Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

20 listopada 2013 r.
20:19
Edytuj ten wpis

Wykładowca KUL: Uczelnie nie walczą o najlepszych, wystarczą mierni. Wolę się wycofać

Autor: Zdjęcie autora j gazeta.pl
0 11 A A

Nie walczymy już o najlepszych maturzystów, walczymy o każdego, kto zapisze się na nasze zajęcia – pisze w jednym z wątków artykułu na portalu Gazeta.pl Lech Trzcionkowski, wieloletni wykładowca KUL.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Autor, przytaczając medialne opinie, że niski poziom studiów związany jest z cechami osobowości nauczycieli akademickich, przekonuje, że problem jest głębszy i ma charakter systemowy.

"Chroniczne niedofinansowanie uczelni sprzężone z zasadą łączącą wysokość dotacji z liczbą studentów sprawia, że władze uniwersytetów szukają oszczędności w zwiększaniu grup ćwiczeniowych” – zauważa.

Tymczasem na dobrych uniwersytetach ustala się górne limity wielkości grupy, co – zdaniem Trzcionkowskiego – daje gwarancję aktywnego współuczestnictwa, na słabych – minima, co prowadzi do powstawania grup liczących 30 studentów.

Systemowa patologia

"Jeśli mamy rywalizować z czołowymi uczelniami świata, musimy stworzyć warunki, w których praca w małych grupach nie będzie problemem finansowym dla uniwersytetu” – postuluje autor.

Zauważa jednak, że podstawą zatrudnienia uczonych są godziny dydaktyczne (pensum). Dlatego też konsekwencją likwidacji zajęć z powodu braku minimum uczestników może być likwidacja etatu naukowo-dydaktycznego.

Wtedy zaczyna się systemowa patologia, pogłębiana przez niż demograficzny oraz pogorszenie się klimatu wokół humanistyki.

"Nie walczymy o najlepszych"

"Nie walczymy już o najlepszych maturzystów, walczymy o każdego, kto zapisze się na nasze zajęcia, nawet gdy będzie to maturzysta z oceną dopuszczającą. Raz zdobytego studenta nie oddamy, wszak od niego zależy nasze przeżycie” – stwierdza Lech Trzcionkowski.

Jego zdaniem dochodzi nawet do tego, że same instytuty wywierają nacisk na pracowników, aby nie byli zbyt wymagający, bo grozi to utratą źródła finansowania.

Co gorsza, gdy zmniejsza się liczba studentów, nauczyciele akademiccy zaczynają walczyć o opinię "łatwego do zaliczenia”. I mają w tym potężnego sojusznika – Ministerstwo, które w oficjalnych wytycznych określających układanie programów, stwierdza, że "efekty kształcenia nie powinny odzwierciedlać ambicji kadry, lecz realne możliwości osiągnięcia tych efektów przez najsłabszego studenta, który powinien zaliczyć przedmiot”. Takie zalecenie ma katastrofalne skutki dla poziomu studiów. Zwłaszcza w sytuacji, gdy wiele uniwersytetów musi przyjmować wszystkich chętnych, którzy posiadają świadectwo maturalne.

"Wybrałem wyjście najbardziej radykalne – uznałem, że mam jedno nazwisko i nie mogę firmować zaliczenia przedmiotu osobom, które nie powinny ukończyć gimnazjum. Wolę się wycofać z akademii niż współuczestniczyć w organizowanej przez Ministerstwo fikcji. Mimo wszystko mam swoje ambicje” – pisze Trzcionkowski, dziś naukowiec niezależny, który m.in. przez 23 lata związany był z Katedrą Historii Starożytnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Cały wpis na Gazeta.pl

Komentarze 11

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Gucio / 22 listopada 2013 o 16:07
0

Pan Doktor wskazał winnych : przede wszystkim rektora i senat KUL. A na wyborczej piękny tytuł: "Rektor KUL alarmuje: Humanistyka umiera. To już jest fakt " Przepraszam, ale to już zwykła obłuda. To nie Rektor alarmuje tylko doktor Trzcionkowski.  Pan Trzcionkowski postawił konkretne zarzuty senatowi i rektorowi ( ktoś na tym forum dał link do całego listu -  wystarczy poczytać).

To rektor nie przedłużył umowy z Panem doktorem. Pisanie, że on alarmuje jest po prostu żenujące. Gazeta zrobiła się od pewnego czasu tubą reklamową ks. Dębińskiego. Śliczne zdjęcia i same pochwały.    

Pan Doktor wskazał winnych : przede wszystkim rektora i senat KUL. A na wyborczej piękny tytuł: "Rektor KUL alarmuje: Humanistyka umiera. To już jest fakt " Przepraszam, ale to już zwykła obłuda. To nie Rektor alarmuje tylko doktor Trzcionkowski.  Pan Trzcionkowski postawił konkretne zarzuty senatowi i rektorowi ( ktoś na tym forum dał link do całego listu -  wystarczy poczytać).

