Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Chełm

28 grudnia 2010 r.
16:00
Edytuj ten wpis

Chełmianie odwiedzają Bożonarodzeniową Szopkę na placu w centrum miasta

Autor: Zdjęcie autora mk
0 7 A A

Choć w tym roku w szopce na pl. Łuczkowskiego, nie ma żywych zwierząt, to chełmianie i tak chętnie ją odwiedzają. Przychodząz całymi rodzinami, oglądają wystrój, robią pamiątkowe zdjęcia i gdy tylko jest okazja – wspólnie kolędują.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
W szopce wystąpili już m.in. młodzi artyści z zespołu wokalnego ze Szkoły Podstawowej nr 11.
Dzieci zaśpiewały kolędy, które znalazły się na płycie nagranej przez nie wraz z prezydent Agatą Fisz i dyrektorem Wydziału Oświaty, Augustynem Okońskim.

Dochód ze sprzedaży zostanie już wkrótce przekazany w większości Lubelskiemu Hospicjum dla Dzieci imienia Małego Księcia.

– Kupiłam tę płytę – mówi chełmianka Marta Zając. – Ale słuchanie kolęd na żywo w wykonaniu tych zdolnych dzieci, było o wiele przyjemniejsze. Miło, że w naszym mieście dzieje się coś takiego.

Artystycznie, szopka "ożyje” znów 6 stycznia. Wtedy to przyjdą do niej kolędnicy z chełmskiego Duszpasterstwa Młodzieży i Parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Kto chciałby zobaczyć pochód kolędników, powinien wybrać się na plac w południe. Gdy kolędnicy dotrą na plac, z pewnością także zaśpiewają mieszkańcom kolędy.

A tego samego dnia o godz. 13 usłyszymy jeszcze jeden koncert w wykonaniu Chóru Ziemi Chełmskiej "Hejnał”.

– Co roku odwiedzamy z całą rodziną szopkę – mówi Grażyna Malinowska. – Panuje tu niesamowity nastrój. Wizyta w szopce to już nasza rodzinna tradycja. Zawsze robimy tu zdjęcia. Na pochód kolędników też na pewno przyjdziemy. Dzieciom to się bardzo spodoba.

– Bardzo lubię tu przychodzić z rodzicami i siostrą – mówi Kamil, syn pani Grażyny. – To taka zimowa atrakcja, jak sanki i lepienie bałwana. A z kolędnikami też chciałbym pośpiewać.

Komentarze 7

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Mord na Białorusinach :( / 1 lutego 2011 o 12:36
0
[quote name='Białorusini katolicy' timestamp='1293789156' post='414381']
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moja opinia nie zmieniła się. Rozczarował mnie natomiast nieco pewien artykuł z numeru 35 z dnia 30 sierpnia 2009 r. Barbary Gruszki - Zych pod tytułem "Madonna, korona i łzy" poświęcony niedawnej - bo z 22 sierpnia - uroczystości koronacji obrazu Matki Bożej Brasławskiej, a w nim przede wszystkim taki oto passus: "Na Białorusi przeważają wyznawcy prawosławia. Wyjątek w statystykach stanowi parafia w Brasławiu. - 70 procent mieszkańców to katolicy, większość z nich ma polskie korzenie (...)" I niby wszystko jest w porządku, wielce możliwe, że większość owych 70 % stanowią osoby mające polskie korzenie. Swoją drogą warto postawić pytanie czy ktoś przeprowadził jakieś wiarygodne badania w tej materii? Inna rzecz czy takie badania prowadzić warto? Problem tkwi w czym innym. W Polsce funkcjonuje głęboko zakorzeniony stereotyp, że niemal każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie. Zabawnie o tego typu podejściu napisała jedna z moich ulubionych blogerek emieryka w poście "Wesołe (i nie zanadto wesołe) historie" z dnia 26 sierpnia 2009 r.:

"Na dniach dzwoniłam do Grodna, żeby porozmawiać z kierownikiem pewnej katolickiej organizacji. Zadaję mu pytania po białorusku i uprzejmie słucham odpowiedzi po polsku. Dzięki Bogu, rozumiemy się całkiem dobrze. Po dziesięciu minutach takiej dwujęzycznej rozmowy mój rozmówca nieoczekiwanie mówi (naturalnie po polsku):
- A teraz przejdźmy do rozmowy o Pani polskich korzeniach..."

Kiedyś o problemie nieznajomości ze strony polskich urzędników konsularnych języka białoruskiego pisał johncupala. Nie potrafię doprawdy pojąć jak można wysyłać do pracy na Białorusi osoby nie znające języka białoruskiego - aż się boję pomyśleć czy znające historię, kulturę i mające wyobrażenie o współczesnych problemach politycznych. Teraz jeszcze pojawia się problem osób mających nieszczęsne poczucie misji "przywracania polskości" Białorusinów katolików. Wielu Polaków wciąż niestety nie wie, że zbitka Polak - katolik, Białorusin - prawosławny nie ma nie tylko zastosowania do Białorusi, ale też nie musi mieć zastosowania do białostocczyzny. Całkiem niedawno w białoruskim czasopismie poświęconym sprawom społeczno - kulturalnym "Czasopis" wydawanym w Białymstoku pojawił się artykuł Krzysztofa Gosa, w języku białoruskim, o nabożeństwach katolickich odprawianych w małym białym barokowym kościółku z XVII wieku przy białostockiej katedrze. Co prawda autor przyznaje, że większość uczestniczących w nabożeństwie stanowili prawosławni Białorusini, to jednak ma nadzieję, że grono białoruskich katolików z mszy na mszę będzie się zwiększać.

