Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Zamość

9 czerwca 2010 r.
14:19
Edytuj ten wpis

Pasieki: Mąż udusił żonę i popełnił samobójstwo

0 48 A A

Pasem bezpieczeństwa udusił w samochodzie żonę, a później sam popełnił samobójstwo. Ta wersja wydaje się najbardziej prawdopodobna, choć nie można wykluczyć innych. Zwłoki 33-latki i jej męża ujawniono dziś w lesie pod Tomaszowem Lubelskim.


AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
– Wszczęliśmy śledztwo w kierunku zabójstwa – powiedział nam dziś Jerzy Piechnik, szef tomaszowskiej prokuratury. Ale dodał, że nie można wykluczyć innych wersji, dlatego śledczy będą sprawdzać, czy nikt nie namawiał małżonków do popełnienia samobójstwa albo im w tym nie pomógł. Kluczowe znaczenie będą miały wyniki zarządzonej sekcji zwłok.

Gdy mieszkający w podtomaszowskich Pasiekach 33-letnia Marzena i jej 30-letni mąż Grzegorz W. nie wrócili we wtorek do domu na noc, rozpoczęto poszukiwania. Na stojące w lesie bmw natknął się funkcjonariusz tomaszowskiej policji, który nie był na służbie. W środku, na fotelu pasażera, ujawniono zwłoki poszukiwanej.

– Kobieta miała zadzierzgnięty na szyi pas bezpieczeństwa – opowiada Andrzej Piwko z tomaszowskiej policji.
Pasa bezpieczeństwa brakowało przy fotelu kierowcy. Odciął go najprawdopodobniej mąż denatki, a następnie powiesił się na nim. Jego zwłoki ujawniono na drzewie, kilkadziesiąt metrów od samochodu.

– To mogło być samobójstwo rozszerzone – konstatuje dr Filip Kościuszko z Centrum Zdrowia Psychicznego w Zamościu. – Powodem mogła być ciężka depresja z objawami psychozy: cały świat się wali, więc uratuję najbliższych. Zabijając ich i siebie, ulżę wszystkim.

Grzegorz W. pochodził z gminy Tarnawatka i mieszkał z żoną u teściów. Małżeństwo nie miało dzieci.

Prokuratura ustala przyczyny i okoliczności tragedii. Dokładne badania wykażą, czy małżonkowie znajdowali się pod wpływem alkoholu albo środków odurzających.