To rektor nie przedłużył umowy z Panem doktorem. Pisanie, że on alarmuje jest po prostu żenujące. Gazeta zrobiła się od pewnego cza... rozwiń

Avatar
lolo / 21 listopada 2013 o 16:07
0

e tam

ten list Pana Doktora jest lepszy

Zamieszczony na stronie

http://www.academia.edu/4730889/List_otwarty

Ten list porusza kilka kwestii, w tym tego co dzieje sie obecnie na KULu. Cytat z listu:

"

Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy,

 od czerwca J.M. Rektor KUL zwodzi mnie za pośrednictwem swoich urzędników. Z jednej strony twierdzi się, że podjął decyzję o podpisaniu umowy na

kolejny rok, z drugiejstrony tejże umowy nie przedkłada do podpisu. Na pytanie wprost, czy w przyszłym roku będę prowadził zajęcia, kompetentne osoby odpowiadają, że nie wiadomo. To jest niepoważne i nie mam ochoty w tym dłużej uczestniczyć i rezygnuję z dalszych zabiegów o pracę w Instytucie Historii.

(...)

5Aneks 1.

Istnieje jedno słowo, które określa działania KUL jako pracodawcy – wyzysk  pracowników. "

a KULu. Cytat z listu:

"

Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy,

 od czerwca J.M. Rektor KUL zwodzi mnie za pośrednictwem swoich urzędników. Z jednej strony twierdzi się, że podjął decyzję o podpisaniu umowy na

kolejny rok, z drugiejstrony tejże umowy nie przedkłada do podpisu. Na pytanie wprost, czy w przyszłym roku będę prowadził zajęcia, kompetentne osoby odpowiadają, że nie wiadomo. To jest niepoważne i nie mam ochoty w tym dłużej uczestniczyć i rezygnuję z dalszych zabiegów o pracę w Instytucie ... rozwiń

Avatar
kul / 21 listopada 2013 o 14:03
0

to wszystko prawda, studja na kulu to hujnia, żeby dostać dyplom tej uczelni nie trzeba robić nic, jeszcze gorzej jest na umcs i up, tam to już jest jakaś kpina, kumpel na zarządzaniu ma tylko 11 godzin zajęć, odrabia to w jeden dzień i to mają być ku*** studja dzienne? polskie wyższe szkolnictwo to bagno, brak perspektyw, poziom szkoły podstawowej itp. powinno się  w pizdu większość tych je***ych uczelni zamknąć, dodatkowo zaczeli jakiś pojebów na te uczelnie przyjmować, chorych psychicznie i upośledzonych, mam wrażenie że niżej upaść sie nie da.

Tak same przekleństwa w tekście, nowe zdanie od małej litery, studia przez j. Poziom szkolnictwa jest żałosny.

Tak same przekleństwa w tekście, nowe zdanie od małej litery, studia przez j. Poziom szkolnictwa jest żałosny.

rozwiń
Avatar
Bob / 21 listopada 2013 o 12:48
0

Zgadzam się, że wiele lubelskich uczelni to ściema, a nie studiowanie. Znajoma na UP miała na obronę podane ok 50 pytań, z tego promotor kazał jej sobie wybrać 5, z których bedzie pytana, a na obronie dostała tylko jedno pytanie! Druga koleżanka na UMCSie pisała pracę licencjacką i gdy skończyła nie mogła dać promotorowi, bo ten wyjechał gdzieś, a za 2 miesiące miały zacząć się dla niej magisterskie. I wyobraźcie sobie, że przyjęli ją na magisterkę!
Na Politechnice Lub. tylko teraz się oderwali, bo od kilku lat robią najpierw egzamin z całości studiów (z puli ok. 180 pytań losuje się 5 trzeba na 4 dać pełną , wyczerpującą odpowiedz, żeby zdać. Nie ma lania wody, muszą być konkretne, rzeczowe odpowiedzi), po zdanym pisemnym jest obrona ustna, to już pikuś, bo tylko opowiada się o pracy i pytania są również dotyczące pracy.
Niestety, żeby mieć zwykłe 3,5 czy 4,0 na dyplomie trzeba się dużo namęczyć i dużo włożyć nauki, by to osiągnąć, a potem gdy idzie się na magisterskie robią konkurs świadectw i wygrywają tu "studenci" z Chełma i Siedlec, bo na tamtych uczelniach nie ma problemu by dostać 4 czy 5. Dzięki temu oni dostają się na lepsze kierunki, a nam zostały "ochłapy". Tak nie powinno być. Dlaczego  władze uczelni nie wprowadzą egzaminów wstępnych dla studentów spoza Politechniki Lubelskiej, tak jak to jest np na Politechnice Warszawskiej?