Warto jednak pamiętać o tym, że na białostocczyźnie czy na Białorusi katolicy nie muszą być Polakami. Na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego wielu etnicznych prawosławnych Rusinów lub Litwinów po 1596 roku przyjmowało Unię Brzeską. Unia na ziemiach zaboru rosyjskiego została zlikwidowana w 1839 roku, wielu unitów było wówczas siłą nawracanych na prawosławie. Po wydaniu jednak ukazau tolerancyjnego w 1905 r. przez cara potomkowie unitów nie mogąc powrócić do Unii, która przecież nie została odnowiona, przechodziło na katolicyzm (dotyczy to także Podlasia południowego ). Stąd też dziwić nie mogą białoruskojęzyczni katolicy w okolicach Sokółki czy Korycina (około 40 km na północny wschód i na północ od Białegostoku). Nawet jeśli ci uważają się za Polaków, to warto pamiętać o tym, że ich korzenie tkwią w etnosach białoruskich lub też litewskich.

Pamiętam, że mając 12 lat znalazłem się pod koniec lat 80-tych na Białorusi w okolicach Głębokiego i Postaw, odwiedziliśmy wówczas pewną kuzynkę w Mosarzu. Mieszkała samotnie w urokliwym drewnianym domku nieopodal mosarskiego kościoła. To co najbardziej utkwiło mi w pamięci, to to, że rozmawiała z nami w języku białoruskim, a my oczywiście po polsku. Nie wiem czy uważała się za Polkę czy Bialorusinkę. Tak jak nie wiem czy mąż innej naszej kuzynki, który określał się jako prawosławny - w czasie drugiej wojny wiernie służył w polskim wojsku - uważał siebie za Polaka czy Białorusina. Zakładanie z góry, że każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie wydaje mi się arogancją i ignorancją jednocześnie. Kościół katolicki jest kościołem powszechnym, w którym narodowości odgrywają rolę drugorzędną, i chyba warto o tym pamiętać. http://wschody.blogspot.com/search/label/Bia%C5%82orusini%20katolicy [/color][/size]
[/quote]
[quote name='65 ROCZNICA ZBRODNI' timestamp='1296444233' post='430887']
[size=5][color="#8B0000"] Rodziny zmarłych uczciły w niedzielę 65. rocznicę pacyfikacji pięciu podlaskich wsi zamieszkałych przez ludność białoruską i rozstrzelania grupy miejscowych furmanów przez oddział niepodległościowego podziemia dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa "Burego".

W intencji zmarłych modlono się m.in. w cerkwi w Bielsku Podlaskim. Tam na cmentarzu znajduje się pomnik upamiętniający ofiary wydarzeń, które miały miejsce 29 i 31 stycznia oraz 2 lutego 1946 roku na terenie ówczesnego powiatu Bielsk Podlaski.

Spalone zostały wówczas wsie Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki i Wólka Wygonowska. Według rodzin ofiar, zginęły 82 osoby, w tym 30 furmanów wykorzystywanych przez oddział do przemieszczania się po okolicy. IPN, który prowadził śledztwo dotyczące pacyfikacji przyjmuje, że ofiar było 79.

Historycy nie są zgodni co do motywów działania podziemia. Według jednych, były to działania mające znamiona zbrodni ludobójstwa i były powodowane uprzedzen
[quote name='Białorusini katolicy' timestamp='1293789156' post='414381']
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie... rozwiń
Avatar
Mizh Buhom i Narvoyu / 1 lutego 2011 o 06:04
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=5BDv81P9FFc&feature=related[/media]
Avatar
P A H O K :) / 1 lutego 2011 o 02:29
0
[quote name='Haydamaky - Malanka' timestamp='1294987693' post='253583']
[media]http://www.youtube.com/watch?v=V0-zIX1qC-s[/media]
[/quote]
[media]http://www.youtube.com/watch?v=5EXgjzdiJ5o[/media]
Avatar
Anty Kato Faszysta / 6 stycznia 2011 o 17:43
0
[size="7"][color="#8B0000"]Mniejszości narodowe zawsze trzeba wspierać na wszystkie możliwe sposoby. Dlaczego na przykład na południowym Podlasiu do tej pory nie ma żadnej szkoły z jakimś Ruskim językiem nauczania. Nazwy miejscowości mimo 20 lat ,,w pełni demokratycznego państwa,, są do tej pory pisane wyłącznie po polsku . Na Podkarpaciu w większości wysiedlonych wsi do tej pory nie ma podwójnych nazw w języku rusińskim, niszczejące cerkwie temat rzeka ...
Dodam jeszcze że nie jestem Ukraińcem i nie należę do żadnej organizacji lewicowej o co mnie posądzają niektórzy polscy ekstremiści i zajmuję się zwalczam wyłącznie polskiego nacjonalizmu i wspieraniem nieliczne ocalałych mniejszości narodowych. Ponieważ uważam że we wschodniej Polsce tylko to może mieć jakiś cel moralny . A i jeszcze wzmacniam świadomość narodową wyłącznie wśród spolonizowanych mniejszości narodowych, głównie rusińskich bo to im się od nas Polaków należy za zabory i poniesione od nas krzywdy . Jeśli chodzi o podnoszenie przez polskich faszystów kwestii zachodniej Ukrainy , Białorusi czy Litwy tam jest bardziej skomplikowana sprawa. Chodzi głównie o to że duża część Polaków ma niestety etnosy Litewsko rusińskie. Głównym winowajcą jest tam sama religia katolicka i silna Polonizacja związana z polską obecnością i kolonizacją tych ziem na przestrzeni wieków. Inną sprawą jest to że nigdy nie należy mieszać do tego i stosować jako karty przetargowej własnej mniejszości Ukraińskiej , bo to by śmierdziało czystym faszyzmem ! ! ! Najlepszą metodą w rozwiązaniu problemu wydaje się nadmierna faworyzacja mniejszości narodowych i wyznaniowych w Polsce . Co niewątpliwie pomoże polskim mniejszościom narodowym na wschodzie. Finito
[/color][/size]
[size="7"][color="#8B0000"]Mniejszości narodowe zawsze trzeba wspierać na wszystkie możliwe sposoby. Dlaczego na przykład na południowym Podlasiu do tej pory nie ma żadnej szkoły z jakimś Ruskim językiem nauczania. Nazwy miejscowości mimo 20 lat ,,w pełni demokratycznego państwa,, są do tej pory pisane wyłącznie po polsku . Na Podkarpaciu w większości wysiedlonych wsi do tej pory nie ma podwójnych nazw w języku rusińskim, niszczejące cerkwie temat rzeka ...
Dodam jeszcze że nie jestem Ukraińcem i nie należę... rozwiń
Avatar
Ukraińcy Łacinnicy / 31 grudnia 2010 o 16:37
0
[color="#FF0000"][size=5]Co Polacy o Ukraińcach i Ukrainie wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]Cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej w Pruchniku - Cerkiew w Pruchniku powstała 8 kwietnia 1611 roku. Jan Świętosławski i Piotr Broniewski pozwalają wybudować na zakupionym gruncie cerkiew i utrzymywać duchownego. Wybudowano świątynię pod wezwaniem "Zaśnięcia Matki Bożej". Cerkiew obsługiwał pop, utrzymywany przez ludność ruską z własnych środków. Niestety wkrótce potem została zniszczona. Nową murowaną zbudowano dopiero w 1871 roku.

