Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

13 września 2013 r.
13:06
Edytuj ten wpis

Rodzinna historia kinowa, czyli akcja porodowa na widowni

0 4 A A
 (Wojciech Nieśpiałowski)
(Wojciech Nieśpiałowski)

Pan Andrzej w poniedziałek pójdzie do Teatru Starego na "Ostatni dzień lata”. A co w tym ciekawego? Dokładnie 65 lat wcześniej na tej widowni pan Andrzej zaczął przychodzić na świat. – Jestem cierpliwy, poczekałem aż się seans skończy. Ale ja tego nie pamiętam – żartuje jubilat

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Był wieczór 16 września 1948 roku. W kinie Rialto na Starym Mieście w Lublinie na ostatnim seansie wyświetlali "Konika Garbuska”. Na widowni, koło drugiego słupa, po prawej stronie siedziało młode małżeństwo. Ona, 19-letnia brunetka w zaawansowanej ciąży.

– Już na filmie dziwnie się czułam i ciągle poprawiałam na krześle, bo miałam wrażenie, że coś się dzieje – wspomina pani Krystyna Staszewska. – Jak się film skończył, to już wiedziałam, że jest bardzo kiepsko. Na szczęście, byłam z mężem i powolutku, bardzo powolutku poszliśmy do szpitala na Staszica. Jak tylko tam dotarliśmy, to mnie natychmiast położyli i po północy mieliśmy syna. Ważył 3,70 – uśmiecha się pani Krystyna i na widowni dzisiejszego Teatru Starego pokazuje miejsca, na których wówczas siedzieli z mężem.

– Wtedy się inaczej wchodziło na salę i były inne krzesła, ale poznaję po filarze. I doskonale pamiętam, że na ekranie był "Konik Garbusek”.

– Ten francuski film? – dopytuje pan Andrzej.

– No jaki francuski, w 1948 roku? Rosyjski! W tamtych czasach nie mógł być francuski – kręci głową, patrząc na syna.

Pikniki kinomanów

Pani Krystyna pytana, czy syn był wcześniakiem i dlatego zaczął przychodzić na świat w tak nietypowym miejscu, opowiada, że wtedy nikt się nie zajmował ustalaniem dokładnej daty porodu. – Andrzej nie był wcześniakiem, ale to była moja pierwsza ciąża i może dlatego się jeszcze nie orientowałam. A miejsce nie było dla mnie nietypowe, bo myśmy bardzo często chodzili do kina, czasami na dwa seanse dziennie.
Bardzo to lubiliśmy.

Tam gdzie teraz jest kamienny plac przed Teatrem Andersena, kiedyś rosły drzewa i trawa. A w latach powojennych zieleni było tu jeszcze więcej. Mama pana Andrzeja, kiedy jeszcze nie była mamą pana Andrzeja, przynosiła z domu coś do jedzenia i robiła sobie z mężem pikniki. – On był po pracy i tak między jednym seansem a drugim tu siedzieliśmy.

Motyw kinowy w rodzinie państwa Staszewskich zaczyna się chyba właśnie od męża pani Krystyny, Józefa. Był pracownikiem technicznym w Apollo (potem Wyzwolenie) i Robotniku.

– Odpowiadał za konserwację projektorów i ich eksploatację – mówi pan Andrzej. – Potem przestał pracować w kinach i zajął się taksometrami, firma była na Królewskiej, koło siedziby ZDZ. Jeździł do Gdańska, gdzie kupował je od marynarzy i przerabiał. Takie były wtedy czasy. To, że się prawie urodziłem w kinie, nie odbiło się jakoś na moim życiu. W Staromiejskim (późniejsza nazwa kina Rialto) byłem chyba raz. Filmy oglądam dopiero teraz, na emeryturze, w telewizji. Bardziej zainteresowałem się fotografią. Jak miałem 6 lat sam robiłem zdjęcia, wywołałem film i zrobiłem odbitki.

Rodzinna historia miasta

Domowa pracownia fotograficzna była u państwa Staszewskich prowizoryczna, zorganizowana w ubikacji i jednym z pokoi zasłoniętych kotarą.