Zgadzam się, że wiele lubelskich uczelni to ściema, a nie studiowanie. Znajoma na UP miała na obronę podane ok 50 pytań, z tego promotor kazał jej sobie wybrać 5, z których bedzie pytana, a na obronie dostała tylko jedno pytanie! Druga koleżanka na UMCSie pisała pracę licencjacką i gdy skończyła nie mogła dać promotorowi, bo ten wyjechał gdzieś, a za 2 miesiące miały zacząć się dla niej magisterskie. I wyobraźcie sobie, że przyjęli ją na magisterkę!
Na Politechnice Lub. tylko teraz się oderwali, bo od kilku lat robią najpierw egzamin ... rozwiń

Avatar
Mika / 21 listopada 2013 o 12:34
0

Ma rację ten Pan. To co się dzieje to wina rządu, nie inaczej i tych regulacji, które wymyslili. Dla przykładu Politechnika Lubelska, gdzie geometrii wykreślnej uczyła mnie bardzo wymagająca i sroga dla nieuków pani ( ale też bardzo miła ;) ) Na politechnice męczyliśmy z projektami, z zaliczeniami, z egzaminami. Nie było mowy o ściąganiu, bo jak kogoś złapała to miała go na oku i miał przerypane do końca studiów (nie chodzi o żadną zemstę). Ta sama osoba uczyła również na jednej z uczelni w Siedlcach. Wiele osób, które poodpadały na Politechnice Lubelskiej poszło właśnie do Siedlec, bo tam bez problemów mogły te osoby zdać. Co ciekawe ucząca tam pani z PL również dużo wymagała od tamtejszych studentów, dzięki czemu zdawała tylko niewielka ilość osób. Więc ta pani dostała upomnienie od władz uczelni, że ma obniżyć poprzeczkę tak, by wszyscy mogli zdać.
Podobnie było w Chełmie na PWSZ (jak jest teraz nie wiem), że dla przykładu z mechaniki chełmscy studenci mieli o wiele wiele łatwiejsze projekty do zrobienia (zaliczenia i egzaminy również) niż my na Politechnice Lubelskiej (udzielając korków widzę jaki gdzie jest poziom).

Ma rację ten Pan. To co się dzieje to wina rządu, nie inaczej i tych regulacji, które wymyslili. Dla przykładu Politechnika Lubelska, gdzie geometrii wykreślnej uczyła mnie bardzo wymagająca i sroga dla nieuków pani ( ale też bardzo miła ;) ) Na politechnice męczyliśmy z projektami, z zaliczeniami, z egzaminami. Nie było mowy o ściąganiu, bo jak kogoś złapała to miała go na oku i miał przerypane do końca studiów (nie chodzi o żadną zemstę). Ta sama osoba uczyła również na jednej z uczelni w Siedlcach. Wiele osób, które poodpadały na Polit... rozwiń

Avatar
BK / 21 listopada 2013 o 10:40
0

System jest zły. Połączenie liczby studentów z dotacjami, a więc z etatami prowadzi do fatalnych skutków, w tych o czym pisze p. dr T. Czyli za mało pieniędzy. Nie wystarczy płakać nad tym, ze polskie uczelnie w rankingach są daleko, albo ich nie ma tam wcale - bo wystarczy tylko, gdy ktoś chce, sprawdzić, jakie nakłady idą na naukę polską i jakie są na tzw. zachodzie. Bez pieniędzy nie ma dobrego klubu sportowego, nie ma dobrej piłki, nie ma dobrego lecznictwo - nie będzie dobrej nauki.

Avatar
student / 21 listopada 2013 o 10:26
0

to wszystko prawda, studja na kulu to hujnia, żeby dostać dyplom tej uczelni nie trzeba robić nic, jeszcze gorzej jest na umcs i up, tam to już jest jakaś kpina, kumpel na zarządzaniu ma tylko 11 godzin zajęć, odrabia to w jeden dzień i to mają być kurwa studja dzienne? polskie wyższe szkolnictwo to bagno, brak perspektyw, poziom szkoły podstawowej itp. powinno się  w pizdu większość tych jebanych uczelni zamknąć, dodatkowo zaczeli jakiś pojebów na te uczelnie przyjmować, chorych psychicznie i upośledzonych, mam wrażenie że niżej upaść sie nie da.