Parafia greko katolicka rozwijała się w Pruchniku dosyć prężnie. W XVII w dekanacie pruchnickim obrządku łacińskiego istniało 8 cerkwi należących do greko katolików. W 1785 r. unici (Rusini) stanowili 8572 (ok 50%) mieszkańców, natomiast w 1888 r. w skutek wyludnienia miasta i postępującego prozelityzmu już tylko 188 co stanowiło (ok 20%) populacji. Cerkiew niestety nie zachowała się do dnia dzisiejszego w swoim pierwotnym stanie. Wraz ze stopniowym zanikiem wiernych obrządku greko katolickiego parafia odgrywała coraz mniejsze znaczenie. Ostatecznie w wyniku wysiedlenia nie łacińskiej mniejszości Ukraińskiej skończyło się na tym, iż po II wojnie światowej cerkiew została przebudowana na Dom Kultury. Do dzisiaj mieszczą się w niej gminna biblioteka i właśnie ośrodek kultury.
Linki zewnętrzne Cerkwie powiatu jarosławskiego http://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_Za%C5%9Bni%C4%99cia_NMP_w_Pruchniku

* Cerkiew w Pruchniku. Zdjęcie wykonano po II wojnie światowej .
[img]http://www.pruchnik.nazwa.pl/cerkiew1.jpg[/img]
* Obecny wygląd Cerkwi w Pruchniku, przebudowanej na Dom Kultury.
[img]http://www.pruchnik.nazwa.pl/photogallery/GCKSiT_%281024_x_768%29.jpg[/img] [/color][/size]
[color="#FF0000"][size=5]Co Polacy o Ukraińcach i Ukrainie wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]Cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej w Pruchniku - Cerkiew w Pruchniku powstała 8 kwietnia 1611 roku. Jan Świętosławski i Piotr Broniewski pozwalają wybudować na zakupionym gruncie cerkiew i utrzymywać duchownego. Wybudowano świątynię pod wezwaniem "Zaśnięcia Matki Bożej". Cerkiew obsługiwał pop, utrzymywany przez ludność ruską z własnych środków. Niestety wkrótce potem została zniszc... rozwiń
Avatar
Białorusini katolicy / 31 grudnia 2010 o 10:52
0
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moja opinia nie zmieniła się. Rozczarował mnie natomiast nieco pewien artykuł z numeru 35 z dnia 30 sierpnia 2009 r. Barbary Gruszki - Zych pod tytułem "Madonna, korona i łzy" poświęcony niedawnej - bo z 22 sierpnia - uroczystości koronacji obrazu Matki Bożej Brasławskiej, a w nim przede wszystkim taki oto passus: "Na Białorusi przeważają wyznawcy prawosławia. Wyjątek w statystykach stanowi parafia w Brasławiu. - 70 procent mieszkańców to katolicy, większość z nich ma polskie korzenie (...)" I niby wszystko jest w porządku, wielce możliwe, że większość owych 70 % stanowią osoby mające polskie korzenie. Swoją drogą warto postawić pytanie czy ktoś przeprowadził jakieś wiarygodne badania w tej materii? Inna rzecz czy takie badania prowadzić warto? Problem tkwi w czym innym. W Polsce funkcjonuje głęboko zakorzeniony stereotyp, że niemal każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie. Zabawnie o tego typu podejściu napisała jedna z moich ulubionych blogerek emieryka w poście "Wesołe (i nie zanadto wesołe) historie" z dnia 26 sierpnia 2009 r.:

"Na dniach dzwoniłam do Grodna, żeby porozmawiać z kierownikiem pewnej katolickiej organizacji. Zadaję mu pytania po białorusku i uprzejmie słucham odpowiedzi po polsku. Dzięki Bogu, rozumiemy się całkiem dobrze. Po dziesięciu minutach takiej dwujęzycznej rozmowy mój rozmówca nieoczekiwanie mówi (naturalnie po polsku):
- A teraz przejdźmy do rozmowy o Pani polskich korzeniach..."