Komentarze 48

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
~BLISKI~ / 10 lipca 2010 o 08:57
0
MARZENKA DZIEWCZYNA Z KLASĄ , WYUCZONA (SKOŃCZONE STUDIA, STUDIA PODYPLOMOWE) A TU DWIE PROSTACZKI BEZ SZKOŁY W DODATKU ŚWIRNIĘTE CZEPIŁY SIĘ JEJ.TE DWIE CZAROWNICE DWULICOWE . MATKA Z OJCEM 30 LAT TEMU DAŁA WADLIWY GEN SWOJEMU SYNOWI KTÓRY ZAMORDOWAŁ BIEDNĄ MARZENKĘ .GRZESIEK BYŁ CHORYM CZŁOWIEKIEM
Avatar
~BLISKI~ / 10 lipca 2010 o 08:31
0
SIOSTRA GRZEŚKA Z JEGO MATKĄ MÓWIŁY MU ŻE JEST CHORY I ŻE UMRZE A MARZENA ZGARNIE JEGO KASĘ. TO JEST NAJBLIŻSZA RODZINA GRZEŚKA I PODTRZYMYWANIE NA DUCHU, WSPIERANIE SYNA Z TAMTEJ STRONY. TO JEST MATKA? TO JEST DIABEŁ WCIELONY DLA KTÓREGO NAJWAŻNIEJSZĄ WARTOŚCIĄ JEST KASA. JA I WIELE OSÓB WSZYSTKO BY DAŁO ŻEBY ONI WRÓCILI . LEPIEJ BY BYŁO ŻEBY STRACILI WSZYSTKO (DOM SAMOCHÓD PRACE)TYLKO ŻEBY ZYSKALI ŻYCIE.TE DWIE CZAROWNICE DRĘCZYŁY ICH OBOJE ,ZAWZIĘTE I DWULICOWE. Z SĄSIADAMI WSZYSTKIMI SĄ SKŁÓCENI .PO PROSTU CHORZY LUDZIE.MAM NADZIEJE ŻE BÓG SPRAWIEDLIWIE OSĄDZI. [color="#0000FF"]MARZENKO I GRZESIU BRAKUJE NAM WAS!!!!!!!!!!!!!!!!! [/color]
SIOSTRA GRZEŚKA Z JEGO MATKĄ MÓWIŁY MU ŻE JEST CHORY I ŻE UMRZE A MARZENA ZGARNIE JEGO KASĘ. TO JEST NAJBLIŻSZA RODZINA GRZEŚKA I PODTRZYMYWANIE NA DUCHU, WSPIERANIE SYNA Z TAMTEJ STRONY. TO JEST MATKA? TO JEST DIABEŁ WCIELONY DLA KTÓREGO NAJWAŻNIEJSZĄ WARTOŚCIĄ JEST KASA. JA I WIELE OSÓB WSZYSTKO BY DAŁO ŻEBY ONI WRÓCILI . LEPIEJ BY BYŁO ŻEBY STRACILI WSZYSTKO (DOM SAMOCHÓD PRACE)TYLKO ŻEBY ZYSKALI ŻYCIE.TE DWIE CZAROWNICE DRĘCZYŁY ICH OBOJE ,ZAWZIĘTE I DWULICOWE. Z SĄSIADAMI WSZYSTKIMI SĄ SKŁÓCENI .PO PROSTU CHORZY LUDZIE.MAM NADZIEJE ŻE B... rozwiń
Avatar
BLISKI / 10 lipca 2010 o 05:19
0
TE BREDNIE A MARZENCE TO MOŻE WYPISYWAĆ JEGO SIOSTRUNIA EDYCIA I JEGO MAMUSIA . WEŚCIE SIĘ ZA SIEBIE , ZA SWOJE GŁOWY BO WY TEŻ SIE LECZYCIE. POWINNI WAS POZAPINAĆ W KAFTANY BEZPIECZEŃSTWA I DO RADECZNICY. JESTEŚCIE OKROPNE BO TO WY DOŁOWAŁYŚCIE GRZESIA SZKODA ZE MARZENKA NIE ZDĄŻYŁA MU POMÓC BO WIEM NA PEWNO ŻE TO PRÓBOWAŁA. ODDAŁA JEMU CAŁE ZYCIE. TYLKO SZKODA ZE ON BYŁ SŁABY PSYCHICZNIE I DAŁ SIĘ ZDOŁOWAĆ DWÓM CZAROWNICOM.APELUJE DO CHŁOPAKA EDYTKI(CHŁOPIE WYRZEKNIJ SIĘ JEJ ,ONA JEST CHORA ,ONE CIE ZJEDZĄ TAK JAK ZJADŁY KOCHANĄ MARZENKĘ I GRZESIA).
Avatar
BLISKA OSOBA / 10 lipca 2010 o 04:28
0
artur napisał:
Pewnie sie kobitka puściła, a On tego nie wytrzymała. Ale dlaczego zrobił taką głupote. Powinien kopnąć i wygonić z domu..

A tak taka tragedia.
Avatar
~adi~ / 10 lipca 2010 o 04:24
0
artur napisał:
Pewnie sie kobitka puściła, a On tego nie wytrzymała. Ale dlaczego zrobił taką głupote. Powinien kopnąć i wygonić z domu..