Avatar
ki / 21 listopada 2013 o 07:16
0

Najwyższa pora zacząć głośno mówić o "raku", jaki dopadł wszystkie uczelnie wyższe. Ten problem dotyczy całej Polski. Pani minister szczyci się reformami, których powinna się wstydzić, bo prowadzą do nikąd. Wieloletnie działania ministerstwa doprowadziły do szeregu patologii. Zaczęto na siłę zmieniać system szkolnictwa - system, który funkcjonował i pozwalał kształcić ludzi wybitnych. Teraz traktuje się uczniów i  studentów jako potencjalny "produkt" systemu kształcenia, posiadający "etykiete efektów kształcenia" - spłaszcza się kompetencje wszystkich absolwentów do jedego, najniżego poziomu tzw. wzorcowego. To wszystko wygląda, jak by ministerstwu zależało bardziej na  osiąganiu wskaźników ukończenia szkół i studiów kosztem zmnejszenia wymagań przy egzaminowaniu.

a student to wykorzystuje.rano na zajecia nie przyjdzie bo woli pospać.ksiazki nie przeczyta bo po co.

cały semestr nie chodzi na uczelnie ale i tak sie go przepycha.

Dzisiejszy student studiów dziennych nie ma czasu na zajecia bo napisze podanie o indywidualny tok nauczania i juz go nie ma.Student w statystykach jest a na uczelni miejsca nie zajmuje.

W lublinie ciegle sa aferty z martwymi duszami w szkolach.Na uczelniach takich byłyby setki.

a student to wykorzystuje.rano na zajecia nie przyjdzie bo woli pospać.ksiazki nie przeczyta bo po co.

cały semestr nie chodzi na uczelnie ale i tak sie go przepycha.

Dzisiejszy student studiów dziennych nie ma czasu na zajecia bo napisze podanie o indywidualny tok nauczania i juz go nie ma.Student w statystykach jest a na uczelni miejsca nie zajmuje.

W lublinie ciegle sa aferty z martwymi duszami w szkolach.Na uczelniach takich byłyby setki.

rozwiń
Avatar
oplk / 20 listopada 2013 o 22:50
0

Najwyższa pora zacząć głośno mówić o "raku", jaki dopadł wszystkie uczelnie wyższe. Ten problem dotyczy całej Polski. Pani minister szczyci się reformami, których powinna się wstydzić, bo prowadzą do nikąd. Wieloletnie działania ministerstwa doprowadziły do szeregu patologii. Zaczęto na siłę zmieniać system szkolnictwa - system, który funkcjonował i pozwalał kształcić ludzi wybitnych. Teraz traktuje się uczniów i  studentów jako potencjalny "produkt" systemu kształcenia, posiadający "etykiete efektów kształcenia" - spłaszcza się kompetencje wszystkich absolwentów do jedego, najniżego poziomu tzw. wzorcowego. To wszystko wygląda, jak by ministerstwu zależało bardziej na  osiąganiu wskaźników ukończenia szkół i studiów kosztem zmnejszenia wymagań przy egzaminowaniu.

Najwyższa pora zacząć głośno mówić o "raku", jaki dopadł wszystkie uczelnie wyższe. Ten problem dotyczy całej Polski. Pani minister szczyci się reformami, których powinna się wstydzić, bo prowadzą do nikąd. Wieloletnie działania ministerstwa doprowadziły do szeregu patologii. Zaczęto na siłę zmieniać system szkolnictwa - system, który funkcjonował i pozwalał kształcić ludzi wybitnych. Teraz traktuje się uczniów i  studentów jako potencjalny "produkt" systemu kształcenia, posiadający "etykiete efektów kształcenia" - spłaszcza się komp... rozwiń

Avatar
234 / 20 listopada 2013 o 22:38
0

e tam

ten list Pana Doktora jest lepszy

Zamieszczony na stronie

http://www.academia.edu/4730889/List_otwarty

Avatar
Gucio / 22 listopada 2013 o 16:07
0

Pan Doktor wskazał winnych : przede wszystkim rektora i senat KUL. A na wyborczej piękny tytuł: "Rektor KUL alarmuje: Humanistyka umiera. To już jest fakt " Przepraszam, ale to już zwykła obłuda. To nie Rektor alarmuje tylko doktor Trzcionkowski.  Pan Trzcionkowski postawił konkretne zarzuty senatowi i rektorowi ( ktoś na tym forum dał link do całego listu -  wystarczy poczytać).

To rektor nie przedłużył umowy z Panem doktorem. Pisanie, że on alarmuje jest po prostu żenujące. Gazeta zrobiła się od pewnego czasu tubą reklamową ks. Dębińskiego. Śliczne zdjęcia i same pochwały.    

Pan Doktor wskazał winnych : przede wszystkim rektora i senat KUL. A na wyborczej piękny tytuł: "Rektor KUL alarmuje: Humanistyka umiera. To już jest fakt " Przepraszam, ale to już zwykła obłuda. To nie Rektor alarmuje tylko doktor Trzcionkowski.  Pan Trzcionkowski postawił konkretne zarzuty senatowi i rektorowi ( ktoś na tym forum dał link do całego listu -  wystarczy poczytać).