Kiedyś o problemie nieznajomości ze strony polskich urzędników konsularnych języka białoruskiego pisał johncupala. Nie potrafię doprawdy pojąć jak można wysyłać do pracy na Białorusi osoby nie znające języka białoruskiego - aż się boję pomyśleć czy znające historię, kulturę i mające wyobrażenie o współczesnych problemach politycznych. Teraz jeszcze pojawia się problem osób mających nieszczęsne poczucie misji "przywracania polskości" Białorusinów katolików. Wielu Polaków wciąż niestety nie wie, że zbitka Polak - katolik, Białorusin - prawosławny nie ma nie tylko zastosowania do Białorusi, ale też nie musi mieć zastosowania do białostocczyzny. Całkiem niedawno w białoruskim czasopismie poświęconym sprawom społeczno - kulturalnym "Czasopis" wydawanym w Białymstoku pojawił się artykuł Krzysztofa Gosa, w języku białoruskim, o nabożeństwach katolickich odprawianych w małym białym barokowym kościółku z XVII wieku przy białostockiej katedrze. Co prawda autor przyznaje, że większość uczestniczących w nabożeństwie stanowili prawosławni Białorusini, to jednak ma nadzieję, że grono białoruskich katolików z mszy na mszę będzie się zwiększać.

Warto jednak pamiętać o tym, że na białostocczyźnie czy na Białorusi katolicy nie muszą być Polakami. Na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego wielu etnicznych prawosławnych Rusinów lub Litwinów po 1596 roku przyjmowało Unię Brzeską. Unia na ziemiach zaboru rosyjskiego została zlikwidowana w 1839 roku, wielu unitów było wówczas siłą nawracanych na prawosławie. Po wydaniu jednak ukazau tolerancyjnego w 1905 r. przez cara potomkowie unitów nie mogąc powrócić do Unii, która przecież nie została odnowiona, przechodziło na katolicyzm (dotyczy to także Podlasia południowego ). Stąd też dziwić nie mogą białoruskojęzyczni katolicy w okolicach Sokółki czy Korycina (około 40 km na północny wschód i na północ od Białegostoku). Nawet jeśli ci uważają się za Polaków, to warto pamiętać o tym, że ich korzenie tkwią w etnosach białoruskich lub też litewskich.

Pamiętam, że mając 12 lat znalazłem się pod koniec lat 80-tych na Białorusi w okolicach Głębokiego i Postaw, odwiedziliśmy wówczas pewną kuzynkę w Mosarzu. Mieszkała samotnie w urokliwym drewnianym domku nieopodal mosarskiego kościoła. To co najbardziej utkwiło mi w pamięci, to to, że rozmawiała z nami w języku białoruskim, a my oczywiście po polsku. Nie wiem czy uważała się za Polkę czy Bialorusinkę. Tak jak nie wiem czy mąż innej naszej kuzynki, który określał się jako prawosławny - w czasie drugiej wojny wiernie służył w polskim wojsku - uważał siebie za Polaka czy Białorusina. Zakładanie z góry, że każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie wydaje mi się arogancją i ignorancją jednocześnie. Kościół katolicki jest kościołem powszechnym, w którym narodowości odgrywają rolę drugorzędną, i chyba warto o tym pamiętać. http://wschody.blogspot.com/search/label/Bia%C5%82orusini%20katolicy [/color][/size]
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moj... rozwiń
Avatar
Białorusini katolicy / 28 grudnia 2010 o 18:12
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=msSeHAur6Nc&feature=player_embedded[/media]
Avatar
Mord na Białorusinach :( / 1 lutego 2011 o 12:36
0
[quote name='Białorusini katolicy' timestamp='1293789156' post='414381']
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moja opinia nie zmieniła się. Rozczarował mnie natomiast nieco pewien artykuł z numeru 35 z dnia 30 sierpnia 2009 r. Barbary Gruszki - Zych pod tytułem "Madonna, korona i łzy" poświęcony niedawnej - bo z 22 sierpnia - uroczystości koronacji obrazu Matki Bożej Brasławskiej, a w nim przede wszystkim taki oto passus: "Na Białorusi przeważają wyznawcy prawosławia. Wyjątek w statystykach stanowi parafia w Brasławiu. - 70 procent mieszkańców to katolicy, większość z nich ma polskie korzenie (...)" I niby wszystko jest w porządku, wielce możliwe, że większość owych 70 % stanowią osoby mające polskie korzenie. Swoją drogą warto postawić pytanie czy ktoś przeprowadził jakieś wiarygodne badania w tej materii? Inna rzecz czy takie badania prowadzić warto? Problem tkwi w czym innym. W Polsce funkcjonuje głęboko zakorzeniony stereotyp, że niemal każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie. Zabawnie o tego typu podejściu napisała jedna z moich ulubionych blogerek emieryka w poście "Wesołe (i nie zanadto wesołe) historie" z dnia 26 sierpnia 2009 r.:

"Na dniach dzwoniłam do Grodna, żeby porozmawiać z kierownikiem pewnej katolickiej organizacji. Zadaję mu pytania po białorusku i uprzejmie słucham odpowiedzi po polsku. Dzięki Bogu, rozumiemy się całkiem dobrze. Po dziesięciu minutach takiej dwujęzycznej rozmowy mój rozmówca nieoczekiwanie mówi (naturalnie po polsku):
- A teraz przejdźmy do rozmowy o Pani polskich korzeniach..."

Kiedyś o problemie nieznajomości ze strony polskich urzędników konsularnych języka białoruskiego pisał johncupala. Nie potrafię doprawdy pojąć jak można wysyłać do pracy na Białorusi osoby nie znające języka białoruskiego - aż się boję pomyśleć czy znające historię, kulturę i mające wyobrażenie o współczesnych problemach politycznych. Teraz jeszcze pojawia się problem osób mających nieszczęsne poczucie misji "przywracania polskości" Białorusinów katolików. Wielu Polaków wciąż niestety nie wie, że zbitka Polak - katolik, Białorusin - prawosławny nie ma nie tylko zastosowania do Białorusi, ale też nie musi mieć zastosowania do białostocczyzny. Całkiem niedawno w białoruskim czasopismie poświęconym sprawom społeczno - kulturalnym "Czasopis" wydawanym w Białymstoku pojawił się artykuł Krzysztofa Gosa, w języku białoruskim, o nabożeństwach katolickich odprawianych w małym białym barokowym kościółku z XVII wieku przy białostockiej katedrze. Co prawda autor przyznaje, że większość uczestniczących w nabożeństwie stanowili prawosławni Białorusini, to jednak ma nadzieję, że grono białoruskich katolików z mszy na mszę będzie się zwiększać.