A tak taka tragedia.
Avatar
sprawiedliwość / 10 lipca 2010 o 00:30
0
Wielkie podziękowania dla tej osoby która ładnie opisała życie Marzeny. Może w ten sposób zakończą się oszczerstwa jakie padały w jej kierunku. Wiem, że osoba która to opisała dobrze znała Marzenę i inne osoby które ją znały wiedzą że była to dziewczyna bez żadnego zarzutu. Ja również wiem jakie ona miała życie odkąd wkroczyła w bramy Woźnych. Do całej tej historii chcę dołączyć to że po świętach bożonarodzeniowych gdy rodzice Grześka robili im awanturę doszło do sytuacji gdzie ojciec Grześka dusił Marzenę jej szalikiem i wyzywał od najgorszych, nie mogących mieć dzieci prawda jest taka, że wszystko wskazuje na to że to własnie Grzesiek nie mógł ich mieć skoro wyszła na jaw jego choroba...Siostra Grześka i jego matka wypisywała do Marzeny sms po ich wyprowadzce typu: "I jak się mieszka u swojej mamusi?lepiej? czy u wrednej teściowej?". Czy to są osoby zrównoważone psychicznie????Raczej nie. Jak wychodzi to cala rodzina chora psychicznie którzy powinni się leczyć. Wiem ile Marzena wycierpiała i biedna nie potrzebnie dusiła to w sobie. Najgorsze jest to że okazuje się ze dużo osób wiedziało że Grzesiek ma takie problemy i nie wiadomo własnie kiedy Marzena się dowiedziała o tym że jest chory psychicznie. Jedno jest pewne dziewczyna miała pecha że musiała trafić na jego i jego rodzinę...Czego jego rodzina i znajomi nie powiedzieli, że Grzesiek miał już kiedyś przed Marzeną myśli samobójcze? Gdzie oni byli? Czego jego matka nie powiedziała rodzinie Marzeny że on jest chory tylko dopuściła do tego ślubu. Właśnie zamiast gadać o pieniądzach syna z jej matką powinna powiedzieć właśnie to. Skoro tak jej nie akceptowała to czego przed ślubem była dla niej taka miła a dzień po krzyczała, że jak już masz żonę to niech ci pierze a nie będziecie spać do południa. Jednym słowem to podła kobieta która nigdy nie popatrzy człowiekowi prosto w oczy. Marzena bardzo wycierpiała się przez nią i jej córkę, która tylko wkładała szpilę między nich. Marzena dobrze wiedziała że ją obmawiają na dole często to słyszała.Ile razy płakała przez nie.A myślicie że inne synowe one nie obgadują? Prawda jest taka że tak samo i to jest podłe bo są dwulicowe..Wmawiali mu chorobę, ze ma raka on był chory psychicznie a wiadomo że taki człowiek nie myśli racjonalnie. Jak można własnemu synowi wmawiać choroby której nie ma. Wiadomo wszystko brał do siebie, niby to że Marzena leciała na kasę, miała kochanka, że on umrze i zbije ona kasę po jego śmierci co powiedziała mu JEGO matka prawie tydzień przed tą tragedią...Być może to było przyczyną tego zdarzenia..Czy ona zdaje sobie z tego sprawę?????Czy ma ona sumienie????Czy w ogóle ta rodzina ma sumienie? Ale jak mają mieć sumienie skoro nie chodzą do Kościoła a w ich domu jak Grześka siostra powiedziała kusy (diabeł)rządzi, to o czym tu mówić....Grzesiek opowiadał wiele przykrych rzeczy Marzenie gdy tylko wracał z działki. Ona sama rozgadywała mu żeby nie słuchał tych bredni. Niestety był człowiekiem widać już zszargany psychicznie przez swoją rodzinę. Czemu nie miał swojego zdania? czego był zupełnie od nich uzależniony i poddany ich presji? Czego jego własna matka go tak niszczyła? Jak można dopuścić do takiej tragedii? Prawda jest taka, że życie z tymi ludźmi nie było możliwe. Tylko przykre jest to, że Marzeny rodzina tak późno dowiedziała się o tym co ona biedna tam przeżywała... Te wszystkie oszczerstwa, które wypisywane są na Marzenę na pewno mają związek z Grześka