To rektor nie przedłużył umowy z Panem doktorem. Pisanie, że on alarmuje jest po prostu żenujące. Gazeta zrobiła się od pewnego cza... rozwiń

Avatar
lolo / 21 listopada 2013 o 16:07
0

e tam

ten list Pana Doktora jest lepszy

Zamieszczony na stronie

http://www.academia.edu/4730889/List_otwarty

Ten list porusza kilka kwestii, w tym tego co dzieje sie obecnie na KULu. Cytat z listu:

"

Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy,

 od czerwca J.M. Rektor KUL zwodzi mnie za pośrednictwem swoich urzędników. Z jednej strony twierdzi się, że podjął decyzję o podpisaniu umowy na

kolejny rok, z drugiejstrony tejże umowy nie przedkłada do podpisu. Na pytanie wprost, czy w przyszłym roku będę prowadził zajęcia, kompetentne osoby odpowiadają, że nie wiadomo. To jest niepoważne i nie mam ochoty w tym dłużej uczestniczyć i rezygnuję z dalszych zabiegów o pracę w Instytucie Historii.

(...)

5Aneks 1.

Istnieje jedno słowo, które określa działania KUL jako pracodawcy – wyzysk  pracowników. "

a KULu. Cytat z listu:

"

Drogie Koleżanki, Drodzy Koledzy,

 od czerwca J.M. Rektor KUL zwodzi mnie za pośrednictwem swoich urzędników. Z jednej strony twierdzi się, że podjął decyzję o podpisaniu umowy na

kolejny rok, z drugiejstrony tejże umowy nie przedkłada do podpisu. Na pytanie wprost, czy w przyszłym roku będę prowadził zajęcia, kompetentne osoby odpowiadają, że nie wiadomo. To jest niepoważne i nie mam ochoty w tym dłużej uczestniczyć i rezygnuję z dalszych zabiegów o pracę w Instytucie ... rozwiń

Avatar
kul / 21 listopada 2013 o 14:03
0

to wszystko prawda, studja na kulu to hujnia, żeby dostać dyplom tej uczelni nie trzeba robić nic, jeszcze gorzej jest na umcs i up, tam to już jest jakaś kpina, kumpel na zarządzaniu ma tylko 11 godzin zajęć, odrabia to w jeden dzień i to mają być ku*** studja dzienne? polskie wyższe szkolnictwo to bagno, brak perspektyw, poziom szkoły podstawowej itp. powinno się  w pizdu większość tych je***ych uczelni zamknąć, dodatkowo zaczeli jakiś pojebów na te uczelnie przyjmować, chorych psychicznie i upośledzonych, mam wrażenie że niżej upaść sie nie da.

Tak same przekleństwa w tekście, nowe zdanie od małej litery, studia przez j. Poziom szkolnictwa jest żałosny.

Tak same przekleństwa w tekście, nowe zdanie od małej litery, studia przez j. Poziom szkolnictwa jest żałosny.

rozwiń
Avatar
Bob / 21 listopada 2013 o 12:48
0

Zgadzam się, że wiele lubelskich uczelni to ściema, a nie studiowanie. Znajoma na UP miała na obronę podane ok 50 pytań, z tego promotor kazał jej sobie wybrać 5, z których bedzie pytana, a na obronie dostała tylko jedno pytanie! Druga koleżanka na UMCSie pisała pracę licencjacką i gdy skończyła nie mogła dać promotorowi, bo ten wyjechał gdzieś, a za 2 miesiące miały zacząć się dla niej magisterskie. I wyobraźcie sobie, że przyjęli ją na magisterkę!
Na Politechnice Lub. tylko teraz się oderwali, bo od kilku lat robią najpierw egzamin z całości studiów (z puli ok. 180 pytań losuje się 5 trzeba na 4 dać pełną , wyczerpującą odpowiedz, żeby zdać. Nie ma lania wody, muszą być konkretne, rzeczowe odpowiedzi), po zdanym pisemnym jest obrona ustna, to już pikuś, bo tylko opowiada się o pracy i pytania są również dotyczące pracy.
Niestety, żeby mieć zwykłe 3,5 czy 4,0 na dyplomie trzeba się dużo namęczyć i dużo włożyć nauki, by to osiągnąć, a potem gdy idzie się na magisterskie robią konkurs świadectw i wygrywają tu "studenci" z Chełma i Siedlec, bo na tamtych uczelniach nie ma problemu by dostać 4 czy 5. Dzięki temu oni dostają się na lepsze kierunki, a nam zostały "ochłapy". Tak nie powinno być. Dlaczego  władze uczelni nie wprowadzą egzaminów wstępnych dla studentów spoza Politechniki Lubelskiej, tak jak to jest np na Politechnice Warszawskiej?