Warto jednak pamiętać o tym, że na białostocczyźnie czy na Białorusi katolicy nie muszą być Polakami. Na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego wielu etnicznych prawosławnych Rusinów lub Litwinów po 1596 roku przyjmowało Unię Brzeską. Unia na ziemiach zaboru rosyjskiego została zlikwidowana w 1839 roku, wielu unitów było wówczas siłą nawracanych na prawosławie. Po wydaniu jednak ukazau tolerancyjnego w 1905 r. przez cara potomkowie unitów nie mogąc powrócić do Unii, która przecież nie została odnowiona, przechodziło na katolicyzm (dotyczy to także Podlasia południowego ). Stąd też dziwić nie mogą białoruskojęzyczni katolicy w okolicach Sokółki czy Korycina (około 40 km na północny wschód i na północ od Białegostoku). Nawet jeśli ci uważają się za Polaków, to warto pamiętać o tym, że ich korzenie tkwią w etnosach białoruskich lub też litewskich.

Pamiętam, że mając 12 lat znalazłem się pod koniec lat 80-tych na Białorusi w okolicach Głębokiego i Postaw, odwiedziliśmy wówczas pewną kuzynkę w Mosarzu. Mieszkała samotnie w urokliwym drewnianym domku nieopodal mosarskiego kościoła. To co najbardziej utkwiło mi w pamięci, to to, że rozmawiała z nami w języku białoruskim, a my oczywiście po polsku. Nie wiem czy uważała się za Polkę czy Bialorusinkę. Tak jak nie wiem czy mąż innej naszej kuzynki, który określał się jako prawosławny - w czasie drugiej wojny wiernie służył w polskim wojsku - uważał siebie za Polaka czy Białorusina. Zakładanie z góry, że każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie wydaje mi się arogancją i ignorancją jednocześnie. Kościół katolicki jest kościołem powszechnym, w którym narodowości odgrywają rolę drugorzędną, i chyba warto o tym pamiętać. http://wschody.blogspot.com/search/label/Bia%C5%82orusini%20katolicy [/color][/size]
[/quote]
[quote name='65 ROCZNICA ZBRODNI' timestamp='1296444233' post='430887']
[size=5][color="#8B0000"] Rodziny zmarłych uczciły w niedzielę 65. rocznicę pacyfikacji pięciu podlaskich wsi zamieszkałych przez ludność białoruską i rozstrzelania grupy miejscowych furmanów przez oddział niepodległościowego podziemia dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa "Burego".

W intencji zmarłych modlono się m.in. w cerkwi w Bielsku Podlaskim. Tam na cmentarzu znajduje się pomnik upamiętniający ofiary wydarzeń, które miały miejsce 29 i 31 stycznia oraz 2 lutego 1946 roku na terenie ówczesnego powiatu Bielsk Podlaski.

Spalone zostały wówczas wsie Zanie, Zaleszany, Końcowizna, Szpaki i Wólka Wygonowska. Według rodzin ofiar, zginęły 82 osoby, w tym 30 furmanów wykorzystywanych przez oddział do przemieszczania się po okolicy. IPN, który prowadził śledztwo dotyczące pacyfikacji przyjmuje, że ofiar było 79.

