tzw."sojusznikami" na suwerenne kraje..........!!!
Avatar
Gość / 7 lutego 2011 r. o 18:17
0
[quote name='ks.ADAM' timestamp='1297096951' post='434558']
Dwie prawy, jedna Macierewicza, druga Radia Mariana i obydwie do dupy...
[/quote]
JUDE ????
Avatar
ks.ADAM / 7 lutego 2011 r. o 17:42
0
Dwie prawy, jedna Macierewicza, druga Radia Mariana i obydwie do dupy...
Avatar
Hala / 6 lutego 2011 r. o 10:45
0
Ci, którzy coś ogłaszają na Facebooku, nie są żadnym autorytetem. Jak to się robi i dla czyich niecnych celów - wiadomo. Dlaczego zatroskany DW swojemu zdyscyplinowanemu pracownikowi dał rozkaz pisania też wiadomo. A my Polacy znamy prawdę.
Avatar
profi / 6 lutego 2011 r. o 08:26
0
Żenująco służalczy artykulik. Nierzetelny, a pisany z butą i pychą o własnej wiedzy. Na takich "dziennikarzy" można tylko z pożałowaniem splunąć. Na nic więcej nie zasługują.
Avatar
Henio / 3 marca 2011 r. o 11:47
0
[quote name='Gość' timestamp='1299075045' post='445122']
Myslisz JASU ze za tymi frajerami stali jeszcze ludzie z Moskwy? Ja tez tak uwazam.
[/quote]
Czyżby stali tam, gdzie stało ZOMO?
Avatar
milka / 2 marca 2011 r. o 15:54
0
[quote name='Gość' timestamp='1299075045' post='445122']
Myslisz JASU ze za tymi frajerami stali jeszcze ludzie z Moskwy? Ja tez tak uwazam.
[/quote]
O tyle, o ile można o kimś kto ma rosyjskich przodków mówić, że to ludzie z Moskwy. Nie pierwszy to w historii przypadek, kiedy żądza władzy doprowadziła do samozagłady...
Avatar
Gość / 2 marca 2011 r. o 15:10
0
[quote name='Henio' timestamp='1299073796' post='445115']
Tak, do katastrofy rzeczywiście przyczynili się ludzie chorzy na władzę, ale nie ci, których wymieniłeś.
[/quote]
Myslisz JASU ze za tymi frajerami stali jeszcze ludzie z Moskwy? Ja tez tak uwazam.
Avatar
Henio / 2 marca 2011 r. o 14:49
0
Tak, do katastrofy rzeczywiście przyczynili się ludzie chorzy na władzę, ale nie ci, których wymieniłeś.
Avatar
Zasmucony / 26 lutego 2011 r. o 18:33
0
Z chwilą dojścia PO do władzy zaczęła się bezpardonowa walka z Prezydentem,jego lekceważeniem i ośmieszaniem GO, która zakończyła się tak, jak zapewne po cichu marzyli tego: Tusk,Komorowski, Niesiołowski,Sikorski,Palikot i inni ludzie chorzy na władzę.
Avatar
crx / 10 lutego 2011 r. o 09:12
0
Raporty ,raportami...!Jeśli dowódcy wszystkich rodzajów wojsk znaleźli się na pokładzie jednego samolotu to pomimo braku procedur stawiam pytanie-czy ktokolwiek myślał logicznie?Żałosna jest ta pożal się Boże armia,która pod presją i decyzjami polityków musi napadać z tzw."sojusznikami" na suwerenne kraje..........!!!
Avatar
Gość / 7 lutego 2011 r. o 18:17
0
[quote name='ks.ADAM' timestamp='1297096951' post='434558']
Dwie prawy, jedna Macierewicza, druga Radia Mariana i obydwie do dupy...
[/quote]
JUDE ????
Avatar
ks.ADAM / 7 lutego 2011 r. o 17:42
0
Dwie prawy, jedna Macierewicza, druga Radia Mariana i obydwie do dupy...
Avatar
Hala / 6 lutego 2011 r. o 10:45
0
Ci, którzy coś ogłaszają na Facebooku, nie są żadnym autorytetem. Jak to się robi i dla czyich niecnych celów - wiadomo. Dlaczego zatroskany DW swojemu zdyscyplinowanemu pracownikowi dał rozkaz pisania też wiadomo. A my Polacy znamy prawdę.
Avatar
profi / 6 lutego 2011 r. o 08:26
0
Żenująco służalczy artykulik. Nierzetelny, a pisany z butą i pychą o własnej wiedzy. Na takich "dziennikarzy" można tylko z pożałowaniem splunąć. Na nic więcej nie zasługują.
Zobacz wszystkie komentarze 17

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 22 września 2021 roku

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 22 września 2021 roku

Azoty Puławy – Fuchse Berlin 24:32. Niespodzianka tylko do przerwy

Azoty Puławy – Fuchse Berlin 24:32. Niespodzianka tylko do przerwy

W pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacji Ligi Europejskiej Azoty Puławy przegrały u siebie z Fuchse Berlin 24:32. Spotkanie rewanżowe odbędzie się za tydzień w Berlinie.

Puławy: Premie, nagrody i podwyżka. Koniec sporu w Koltarze

Puławy: Premie, nagrody i podwyżka. Koniec sporu w Koltarze

Związkowcy WZZ "Walka" z puławskiego oddziału kolejowej spółki Koltar zakończyli spór zbiorowy z pracodawcą. Propozycja podwyżki o 135 zł, październikowych nagród i pięcioprocentowych premii została zaakceptowana przez pracowników.