Zgadzam się, że wiele lubelskich uczelni to ściema, a nie studiowanie. Znajoma na UP miała na obronę podane ok 50 pytań, z tego promotor kazał jej sobie wybrać 5, z których bedzie pytana, a na obronie dostała tylko jedno pytanie! Druga koleżanka na UMCSie pisała pracę licencjacką i gdy skończyła nie mogła dać promotorowi, bo ten wyjechał gdzieś, a za 2 miesiące miały zacząć się dla niej magisterskie. I wyobraźcie sobie, że przyjęli ją na magisterkę!
Na Politechnice Lub. tylko teraz się oderwali, bo od kilku lat robią najpierw egzamin ... rozwiń

Avatar
Mika / 21 listopada 2013 o 12:34
0

Ma rację ten Pan. To co się dzieje to wina rządu, nie inaczej i tych regulacji, które wymyslili. Dla przykładu Politechnika Lubelska, gdzie geometrii wykreślnej uczyła mnie bardzo wymagająca i sroga dla nieuków pani ( ale też bardzo miła ;) ) Na politechnice męczyliśmy z projektami, z zaliczeniami, z egzaminami. Nie było mowy o ściąganiu, bo jak kogoś złapała to miała go na oku i miał przerypane do końca studiów (nie chodzi o żadną zemstę). Ta sama osoba uczyła również na jednej z uczelni w Siedlcach. Wiele osób, które poodpadały na Politechnice Lubelskiej poszło właśnie do Siedlec, bo tam bez problemów mogły te osoby zdać. Co ciekawe ucząca tam pani z PL również dużo wymagała od tamtejszych studentów, dzięki czemu zdawała tylko niewielka ilość osób. Więc ta pani dostała upomnienie od władz uczelni, że ma obniżyć poprzeczkę tak, by wszyscy mogli zdać.
Podobnie było w Chełmie na PWSZ (jak jest teraz nie wiem), że dla przykładu z mechaniki chełmscy studenci mieli o wiele wiele łatwiejsze projekty do zrobienia (zaliczenia i egzaminy również) niż my na Politechnice Lubelskiej (udzielając korków widzę jaki gdzie jest poziom).

Ma rację ten Pan. To co się dzieje to wina rządu, nie inaczej i tych regulacji, które wymyslili. Dla przykładu Politechnika Lubelska, gdzie geometrii wykreślnej uczyła mnie bardzo wymagająca i sroga dla nieuków pani ( ale też bardzo miła ;) ) Na politechnice męczyliśmy z projektami, z zaliczeniami, z egzaminami. Nie było mowy o ściąganiu, bo jak kogoś złapała to miała go na oku i miał przerypane do końca studiów (nie chodzi o żadną zemstę). Ta sama osoba uczyła również na jednej z uczelni w Siedlcach. Wiele osób, które poodpadały na Polit... rozwiń

Avatar
BK / 21 listopada 2013 o 10:40
0

System jest zły. Połączenie liczby studentów z dotacjami, a więc z etatami prowadzi do fatalnych skutków, w tych o czym pisze p. dr T. Czyli za mało pieniędzy. Nie wystarczy płakać nad tym, ze polskie uczelnie w rankingach są daleko, albo ich nie ma tam wcale - bo wystarczy tylko, gdy ktoś chce, sprawdzić, jakie nakłady idą na naukę polską i jakie są na tzw. zachodzie. Bez pieniędzy nie ma dobrego klubu sportowego, nie ma dobrej piłki, nie ma dobrego lecznictwo - nie będzie dobrej nauki.

Avatar
student / 21 listopada 2013 o 10:26
0

to wszystko prawda, studja na kulu to hujnia, żeby dostać dyplom tej uczelni nie trzeba robić nic, jeszcze gorzej jest na umcs i up, tam to już jest jakaś kpina, kumpel na zarządzaniu ma tylko 11 godzin zajęć, odrabia to w jeden dzień i to mają być kurwa studja dzienne? polskie wyższe szkolnictwo to bagno, brak perspektyw, poziom szkoły podstawowej itp. powinno się  w pizdu większość tych jebanych uczelni zamknąć, dodatkowo zaczeli jakiś pojebów na te uczelnie przyjmować, chorych psychicznie i upośledzonych, mam wrażenie że niżej upaść sie nie da.

Avatar
ki / 21 listopada 2013 o 07:16
0

Najwyższa pora zacząć głośno mówić o "raku", jaki dopadł wszystkie uczelnie wyższe. Ten problem dotyczy całej Polski. Pani minister szczyci się reformami, których powinna się wstydzić, bo prowadzą do nikąd. Wieloletnie działania ministerstwa doprowadziły do szeregu patologii. Zaczęto na siłę zmieniać system szkolnictwa - system, który funkcjonował i pozwalał kształcić ludzi wybitnych. Teraz traktuje się uczniów i  studentów jako potencjalny "produkt" systemu kształcenia, posiadający "etykiete efektów kształcenia" - spłaszcza się kompetencje wszystkich absolwentów do jedego, najniżego poziomu tzw. wzorcowego. To wszystko wygląda, jak by ministerstwu zależało bardziej na  osiąganiu wskaźników ukończenia szkół i studiów kosztem zmnejszenia wymagań przy egzaminowaniu.

a student to wykorzystuje.rano na zajecia nie przyjdzie bo woli pospać.ksiazki nie przeczyta bo po co.

cały semestr nie chodzi na uczelnie ale i tak sie go przepycha.