Historycy nie są zgodni co do motywów działania podziemia. Według jednych, były to działania mające znamiona zbrodni ludobójstwa i były powodowane uprzedzen
[quote name='Białorusini katolicy' timestamp='1293789156' post='414381']
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie... rozwiń
Avatar
Mizh Buhom i Narvoyu / 1 lutego 2011 o 06:04
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=5BDv81P9FFc&feature=related[/media]
Avatar
P A H O K :) / 1 lutego 2011 o 02:29
0
[quote name='Haydamaky - Malanka' timestamp='1294987693' post='253583']
[media]http://www.youtube.com/watch?v=V0-zIX1qC-s[/media]
[/quote]
[media]http://www.youtube.com/watch?v=5EXgjzdiJ5o[/media]
Avatar
Anty Kato Faszysta / 6 stycznia 2011 o 17:43
0
[size="7"][color="#8B0000"]Mniejszości narodowe zawsze trzeba wspierać na wszystkie możliwe sposoby. Dlaczego na przykład na południowym Podlasiu do tej pory nie ma żadnej szkoły z jakimś Ruskim językiem nauczania. Nazwy miejscowości mimo 20 lat ,,w pełni demokratycznego państwa,, są do tej pory pisane wyłącznie po polsku . Na Podkarpaciu w większości wysiedlonych wsi do tej pory nie ma podwójnych nazw w języku rusińskim, niszczejące cerkwie temat rzeka ...
Dodam jeszcze że nie jestem Ukraińcem i nie należę do żadnej organizacji lewicowej o co mnie posądzają niektórzy polscy ekstremiści i zajmuję się zwalczam wyłącznie polskiego nacjonalizmu i wspieraniem nieliczne ocalałych mniejszości narodowych. Ponieważ uważam że we wschodniej Polsce tylko to może mieć jakiś cel moralny . A i jeszcze wzmacniam świadomość narodową wyłącznie wśród spolonizowanych mniejszości narodowych, głównie rusińskich bo to im się od nas Polaków należy za zabory i poniesione od nas krzywdy . Jeśli chodzi o podnoszenie przez polskich faszystów kwestii zachodniej Ukrainy , Białorusi czy Litwy tam jest bardziej skomplikowana sprawa. Chodzi głównie o to że duża część Polaków ma niestety etnosy Litewsko rusińskie. Głównym winowajcą jest tam sama religia katolicka i silna Polonizacja związana z polską obecnością i kolonizacją tych ziem na przestrzeni wieków. Inną sprawą jest to że nigdy nie należy mieszać do tego i stosować jako karty przetargowej własnej mniejszości Ukraińskiej , bo to by śmierdziało czystym faszyzmem ! ! ! Najlepszą metodą w rozwiązaniu problemu wydaje się nadmierna faworyzacja mniejszości narodowych i wyznaniowych w Polsce . Co niewątpliwie pomoże polskim mniejszościom narodowym na wschodzie. Finito
[/color][/size]
[size="7"][color="#8B0000"]Mniejszości narodowe zawsze trzeba wspierać na wszystkie możliwe sposoby. Dlaczego na przykład na południowym Podlasiu do tej pory nie ma żadnej szkoły z jakimś Ruskim językiem nauczania. Nazwy miejscowości mimo 20 lat ,,w pełni demokratycznego państwa,, są do tej pory pisane wyłącznie po polsku . Na Podkarpaciu w większości wysiedlonych wsi do tej pory nie ma podwójnych nazw w języku rusińskim, niszczejące cerkwie temat rzeka ...
Dodam jeszcze że nie jestem Ukraińcem i nie należę... rozwiń
Avatar
Ukraińcy Łacinnicy / 31 grudnia 2010 o 16:37
0
[color="#FF0000"][size=5]Co Polacy o Ukraińcach i Ukrainie wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]Cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej w Pruchniku - Cerkiew w Pruchniku powstała 8 kwietnia 1611 roku. Jan Świętosławski i Piotr Broniewski pozwalają wybudować na zakupionym gruncie cerkiew i utrzymywać duchownego. Wybudowano świątynię pod wezwaniem "Zaśnięcia Matki Bożej". Cerkiew obsługiwał pop, utrzymywany przez ludność ruską z własnych środków. Niestety wkrótce potem została zniszczona. Nową murowaną zbudowano dopiero w 1871 roku.

Parafia greko katolicka rozwijała się w Pruchniku dosyć prężnie. W XVII w dekanacie pruchnickim obrządku łacińskiego istniało 8 cerkwi należących do greko katolików. W 1785 r. unici (Rusini) stanowili 8572 (ok 50%) mieszkańców, natomiast w 1888 r. w skutek wyludnienia miasta i postępującego prozelityzmu już tylko 188 co stanowiło (ok 20%) populacji. Cerkiew niestety nie zachowała się do dnia dzisiejszego w swoim pierwotnym stanie. Wraz ze stopniowym zanikiem wiernych obrządku greko katolickiego parafia odgrywała coraz mniejsze znaczenie. Ostatecznie w wyniku wysiedlenia nie łacińskiej mniejszości Ukraińskiej skończyło się na tym, iż po II wojnie światowej cerkiew została przebudowana na Dom Kultury. Do dzisiaj mieszczą się w niej gminna biblioteka i właśnie ośrodek kultury.
Linki zewnętrzne Cerkwie powiatu jarosławskiego http://pl.wikipedia.org/wiki/Cerkiew_Za%C5%9Bni%C4%99cia_NMP_w_Pruchniku

* Cerkiew w Pruchniku. Zdjęcie wykonano po II wojnie światowej .
[img]http://www.pruchnik.nazwa.pl/cerkiew1.jpg[/img]
* Obecny wygląd Cerkwi w Pruchniku, przebudowanej na Dom Kultury.
[img]http://www.pruchnik.nazwa.pl/photogallery/GCKSiT_%281024_x_768%29.jpg[/img] [/color][/size]
[color="#FF0000"][size=5]Co Polacy o Ukraińcach i Ukrainie wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]Cerkiew Zaśnięcia Matki Bożej w Pruchniku - Cerkiew w Pruchniku powstała 8 kwietnia 1611 roku. Jan Świętosławski i Piotr Broniewski pozwalają wybudować na zakupionym gruncie cerkiew i utrzymywać duchownego. Wybudowano świątynię pod wezwaniem "Zaśnięcia Matki Bożej". Cerkiew obsługiwał pop, utrzymywany przez ludność ruską z własnych środków. Niestety wkrótce potem została zniszc... rozwiń
Avatar
Białorusini katolicy / 31 grudnia 2010 o 10:52
0
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moja opinia nie zmieniła się. Rozczarował mnie natomiast nieco pewien artykuł z numeru 35 z dnia 30 sierpnia 2009 r. Barbary Gruszki - Zych pod tytułem "Madonna, korona i łzy" poświęcony niedawnej - bo z 22 sierpnia - uroczystości koronacji obrazu Matki Bożej Brasławskiej, a w nim przede wszystkim taki oto passus: "Na Białorusi przeważają wyznawcy prawosławia. Wyjątek w statystykach stanowi parafia w Brasławiu. - 70 procent mieszkańców to katolicy, większość z nich ma polskie korzenie (...)" I niby wszystko jest w porządku, wielce możliwe, że większość owych 70 % stanowią osoby mające polskie korzenie. Swoją drogą warto postawić pytanie czy ktoś przeprowadził jakieś wiarygodne badania w tej materii? Inna rzecz czy takie badania prowadzić warto? Problem tkwi w czym innym. W Polsce funkcjonuje głęboko zakorzeniony stereotyp, że niemal każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie. Zabawnie o tego typu podejściu napisała jedna z moich ulubionych blogerek emieryka w poście "Wesołe (i nie zanadto wesołe) historie" z dnia 26 sierpnia 2009 r.:

"Na dniach dzwoniłam do Grodna, żeby porozmawiać z kierownikiem pewnej katolickiej organizacji. Zadaję mu pytania po białorusku i uprzejmie słucham odpowiedzi po polsku. Dzięki Bogu, rozumiemy się całkiem dobrze. Po dziesięciu minutach takiej dwujęzycznej rozmowy mój rozmówca nieoczekiwanie mówi (naturalnie po polsku):
- A teraz przejdźmy do rozmowy o Pani polskich korzeniach..."