– Mieszkaliśmy wtedy przy fabryce cykorii. To było przy Mełgiewskiej, tam gdzie dziś jest firma cukiernicza "Solidarność”. Mąż dorabiał jako fotograf. Nie był profesjonalistą, ale wynajmował się na wesela, komunie, różne uroczystości. Tak zarabiał dodatkowe pieniądze na utrzymanie rodziny. Do tej pory mam jeszcze mnóstwo zdjęć z tamtych czasów – opowiada pani Krystyna.

Dom, w którym mieszkali, stoi nadal wysoko nad ulicą Mełgiewską, na terenie Solidarności.

– Pamiętam, jak stałem w oknie i patrzyłem, jak budowali ulicę. To było przedsięwzięcie, bo musieli ją wykopać. Te domy, które teraz stoją na skarpach nad dzisiejszymi jezdniami, stały kiedyś na jednym poziomie. W tamtych czasach powstał też wiadukt kolejowy – wspomina pan Andrzej.

Filmowa historia miłosna

Adres na terenie fabryki cykorii był wówczas atrakcyjny. – Mąż tam pracował, jak się poznaliśmy. To był wtedy atut, pracował i to w mieście – uśmiecha się pani Krystyna. – Poznaliśmy się na zabawie sylwestrowej organizowanej w szkole w Wólce Lubelskiej. Mieszkałam w Turce i pojechałam na zabawę z zupełnie innym towarzystwem. Ale zaczęliśmy tańczyć i tak się zaczęło. On miał rodzinę na Zadębiu III. W Nowy Rok przyjechał do mnie do domu. Motorem. Zapytał o pannę Krysię, usłyszał, że jestem w kościele i pojechał. Wrócił za kilka dni. Ujął mnie tym, że by taki grzeczny, poukładany. W tamtych czasach chłopcy nie byli tacy. No i pracował w mieście, więc mnie do tego miasta mógł wyrwać. To był wtedy awans – zwierza się mama pana Andrzeja. – Nie wiem czy nawet powinnam to mówić, ale ten chłopak, z którym byłam wtedy na sylwestra dał nawet Józefowi w nos. Ale musiał wrócić do wojska. A my po trzech miesiącach znajomości wzięliśmy ślub.

– O, ja też poznałem swoją żonę na zabawie – wtrąca się pan Andrzej
– Jak tak słucham tej opowieści, to nie mogę uwierzyć, z nami był identycznie – śmieje się pani Halina Staszewska. W rok po zabawie, na której się spotkaliśmy, braliśmy ślub, a w międzyczasie widzieliśmy się może sześć razy. Ale historia.

– Byłem w wojsku w Przemyślu, tam się poznaliśmy, a po służbie musiałem wracać do Lublina. Studiowałem na WSI (Wyższa Szkoła Inżynierska, przekształcona w Politechnikę Lubelską – red.) – wyjaśnia pan Andrzej, dlaczego tak wyglądało ich narzeczeństwo.

Przywiózł Halinkę z Przemyśla motorem, a jak po nią jechał, to mówił: Mamo ona jest podobna do Urszuli Sipińskiej – śmieje się pani Krystyna. – No, bo wtedy wszystkie dziewczyny wyglądały jak Sipińska – żartują państwo Staszewscy.

Operator w rodzinie

O ile jubilata rodzinny "gen kinowy” ominął, nie licząc oczywiście historii w kinie Rialto, to odezwał się w młodszym bracie, Januszu. – Nie zajmował się tym zawodowo, ale kupował sobie branżowe czasopisma i wiedział o robieniu filmów i o filmach wszystko. Z kolegami nakręcił nawet swoją wersję westernu "W samo południe”. Wystarczy znaleźć na YouTobe autora megajankiel. Wszystko tam wrzucił. Ten western nakręcony w 1971 roku kamerą 8 mm też – mówi o pasji młodszego brata pan Andrzej.

Faktycznie, kto chce zobaczyć Lublin z lat 70., nowiutki plac zabaw na LSM z rakietą i samolotem albo jeszcze bardzo przestronne miasteczko uniwersyteckie czy wesołe miasteczko z karuzelami na placu Zebrań Ludowych (dziś Zamkowy) i pokazy kaskaderskie na stadionie – wszystko to pan Janusz zarejestrował.