Dzisiejszy student studiów dziennych nie ma czasu na zajecia bo napisze podanie o indywidualny tok nauczania i juz go nie ma.Student w statystykach jest a na uczelni miejsca nie zajmuje.

W lublinie ciegle sa aferty z martwymi duszami w szkolach.Na uczelniach takich byłyby setki.

a student to wykorzystuje.rano na zajecia nie przyjdzie bo woli pospać.ksiazki nie przeczyta bo po co.

cały semestr nie chodzi na uczelnie ale i tak sie go przepycha.

Dzisiejszy student studiów dziennych nie ma czasu na zajecia bo napisze podanie o indywidualny tok nauczania i juz go nie ma.Student w statystykach jest a na uczelni miejsca nie zajmuje.

W lublinie ciegle sa aferty z martwymi duszami w szkolach.Na uczelniach takich byłyby setki.

rozwiń
Avatar
oplk / 20 listopada 2013 o 22:50
0

Najwyższa pora zacząć głośno mówić o "raku", jaki dopadł wszystkie uczelnie wyższe. Ten problem dotyczy całej Polski. Pani minister szczyci się reformami, których powinna się wstydzić, bo prowadzą do nikąd. Wieloletnie działania ministerstwa doprowadziły do szeregu patologii. Zaczęto na siłę zmieniać system szkolnictwa - system, który funkcjonował i pozwalał kształcić ludzi wybitnych. Teraz traktuje się uczniów i  studentów jako potencjalny "produkt" systemu kształcenia, posiadający "etykiete efektów kształcenia" - spłaszcza się kompetencje wszystkich absolwentów do jedego, najniżego poziomu tzw. wzorcowego. To wszystko wygląda, jak by ministerstwu zależało bardziej na  osiąganiu wskaźników ukończenia szkół i studiów kosztem zmnejszenia wymagań przy egzaminowaniu.

Najwyższa pora zacząć głośno mówić o "raku", jaki dopadł wszystkie uczelnie wyższe. Ten problem dotyczy całej Polski. Pani minister szczyci się reformami, których powinna się wstydzić, bo prowadzą do nikąd. Wieloletnie działania ministerstwa doprowadziły do szeregu patologii. Zaczęto na siłę zmieniać system szkolnictwa - system, który funkcjonował i pozwalał kształcić ludzi wybitnych. Teraz traktuje się uczniów i  studentów jako potencjalny "produkt" systemu kształcenia, posiadający "etykiete efektów kształcenia" - spłaszcza się komp... rozwiń

Avatar
234 / 20 listopada 2013 o 22:38
0

e tam

ten list Pana Doktora jest lepszy

Zamieszczony na stronie

http://www.academia.edu/4730889/List_otwarty

Zobacz wszystkie komentarze 11

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Wisła Puławy - Hutnik 2:0. Zrealizowali plan w stu procentach

Wisła Puławy - Hutnik 2:0. Zrealizowali plan w stu procentach 1 0

Drugie z rzędu zwycięstwo Wisły. Puławianie tym razem pokonali u siebie niedawnego lidera tabeli – Hutnika Kraków 2:0

Wiślanie Jaśkowice - Chełmianka 0:0. To już 11 meczów bez wygranej

Wiślanie Jaśkowice - Chełmianka 0:0. To już 11 meczów bez wygranej 2 1

Sobota była dniem bezbramkowych remisów. Takim wynikiem swoje mecze zakończyli piłkarze: Podlasia, Stali Kraśnik, a także Chełmianki. Ostatnia z ekip podzieliła się punktami w wyjazdowym spotkaniu z Wiślanami Jaśkowice

Muzyka przy fontannie. Koncert chóru „Adventus”. Była też znana aktorka
ZDJĘCIA
galeria

Muzyka przy fontannie. Koncert chóru „Adventus”. Była też znana aktorka 0 2

Chór "Adventus" z Podkowy Leśnej koło Warszawy dał dziś koncert w Lublinie. Muzycy wystąpili na pl. Litewskim.

Orlęta Spomlek - Stal Rzeszów 0:5. Twierdza Radzyń padła

Orlęta Spomlek - Stal Rzeszów 0:5. Twierdza Radzyń padła 2 1

To miała być szansa na przełamanie, ale szybko było jasne, że rywal jest poza zasięgiem. Orlęta już po 21 minutach przegrywały 0:2, a ostatecznie uległy Stali Rzeszów w takich samych rozmiarach, jak jesienią – aż 0:5

Kontrabanda w brykiecie. Ukrainiec nie przyznał się do próby przemytu
ZDJĘCIA
galeria

Kontrabanda w brykiecie. Ukrainiec nie przyznał się do próby przemytu 0 1

Ponad 16 tysięcy paczek papierosów ujawnili funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej na przejściu granicznym w Hrebennem. Nielegalny towar był ukryty w brykiecie.