Kiedyś o problemie nieznajomości ze strony polskich urzędników konsularnych języka białoruskiego pisał johncupala. Nie potrafię doprawdy pojąć jak można wysyłać do pracy na Białorusi osoby nie znające języka białoruskiego - aż się boję pomyśleć czy znające historię, kulturę i mające wyobrażenie o współczesnych problemach politycznych. Teraz jeszcze pojawia się problem osób mających nieszczęsne poczucie misji "przywracania polskości" Białorusinów katolików. Wielu Polaków wciąż niestety nie wie, że zbitka Polak - katolik, Białorusin - prawosławny nie ma nie tylko zastosowania do Białorusi, ale też nie musi mieć zastosowania do białostocczyzny. Całkiem niedawno w białoruskim czasopismie poświęconym sprawom społeczno - kulturalnym "Czasopis" wydawanym w Białymstoku pojawił się artykuł Krzysztofa Gosa, w języku białoruskim, o nabożeństwach katolickich odprawianych w małym białym barokowym kościółku z XVII wieku przy białostockiej katedrze. Co prawda autor przyznaje, że większość uczestniczących w nabożeństwie stanowili prawosławni Białorusini, to jednak ma nadzieję, że grono białoruskich katolików z mszy na mszę będzie się zwiększać.

Warto jednak pamiętać o tym, że na białostocczyźnie czy na Białorusi katolicy nie muszą być Polakami. Na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego wielu etnicznych prawosławnych Rusinów lub Litwinów po 1596 roku przyjmowało Unię Brzeską. Unia na ziemiach zaboru rosyjskiego została zlikwidowana w 1839 roku, wielu unitów było wówczas siłą nawracanych na prawosławie. Po wydaniu jednak ukazau tolerancyjnego w 1905 r. przez cara potomkowie unitów nie mogąc powrócić do Unii, która przecież nie została odnowiona, przechodziło na katolicyzm (dotyczy to także Podlasia południowego ). Stąd też dziwić nie mogą białoruskojęzyczni katolicy w okolicach Sokółki czy Korycina (około 40 km na północny wschód i na północ od Białegostoku). Nawet jeśli ci uważają się za Polaków, to warto pamiętać o tym, że ich korzenie tkwią w etnosach białoruskich lub też litewskich.

Pamiętam, że mając 12 lat znalazłem się pod koniec lat 80-tych na Białorusi w okolicach Głębokiego i Postaw, odwiedziliśmy wówczas pewną kuzynkę w Mosarzu. Mieszkała samotnie w urokliwym drewnianym domku nieopodal mosarskiego kościoła. To co najbardziej utkwiło mi w pamięci, to to, że rozmawiała z nami w języku białoruskim, a my oczywiście po polsku. Nie wiem czy uważała się za Polkę czy Bialorusinkę. Tak jak nie wiem czy mąż innej naszej kuzynki, który określał się jako prawosławny - w czasie drugiej wojny wiernie służył w polskim wojsku - uważał siebie za Polaka czy Białorusina. Zakładanie z góry, że każdy katolik na Białorusi ma polskie korzenie wydaje mi się arogancją i ignorancją jednocześnie. Kościół katolicki jest kościołem powszechnym, w którym narodowości odgrywają rolę drugorzędną, i chyba warto o tym pamiętać. http://wschody.blogspot.com/search/label/Bia%C5%82orusini%20katolicy [/color][/size]
[color="#FF0000"][size=5] Co Polacy o Białorusinach i Białorusi wiedzą, a co wiedzieć powinni?[/size][/color]
[size=4][color="#8B0000"]"Gość Niedzielny", którego odkryłem około roku temu wydaje się być jednym z naibardziej interesujących tygodników katolickich w Polsce; otwartym, ciekawym i niebojącym się świata, problemów społecznych z jakimi boryka się współczesny świat, słowem czasopismem, które nie lęka się dialogu z postmodernistycznym światem, nie demonizuje i nie egzorcyzmuje go. I w zasadzie moj... rozwiń
Avatar
Białorusini katolicy / 28 grudnia 2010 o 18:12
0
[media]http://www.youtube.com/watch?v=msSeHAur6Nc&feature=player_embedded[/media]
Zobacz wszystkie komentarze 7

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Przebudzenia nie było. Francja pokonała Polaków na Mistrzostwach Świata

Przebudzenia nie było. Francja pokonała Polaków na Mistrzostwach Świata 1 0

Polacy nie podnieśli się po bolesnej przegranej z Argentyńczykami. Przegrali 1:3 z „Trójkolorowymi” i dali im nadzieję na awans do decydującej fazy turnieju. Sami za to postawili się pod ścianą – teraz ratuje ich wyłącznie wygrana za trzy punkty z Serbią.

Pierwszy Marsz Równości przejdzie ulicami Lublina. Nie będzie zmiany terminu

Pierwszy Marsz Równości przejdzie ulicami Lublina. Nie będzie zmiany terminu 80 15

W sobotę 13 października ulicami Lublina po raz pierwszy przejdzie Marsz Równości. Jego uczestnicy chcą wyrazić poparcie m.in. dla osób wykluczonych z powodu orientacji seksualnej, tożsamości płciowej czy pochodzenia etnicznego. Przeciwko inicjatywie protestują środowiska narodowe. Były też sugestie, by wydarzenie odbyło się po wyborach samorządowych.