Higiena aparatu ortodontycznegoHigiena aparatu ortodontycznego

Higiena aparatu ortodontycznegoHigiena aparatu ortodontycznego

Aparat ortodontyczny znacząco utrudnia higienę jamy ustnej. Zamki, gumeczki czy łuk aparatu uniemożliwiają szczoteczce i paście do zębów precyzyjne obmycie z codziennych nalotów kluczowych miejsc, co sprawia, że zaczyna nagromadzać się w nich płytka nazębna. Z tego powodu osoby regulujące zgryz aparatami częściej muszą zmagać się z próchnicą, stanami zapalnymi dziąseł i nieświeżym oddechem. Antidotum na to stanowi korzystanie ze specjalnych produktów, które pomagają w czyszczeniu zarówno jamy ustnej, jak i samego aparatu.

Festiwal Dwa Teatry w Zamościu. Pierwsze takie wydarzenie kulturalne [zdjęcia]
galeria

Festiwal Dwa Teatry w Zamościu. Pierwsze takie wydarzenie kulturalne [zdjęcia]

Galą na Rynku Wielkim zakończył się XX Festiwal "Dwa Teatry" 2021. To wydarzenie, w czasie którego prezentowane są dzieła Teatru Polskiego Radia i Telewizji Polskiej z dwóch ostatnich lat. O nagrody rywalizowało 48 realizacji radiowych oraz 26 produkcji telewizyjnych

Były poseł zapowiada otwarcie nowego lokalu gastronomicznego w Lublinie

Były poseł zapowiada otwarcie nowego lokalu gastronomicznego w Lublinie

Jeszcze jesienią uruchomiony ma być nowy lokal gastronomiczny w pomieszczeniach dawnej Czarciej Łapy. Ogłosił to dzisiaj przedsiębiorca i były poseł Janusz Palikot.

Weź rower i jedź na niedzielny rajd "Łęczna na rowery"

Weź rower i jedź na niedzielny rajd "Łęczna na rowery"

Nie macie planów na najbliższą niedzielę, to weźcie rower i wybierzcie się do Łęcznej. W niedzielę, 26 września z Łęcznej ruszy 11. już rajd „Łęczna na rowery”.

Pierwsze gwiazdy zabłysną w piątek w Alei Gwiazd Kraśnickiego Sportu
galeria

Pierwsze gwiazdy zabłysną w piątek w Alei Gwiazd Kraśnickiego Sportu

Aleja Gwiazd Kraśnickiego Sportu zostanie odsłonięta w piątek. Pierwszymi uhonorowanymi na pamiątkowych tablicach będą olimpijczycy pochodzący z miasta

Protest w Lublinie w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. "Umierają w ciszy" [zdjęcia]
galeria

Protest w Lublinie w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. "Umierają w ciszy" [zdjęcia]

„Stan wyjątkowej podłości” – pod takim hasłem odbywała się dzisiejsza manifestacja w Lublinie. Przy ulicy Podwale, w sąsiedztwie siedziby Straży Granicznej, pojawiło się kilkanaście osób, które protestowały przeciwko sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Chciały też upamiętnić zmarłych kilka dni temu na granicy migrantów. „Umierają w ciszy” – brzmiał napis na jednym z transparentów.

"Wrażenia" - wystawa Pawła Znamierowskiego w CSK
29 września 2021, 18:00

"Wrażenia" - wystawa Pawła Znamierowskiego w CSK

29 września o godz. 18 w Centrum Spotkania Kultur (plac Teatralny 1) odbędzie się wernisaż wystawy "Wrażenia" Pawła Znamierowskiego z okazji 35-lecia pracy twórczej artysty.

Lubelskie o krok od obostrzeń. Ten powiat już się do nich kwalifikuje

Lubelskie o krok od obostrzeń. Ten powiat już się do nich kwalifikuje

Powiat łęczyński jako pierwszy w województwie lubelskim kwalifikuje się do obostrzeń regionalnych. Nie ma jeszcze decyzji resortu zdrowia o ich wprowadzeniu, ale można się jej spodziewać jeszcze w tym tygodniu.

Awantura o maskotkę Lubelskiego Festiwalu Nauki. "Niesmak pozostaje" kontra "krzywdzące opinie"

Awantura o maskotkę Lubelskiego Festiwalu Nauki. "Niesmak pozostaje" kontra "krzywdzące opinie"

Zamieszanie wokół konkursu na maskotkę Lubelskiego Festiwalu Nauki. Autorka jednej z wyróżnionych prac zarzuca wykorzystanie swojego pomysłu, choć konkurs formalnie nie został rozstrzygnięty. Zdaniem organizatorów, zarzuty są nieprawdziwe, krzywdzące i godzą w wizerunek wydarzenia

Koncert Wojtka Władka w Restauracji Może
25 września 2021, 20:00

Koncert Wojtka Władka w Restauracji Może

Restauracja Może przy ul. Żeglarskiej 5a otwiera swoje wnętrze. 25 września o godz. 20 będzie można wziąć udział w koncercie Wojtka Władka i degustacji.

Polski Cukier Avia Świdnik zaczyna nowy sezon. Cel? Powtórzyć wynik z wiosny

Polski Cukier Avia Świdnik zaczyna nowy sezon. Cel? Powtórzyć wynik z wiosny

Spotkaniem u siebie z ZAKSĄ Strzelce Opolskie Polski Cukier Avia Świdnik rozpocznie nowe rozgrywki na zapleczu PlusLigi. Początek środowego meczu w hali Szkoły Podstawowej nr 7 o godzinie 18.

Biała Podlaska: Tytuł dla działaczki "Solidarności"? Zadecydują o tym radni

Biała Podlaska: Tytuł dla działaczki "Solidarności"? Zadecydują o tym radni

Władze Białej Podlaskiej chcą uhonorować Elżbietę Chaberską, działaczkę „Solidarności”. O przyznaniu jej tytułu „Zasłużonego dla Miasta” zdecydują radni.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.