rodziną. Jest to podłe ale myślę że ci którzy dobrze znają Marzenę wiedzą, że tak nie jest i z góry dziękuje tym którzy stoją za prawdą a nie fałszem, który wypływa z jego rodzin. Powód jest wiadomy, dobrze wiedzą że zawinili i chcą teraz odwrócić kota ogonem że to z nią było coś nie tak. Dziewczyna jak mało która dbała o Grześka, kochała go i czekała kiedy wróci z Hiszpanii...To co się wydarzyło jest straszne. Nikt nie wie co czuje matka, rodzina, gdy nagle dowiaduje się o takim zdarzeniu. Co czuje matka, która dowiaduje się że z niewiadomych przyczyn zamordował jej córkę ktoś kto był bliski rodzinie...Rozumie to ten kto przeżył podobną sytuację. Dlatego niech nie wypowiada się ten który nie zna dziewczyny ani całej sytuacji. Dziewczyna niczego nie winna musiała tak zginąć. Za co? że chciała mu pomóc???że go kochała i nie opuści aż do śmierci jak mu przyrzekała? Mam nadzieje że rodzina Grześka się opamięta za to co im robiła bo sami dopędzili ich do grobu..Marzena kochamy Cię i zawsze będziesz w naszych pamięciach...
Wielkie podziękowania dla tej osoby która ładnie opisała życie Marzeny. Może w ten sposób zakończą się oszczerstwa jakie padały w jej kierunku. Wiem, że osoba która to opisała dobrze znała Marzenę i inne osoby które ją znały wiedzą że była to dziewczyna bez żadnego zarzutu. Ja również wiem jakie ona miała życie odkąd wkroczyła w bramy Woźnych. Do całej tej historii chcę dołączyć to że po świętach bożonarodzeniowych gdy rodzice Grześka robili im awanturę doszło do sytuacji gdzie ojciec Grześka dusił Marzenę jej szalikiem i wyzywał od najgorsz... rozwiń
Avatar
x / 9 lipca 2010 o 22:47
0
pan napisał:
Opowiem Wam historie o Marzence i Grześku- bo nie mogę tego czytać, zwłaszcza tych bzdur, że go zdradzała, że leciała na jego kasę.
Zacznijmy od tego ze Grzesiek miał kiedys dziewczynę z którą sie zareczył, ale ona go rzucila. Przez to zdarzenie zalamal sie, popadl w depresje. Po jakims czasie pojawila sie Marzenka mila, pogodną, pełną życia, zaradną, inteligentną osobka- jednym slowem idealna zona. Kto ją znał to wie, że piszę prawdę. Zakochal się w niej a ona w nim. Byli dobraną parą. Marzena widziała, że jemu bardzo zależy na ich związku, starał się na każdym kroku. Postanowili sie pobrać, teraz wiemy, że to byl jej blad. Po ślubie zamieszkali u jego rodziców.Tu wkroczyla w ich życie jego Mamusia. Powiem tak, gdy on byl kawalerem to bylo pieknie bo zarabial kase a Mamusia miala dostęp do konta. Chlopak wyjezdzal za granice, tyral a Mamusia z corka szastaly kasą. W domu ulozyl panele, plytki i to za własne pieniedze. Ale to nie znaczy że był ukochanym synkiem, wręcz przeciwnie. Mamusia nie szanowala go, nie pozwalala mieć własnego zdania. Marzena była wychowywana w skrajnie innych warunkach- miała ciepły dom, rozumiejących rodziców. Nie mogła pojąć jak rodzice Grześka mogą w taki sposób traktować swojego syna(jest wiele przykładów, na to traktowanie ale ich nie opiszę, takimi rzeczami nie powinni się interesować ludzie postronni).Jeśli ktokolwiek zna Mamusię Grześka wie jaka jest prawda. Wszystko musi być tak jak ona sobie tego zyczy, nie dopuszcza sprzeciwu. Jest skłócona z połową własnej rodziny. Rozmawiając z nią zauważa się, że nigdy nie patrzy rozmówcy w oczy. Ogólnie jest bardzo nielubiana. Marzena chciała go ratować, stworzyć mu normalny dom. A chłopak był naprawdę w porządku, zupełnie inny niż rodzina, przede wszystkim bardzo pracowity, miło też było patrzeć jak traktował Marzenę. Po weselu Mamusia G. oszalala z zazdrosci, bo