Gen kinowy idzie dalej

Rodzina przyzwyczajona do obecności operatora-amatora na działce, na wczasach w Bułgarii i na pikniku kontaktu z kinem nie zrywa.

Prawnuk pani Krystyny, a wnuk siostry pana Andrzeja, właśnie się dostał do szkoły filmowej. Jedną z prac Kuby Wójcika jest film wysłany na konkurs jednominutówek pokazujących unijne inwestycje w Polsce.

Po pierwsze, film zdobył II nagrodę, po drugie, był kręcony w Teatrze Starym. Po trzecie dźwiękowcem była mama operatora i reżysera w jednej osobie, a główną bohaterką filmu była… prababcia, czyli pani Krystyna.

I w czasie gdy powstawał ten film, usłyszałam opowieść, która się zaczynała: A ja w tym kinie zaczęła rodzić syna.

Poniedziałkowa wizyta jubilata, jego mamy i żony na seansie filmu Tadeusza Konwickiego,
to urodzinowy prezent od Teatru Starego
Skomentuj i udostępnij na Facebooku

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
mirek / 5 października 2013 r. o 12:16
0

czytalem ze wzruszeniem

Avatar
Janusz-megajankiel / 20 września 2013 r. o 22:55
0

Mając takie "geny kinowe" zajrzałem więc do moich filmów na jakie chodziłem do kina ,od 19 X 1962 do 6 IX 1973 byłem 965 razy w kinach na różnych seansach ,w kinie Staromiejskie po raz pierwszy 12 lipca 1964 r na filmie z Jean Marais "Kapitan Fracasse" po raz ostatni 28 VI na amerykańskim filmie "Bądź w porcie nocą"

Razem 58 razy w kinie Staromiejskie .

A jakie wtedy w Lublinie działały kina?

  1.Kosmos.

  2.Wyzwolenie

  3.Robotnik

  4.Staromiejskie

  5.Koziołek

  6.Chatka Żaka

  7.Ratusz

  8.Grażyna (pierwsze kino w baraku na LSM)

  9.Przyjaźń

10.Grunwald

11.Gwardia

12.Kamera

13.Oaza

14.Dom Partii

15.TPPR

16.Kino letnie Ryś

Jedynie kina  Kamera nie mogę sobie przypomnieć i zlokalizować gdzie się znajdowało a byłem kilkakrotnie.

Mając takie "geny kinowe" zajrzałem więc do moich filmów na jakie chodziłem do kina ,od 19 X 1962 do 6 IX 1973 byłem 965 razy w kinach na różnych seansach ,w kinie Staromiejskie po raz pierwszy 12 lipca 1964 r na filmie z Jean Marais "Kapitan Fracasse" po raz ostatni 28 VI na amerykańskim filmie "Bądź w porcie nocą"

Razem 58 razy w kinie Staromiejskie .

A jakie wtedy w Lublinie działały kina?

  1.Kosmos.

  2.Wyzwolenie

  3.Robotnik

  4.Staromiejskie

  5.Koziołekrozwiń

Avatar
JB / 17 września 2013 r. o 08:19
0

Ładna historia rodzinna. Pozdrawiam.    :rolleyes:

Avatar
Janusz-megajankiel / 15 września 2013 r. o 17:14
0

Rodzinna historia kinowa ,historia mojej rodziny.
I dopiero teraz (2 tygodnie temu ) dowiedziałem się jak to było z narodzinami mego brata.
A pewne szczegóły dopiero z tego artykułu ,nie wiedziałem że mój przyszły ojciec dostał po nosie od konkurenta mojej przyszłej mamy.
Jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam film  "Rakieta i plac zabaw na LSM w Lublinie - film amatorski 8mm 1972"
Ten film był moją odpowiedzią na artykuł umieszczony 8.02.2011 w lublin.gazeta.pl
Uwaga- Czekamy na historie z rakietą z placu na LSM