Pianino, trąbki, gitary i stare telefony komórkowe Nokia. Wyprzedaż w Lublinie
galeria

Pianino, trąbki, gitary i stare telefony komórkowe Nokia. Wyprzedaż w Lublinie 6 0

Do wzięcia jest tuba o stroju B marki Cerveny, sanitarny polonez lub zestaw 40 starszych telefonów komórkowych Nokia, wystawiony za cenę wywoławczą 50 złotych. Agencja Mienia Wojskowego po raz kolejny organizuje przetarg na stary sprzęt. Na liście sprzedażowej są prawdziwe perełki.

Orlęta Spomlek – Avia Świdnik 3:0. Nie ma to jak w domu

Orlęta Spomlek – Avia Świdnik 3:0. Nie ma to jak w domu 1 0

Mimo olbrzymich kłopotów kadrowych Orlęta Spomlek zainkasowały w sobotę trzy punkty. Biało-zieloni pokonali u siebie Avię Świdnik 3:0. I tym samych przedłużyli dobrą passę na własnym terenie. W piątym takim występie zanotowali drugie zwycięstwo. Nie przegrali jednak żadnego z pozostałych spotkań.

"Sprawmy by województwo lubelskie podniosło się z kolan". Konwencja PiS w Zamościu
galeria

"Sprawmy by województwo lubelskie podniosło się z kolan". Konwencja PiS w Zamościu 1 5

"Dotrzymujemy słowa w rządzie, dotrzymamy i w samorządzie" - z takim hasłem kandydaci Prawa i Sprawiedliwości z Zamojszczyzny ruszają do wyborów samorządowych.

Jerzy Buzek w Puławach o Unii Europejskiej

Jerzy Buzek w Puławach o Unii Europejskiej 8 9

Na zaproszenie puławskiej Platformy Obywatelskiej w środę do Puław przyjechał były premier RP, prof. Jerzy Buzek. W sali konferencyjnej Hotelu Olimpic opowiadał m.in. o wartościach europejskich, polskich sukcesach politycznych i konieczności szanowania prawa.

Puławy: Nie ma chętnych na działki, które sprzedaje urząd miasta

Puławy: Nie ma chętnych na działki, które sprzedaje urząd miasta 3 0

Mieszkańcy, którzy protestowali przed zbyt intensywną zabudową ul. Sosnowej, mogą spać spokojnie. Próba ich sprzedaży zakończyła się fiaskiem. To oznacza, że miasto w tym roku nie otrzyma zakładanych wpływów z tego tytułu.

Portfel z pieniędzmi leżał na ulicy

Portfel z pieniędzmi leżał na ulicy 0 2

W piątek do radzyńskiej komendy zgłosił się 44-letni mieszkaniec gm. Radzyń Podlaski. Mężczyzna poinformował, że na ul. Międzyrzeckiej znalazł portfel i chce go zwrócić właścicielowi.

Niedziela 23 września. Handlowa czy nie? Sprawdź czy zrobisz zakupy

Niedziela 23 września. Handlowa czy nie? Sprawdź czy zrobisz zakupy 13 1

Niedziele handlowe i z zamkniętymi sklepami. Sprawdź czy w niedzielę 23 września normalnie zrobisz zakupy w sklepach, czy zastaniesz zamknięte supermarkety.

Janowiec: Uczniów zastąpią gospodynie i emeryci

Janowiec: Uczniów zastąpią gospodynie i emeryci 1 1

Jeszcze w tym miesiącu radni gminy Janowiec zdecydują o rozwiązaniu technikum weterynaryjnego znajdującego się w miejscowym Zespole Szkół. Placówka od lat nie prowadzi naboru. Ostatnia klasa liczyła dziewięć osób. Ich miejsce w budynku wkrótce zajmie m.in. Koło Emerytów.

Mężczyzna zginął po potrąceniu na przejściu. Kto widział wypadek?

Mężczyzna zginął po potrąceniu na przejściu. Kto widział wypadek? 10 4

Lubelscy policjanci poszukują świadków wypadku drogowego do którego doszło 6 września na ul. Lubelskiej w Niemcach.

SLD liczy na 5 mandatów w Sejmiku Województwa Lubelskiego
galeria

SLD liczy na 5 mandatów w Sejmiku Województwa Lubelskiego 2 18

W sobotę działacze lubelskiego SLD zaprezentowali kandydatów, którzy walczą o mandaty we wszystkich pięciu okręgach w wyborach do Sejmiku Województwa Lubelskiego.

Motor Lublin - Sokół Sieniawa 2:1 (zapis relacji na żywo)

Motor Lublin - Sokół Sieniawa 2:1 (zapis relacji na żywo) 3 14

Najwidoczniej to już tradycja na Arenie. Motor w meczach u siebie strasznie męczy się z rywalami, ale ostatecznie zdobywa punkty. Tym razem ekipa z Lublina pokonała Sokoła Sieniawa 2:1.

Victoria Żmudź – Łada Biłgoraj 3:0. Liczyły się punkty, nie styl

Victoria Żmudź – Łada Biłgoraj 3:0. Liczyły się punkty, nie styl 0 2

Victoria wykonała zadanie. Piłkarze Piotra Molińskiego pokonali na własnym boisku Ładę 3:0. Wszystkie gole padały w drugiej połowie, a kluczowe role odegrali: Erwin Sobiech i Piotr Lecki.

Lublin: Wcześniej było tu wysypisko śmieci. Teraz jest nowy park [zdjęcia]
galeria

Lublin: Wcześniej było tu wysypisko śmieci. Teraz jest nowy park [zdjęcia] 38 11

Pierwszego dnia zaplanowano festyn, a drugiego imprezę sportową. Tak otwierany jest nowy park urządzony przy ul. Zawilcowej w Lublinie na terenie dawnej oczyszczalni ścieków i wysypiska śmieci.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.