Avia - KSZO 2:2. Znowu bez wygranej u siebie

Avia - KSZO 2:2. Znowu bez wygranej u siebie 1 2

Dziesiąty mecz w tym sezonie przed własną publicznością rozegrali w sobotę piłkarze Avii. Niestety, świdniczanie znowu nie wygrali przy ul. Sportowej. Dwa razy prowadzili z KSZO jednak zawody zakończyły się remisem 2:2

Kręcili w dobrej sprawie. Maraton spinningowy na rzecz chorych dzieci [ZDJĘCIA]
galeria

Kręcili w dobrej sprawie. Maraton spinningowy na rzecz chorych dzieci [ZDJĘCIA] 7 2

W Atrum Felicity odbył się dzisiaj Charytatywny Maraton Spinningowy na rzecz Hospicjum Małego Księcia w Lublinie.

GOG Svendorg – Azoty Puławy 41:29. Wyrównany bój tylko do przerwy

GOG Svendorg – Azoty Puławy 41:29. Wyrównany bój tylko do przerwy 0 2

Azoty Puławy jedynie w pierwszej połowie postawiły się duńskiemu rywalowi. Po przerwie na parkiecie rządzili już tylko gospodarze i odnieśli efektowne zwycięstwo

Podlasie - Sokół Sieniawa 0:0. Nikt nie zasłużył na zwycięstwo

Podlasie - Sokół Sieniawa 0:0. Nikt nie zasłużył na zwycięstwo 2 0

Po dwóch zwycięstwach z rzędu piłkarze Podlasia odrobinę wyhamowali. W sobotę drużyna Przemysława Sałańskiego zremisowała w Piszczacu z Sokołem Sieniawa 0:0

Strażnicy dostali radiowóz. Autem będą przewożone także osoby do "wytrzeźwiałki"

Strażnicy dostali radiowóz. Autem będą przewożone także osoby do "wytrzeźwiałki" 0 0

Strażnicy miejscy dostaną samochód, którego pozbywa się Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego.

Spartakus - Stal Kraśnik 0:0. Suma szczęścia zawsze wychodzi na zero

Spartakus - Stal Kraśnik 0:0. Suma szczęścia zawsze wychodzi na zero 2 0

Niedosyt po sobotnim meczu w Daleszycach mogą odczuwać piłkarze Stali. Kraśniczanie mieli sporo sytuacji, ale zabrakło im precyzji. Efekt? W starciu z zamykającym tabelę grupy czwartej zespołem musieli się pogodzić z bezbramkowym remisem

Zabójstwo w Trawnikach? Nie żyje 38-letnia kobieta

Zabójstwo w Trawnikach? Nie żyje 38-letnia kobieta 56 1

Nie żyje 38-letnia kobieta. Makabrycznego odkrycia dokonali członkowie rodziny mieszkanki Trawnik (powiat świdnicki). Trwa prokuratorskie śledztwo.

Start Krasnystaw - Lewart 1:1. Uratowali punkt w ostatnich sekundach

Start Krasnystaw - Lewart 1:1. Uratowali punkt w ostatnich sekundach 53 4

Lewart długo prowadził w Krasnymstawie, ale musiał się zadowolić zdobyciem jednego „oczka”. Gospodarze rzutem na taśmę doprowadzili do wyrównania i mecz zakończył się wynikiem 1:1. Efekt? Ekipa z Lubartowa straciła fotel wicelidera na rzecz Lublinianki

Olimpia Grudziądz – Górnik Łęczna 6:1. Rozgromieni po przerwie

Olimpia Grudziądz – Górnik Łęczna 6:1. Rozgromieni po przerwie 25 14

Nie tak wyobrażali sobie mecz w Grudziądzu kibice Górnika Łęczna. Zespół trenera Franciszka Smudy szybko strzelił bramkę, ale jak się okazało były to dobre złego początki. Po przerwie na boisku dzielili i rządzili rywale i pokonali łęcznian aż 6:1

"Pszczółki" w kiepskim stylu przegrały na wyjeździe z Widzewem Łódź

"Pszczółki" w kiepskim stylu przegrały na wyjeździe z Widzewem Łódź 2 2

Wiele niewymuszonych błędów, dziurawa obrona i fatalna skuteczność z „osobistych” – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin przegrała na wyjeździe z Widzewem Łódź 79:81. Akademiczki mogą żałować, bo do samego końca miały losy spotkania w swoich rękach

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.