Występuje w nim moja mama i siostra z synem.
Teraz Jakub Wójcik ,syn tego brzdąca z filmiku o placu zabaw przejmuje nasze rodzinne filmowe tradycje.
A artykuł Pani  Agnieszki Dybek jest świetnie i dowcipnie  napisany ,pierwszy sygnał o artykule otrzymałem już w piatek od znajomej
ze szkoły sprzed 40 lat , z Kraśnika.Czytała wydanie gazetowe i powiadomiła mnie choć obecnie mieszkam w Niemczech

Mój brat jak twierdzi był raz w kinie "Staromiejskie"
Ja byłem dziesiątki jak setki razy a wszystkie filmy na jakie chodziłem (tytuł i w jakim kinie)
mam zapisane od 1963 roku do sierpnia 1973 roku.Mogę więc policzyć.
Podaję link do filmiku o placu zabaw na LSM.

 http://www.youtube.com/watch?v=WLTiavFpuss

Rodzinna historia kinowa ,historia mojej rodziny.
I dopiero teraz (2 tygodnie temu ) dowiedziałem się jak to było z narodzinami mego brata.
A pewne szczegóły dopiero z tego artykułu ,nie wiedziałem że mój przyszły ojciec dostał po nosie od konkurenta mojej przyszłej mamy.
Jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam film  "Rakieta i plac zabaw na LSM w Lublinie - film amatorski 8mm 1972"
Ten film był moją odpowiedzią na artykuł umieszczony 8.02.2011 w lublin.gazeta.pl
Uwaga- Czekamy na h... rozwiń

Avatar
mirek / 5 października 2013 r. o 12:16
0

czytalem ze wzruszeniem

Avatar
Janusz-megajankiel / 20 września 2013 r. o 22:55
0

Mając takie "geny kinowe" zajrzałem więc do moich filmów na jakie chodziłem do kina ,od 19 X 1962 do 6 IX 1973 byłem 965 razy w kinach na różnych seansach ,w kinie Staromiejskie po raz pierwszy 12 lipca 1964 r na filmie z Jean Marais "Kapitan Fracasse" po raz ostatni 28 VI na amerykańskim filmie "Bądź w porcie nocą"

Razem 58 razy w kinie Staromiejskie .

A jakie wtedy w Lublinie działały kina?

  1.Kosmos.

  2.Wyzwolenie

  3.Robotnik

  4.Staromiejskie

  5.Koziołek

  6.Chatka Żaka

  7.Ratusz

  8.Grażyna (pierwsze kino w baraku na LSM)

  9.Przyjaźń

10.Grunwald

11.Gwardia

12.Kamera

13.Oaza

14.Dom Partii

15.TPPR

16.Kino letnie Ryś

Jedynie kina  Kamera nie mogę sobie przypomnieć i zlokalizować gdzie się znajdowało a byłem kilkakrotnie.

Mając takie "geny kinowe" zajrzałem więc do moich filmów na jakie chodziłem do kina ,od 19 X 1962 do 6 IX 1973 byłem 965 razy w kinach na różnych seansach ,w kinie Staromiejskie po raz pierwszy 12 lipca 1964 r na filmie z Jean Marais "Kapitan Fracasse" po raz ostatni 28 VI na amerykańskim filmie "Bądź w porcie nocą"

Razem 58 razy w kinie Staromiejskie .

A jakie wtedy w Lublinie działały kina?

  1.Kosmos.

  2.Wyzwolenie

  3.Robotnik

  4.Staromiejskie

  5.Koziołekrozwiń

Avatar
JB / 17 września 2013 r. o 08:19
0

Ładna historia rodzinna. Pozdrawiam.    :rolleyes:

Avatar
Janusz-megajankiel / 15 września 2013 r. o 17:14
0

Rodzinna historia kinowa ,historia mojej rodziny.
I dopiero teraz (2 tygodnie temu ) dowiedziałem się jak to było z narodzinami mego brata.
A pewne szczegóły dopiero z tego artykułu ,nie wiedziałem że mój przyszły ojciec dostał po nosie od konkurenta mojej przyszłej mamy.
Jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam film  "Rakieta i plac zabaw na LSM w Lublinie - film amatorski 8mm 1972"
Ten film był moją odpowiedzią na artykuł umieszczony 8.02.2011 w lublin.gazeta.pl
Uwaga- Czekamy na historie z rakietą z placu na LSM

Występuje w nim moja mama i siostra z synem.
Teraz Jakub Wójcik ,syn tego brzdąca z filmiku o placu zabaw przejmuje nasze rodzinne filmowe tradycje.
A artykuł Pani  Agnieszki Dybek jest świetnie i dowcipnie  napisany ,pierwszy sygnał o artykule otrzymałem już w piatek od znajomej
ze szkoły sprzed 40 lat , z Kraśnika.Czytała wydanie gazetowe i powiadomiła mnie choć obecnie mieszkam w Niemczech

Mój brat jak twierdzi był raz w kinie "Staromiejskie"
Ja byłem dziesiątki jak setki razy a wszystkie filmy na jakie chodziłem (tytuł i w jakim kinie)
mam zapisane od 1963 roku do sierpnia 1973 roku.Mogę więc policzyć.
Podaję link do filmiku o placu zabaw na LSM.

 http://www.youtube.com/watch?v=WLTiavFpuss

Rodzinna historia kinowa ,historia mojej rodziny.
I dopiero teraz (2 tygodnie temu ) dowiedziałem się jak to było z narodzinami mego brata.
A pewne szczegóły dopiero z tego artykułu ,nie wiedziałem że mój przyszły ojciec dostał po nosie od konkurenta mojej przyszłej mamy.
Jeśli ktoś jest zainteresowany to polecam film  "Rakieta i plac zabaw na LSM w Lublinie - film amatorski 8mm 1972"
Ten film był moją odpowiedzią na artykuł umieszczony 8.02.2011 w lublin.gazeta.pl
Uwaga- Czekamy na h... rozwiń

Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wyjątkowo nieudane tegoroczne wakacje. W lubelskich biurach podróży dramat

Wyjątkowo nieudane tegoroczne wakacje. W lubelskich biurach podróży dramat

Ani większy komfort, ani niższe ceny, ani zmiana destynacji. Nic nas nie przekonało do zorganizowanych wakacji za granicą. Właściciele biur podróży załamują ręce. – Przypuszczam, że zimowe wyjazdy egzotyczne w ogóle nie dojdą do skutku albo będzie ich o 90 proc. mniej – szacuje jeden z nich

Kuratorium Oświaty zatwierdziło łączenie klas w szkołach w gminie Biała Podlaska

Kuratorium Oświaty zatwierdziło łączenie klas w szkołach w gminie Biała Podlaska

– Przepisy dopuszczają łączenie klas w szkołach – tłumaczy Kuratorium Oświaty, odnosząc się do naszej publikacji o takich rozwiązaniach w placówkach gminy Biała Podlaska. Klasy połączono tu w większości szkół, z czego nie wszyscy rodzice są zadowoleni.

"Greenland". Repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [25-27.09]
25 września 2020, 10:00

"Greenland". Repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [25-27.09]

Jedną z nowości w lubelskich kinach będzie widowisko katastroficzne "Greenland". Po za tym w ten weekend dominować będą dobrze przyjęte w poprzednich tygodniach produkcje - "Tenet", "25 lat niewinności" oraz "Pętla". Sprawdź weekendowy repertuar kin i teatrów z Lublina oraz regionu.

Juniorzy żużlowego Motoru pojechali na domowym torze i w Zielonej Górze

Juniorzy żużlowego Motoru pojechali na domowym torze i w Zielonej Górze

Zawodnicy Lokomotivu Jauniba Daugavpils triumfowali w czwartek w Lublinie w zaległej 1. rundzie Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Z kolei gospodarze wypadli najsłabiej

Bardzo boli wygląd Holi. Urokliwy skansen koło Włodawy ma kłopot i potrzebuje wsparcia

Bardzo boli wygląd Holi. Urokliwy skansen koło Włodawy ma kłopot i potrzebuje wsparcia

Społecznicy, prowadzący skansen w Holi (powiat włodawski), zbierają fundusze, by naprawić szkody wyrządzone przez lipcową burzę. Choć strażacy pomogli nakryć zabytkową chałupę brezentem, zimą to nie wystarczy. Pieniądze zbierają na portalu zrzutka.pl.

Hit kolejki w Ekstralidze Kobiet. Górnik zagra na wyjeździe z Medykiem

Hit kolejki w Ekstralidze Kobiet. Górnik zagra na wyjeździe z Medykiem

GKS Górnik Łęczna wciąż traci sporo punktów do najgroźniejszych rywali. W sobotę może tę różnicę nieco zmniejszyć. Aby to zrobić, musi jednak pokonać Medyka Konin w hicie kolejki ekstraklasy kobiet

Lublin: Róże kontra auta. Nie każdy chce krzewów na Krakowskim Przedmieściu
galeria

Lublin: Róże kontra auta. Nie każdy chce krzewów na Krakowskim Przedmieściu

Przedsiębiorcy z Krakowskiego Przedmieścia nie chcą zapowiadanej przez Ratusz likwidacji miejsc parkingowych na chodniku i urządzeniu w ich miejscu krzewów i drzew. Taką odmianę ma przejść odcinek od ul. 3 Maja do Ewangelickiej po stronie Sądu Okręgowego i murku z kwiatami.

Jest poważnie chory od dziecka. ZUS odebrał mu rentę, bez badania
Reportaż Uwagi! TVN
film

Jest poważnie chory od dziecka. ZUS odebrał mu rentę, bez badania

Pan Arkadiusz ma kilkadziesiąt ataków padaczkowych miesięcznie, podczas których traci świadomość. Po 17 latach ZUS odebrał mu rentę, uznając, że może pracować. Badania nie było.

Łuków: Plac Narutowicza przywrócony miastu. Ale wytną kilka drzew

Łuków: Plac Narutowicza przywrócony miastu. Ale wytną kilka drzew

Plac Narutowicza ma stać się wizytówką Łukowa. Ale wstępna koncepcja zakłada wycinkę kilku drzew. Urzędnicy zapewniają jednak, że pojawią się nowe nasadzenia.

Zmień Łęczną, zgłaszając propozycję do budżetu obywatelskiego

Zmień Łęczną, zgłaszając propozycję do budżetu obywatelskiego

Nieco później niż zwykle, ale właśnie ruszyła kolejna edycja budżetu obywatelskiego, w Łęcznej zwanego partycypacyjnym. Można już zgłaszać propozycje, ale tylko drogą elektroniczną.

Rajd rowerowy "Kręcimy dla Puław"
27 września 2020, 10:00

Rajd rowerowy "Kręcimy dla Puław"

W niedzielę, 27 września o godz. 10 z al. Partyzantów 11 w Puławach wystartuje rajd rowerowy "Kręcimy dla Puław". Trasa przebiegnie przez Bronowice, Zarzecze, Nasiłów i Bochotnicę.

"Tęczowe milczenie dla radnych z Kraśnika". W piątek będzie protest mieszkańców

"Tęczowe milczenie dla radnych z Kraśnika". W piątek będzie protest mieszkańców

To będzie "Tęczowe milczenie dla radnych z Kraśnika". W ten sposób mieszkańcy miasta chcą w piątek zaprotestować przeciwko decyzji części radnych w sprawie utrzymania Kraśnika w „strefie wolnej od ideologii LGBT”.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 25 września 2020 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 25 września 2020 r.

"Złota Setka 2019" Dziennika Wschodniego. Wielka gala - nagrodziliśmy najlepsze firmy
Zdjęcia, wideo
galeria
film

"Złota Setka 2019" Dziennika Wschodniego. Wielka gala - nagrodziliśmy najlepsze firmy

W czwartek uhonorowaliśmy zwycięzców Złotej Setki 2019. To powstający już od 24 lat prestiżowy ranking biznesowy Dziennika Wschodniego. Tegoroczny zwycięzca obronił pozycję sprzed roku.

Wojna Kaczyński – Ziobro. Wcale nie poszło o futra
magazyn

Wojna Kaczyński – Ziobro. Wcale nie poszło o futra

W kryzysie parlamentarnym i konflikcie na linii Jarosław Kaczyński – Zbigniew Ziobro nie chodzi wcale o głosowanie nad ustawą futrzarską. Tu idzie o to, kto po prezesie PiS będzie wodzem na prawicy.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.