Marzenka razem z G. zaczeli odkladac na dzialke i dom. Po prostu oszczedzali. Warto zauważyć, ze mieszkając z teściami opłacali połowę rachunków w domu rodziców G. bo u nich mieli mieszkać do czasu ukończenia budowy,a Mamusi piana z ust leciala bo ona chciala zeby G. dawal wiecej. Wrocmy do depresji G. Marzenka wiedziala ze on jest chory. Jest tylko pytanie kiedy sie o tym dowiedziala? Przed czy po slubie? Wiem, że chciala mu pomoc, bo dbala o niego jak potrafila najlepiej, szukała lekarzy, umawiała go na wizyty. A przede wszystkim podnosila na duchu i caly czas okazywala ze jej na nim zalezy. W przeciwienstwie do Mamusi i jego siostry. Te kobiety niszczyly go psychicznie, rownaly z blotem i robily to z pelna swiadomoscia. Takich historii jakie wtłaczały mu do głowy, oczerniając Marzene nie wymyśliłby normalny człowiek. One wiedzialy ze G. jest chory na depresje a mimo to dreczyly go, Mamusia krzyczala mu zeby sie z nia rozwiodl i szkoda, że jej nie posłuchał bo byloby to ratunkiem dla Marzenki. Teraz powiem Wam dlaczego uciekli z domu teściów. Marzenka nie przepadała za rodziną Grześka bo oni od początku okazywali jej niechęć, dlatego po slubie chciala sie od nich wyprowadzic. Nie zrobili tego ze wzgledu na niego. W milczeniu znosiła obelgi. Ale gdy tylko on wyjezdzal do Hiszpanii ona od razu przeprowadzala sie do swoich rodzicow. Gdy wracal to ona wracala wraz z nim do teściów, tak go kochała. Poza tym rok mieszkali na stancji po tym jak rodzice Grześka wygnali ich z domu. Najgorsze jest to ze G. nigdy nie potrafil powiedziec swojej Mamusi, STOP. Nie poterfil zachować się jak prawdziwy mężczyzna i powiedzieć- to jest nasze zycie, daj nam spokój.
Marzena i Grzesiek wracali do jego rodzinnego domu bo jemu na tym zależało. Ostatni raz po świętach bożonarodzeniowych znowu zostali wygnani. Powodem były ich własne pieniądze. Mamusia miała pretensje, że pojechali na sylwestra do Warszawy. Zrobiła im awanturę, podczas niej poniżała i wyzywała Marzenę. Młodzi wyprowadzili się do rodzinnego domu Marzeny. Grześkowi było bardzo przykro, wstydził się z powodu zachowania własnej matki. Mimo wyprowadzki, Grzesiek miał stały kontakt ze swoją matką, gdyż razem pracowali. Nie wiadomo co ona wkładała mu do głowy w tym czasie, jednak prawda wyjdzie na jaw, bo policja zabezpieczyła ich telefony. Zastanawiam się dlaczego właśnie tego wtorkowego popołudnia postanowił zabić ją i siebie? Co, lub kto go do tego czynu pchnął?
Jest wiele niepochlebnych wpisów o Marzence. Zastanwiam się, kto je pisze? Na pewno nie jest to osoba, która ją znała. Ludzie, Wy naprawdę nie wiecie co piszecie. Nikt nie mógł przewidzieć ze tak się stanie, nie było żadnych niepokojących sytuacji, Grzesiek nigdy nie podniósł na nią głosu, nie mówiąc już o rękoczynach. Co go skłoniło do czegoś tak strasznego???? Komu wogóle przyszło do głowy, że Marzena mogła go zdradzać???? Chyba tylko komuś kto badzo chciał ich rozdzielić. Gdy Grzesiek wyjeżdzał za granicę Marzena bardzo za nim tęskniła on za nią również, to było widać na każdym kroku. Byli ze sobą w stałym kontakcie. Oni się naprawdę kochali, kto ich znał to wie że wymyślanie zdrady z którejkolwiek strony jest głupotą!!!!!!! Grzesiek był chorym człowiekiem, myślę, że chciał się zabić ale nie chciał zostawiać jej samej dlatego postanowił zabrać ją ze sobą. To straszne ale prawdziwe.
Jeśli masz zamiar coś dodać na ich temat to zastanów się lepiej dwa razy, bo tragedii, którą przeżywają obie rodziny Ty nie potrafisz zrozumieć!!!!!!!
rozwiń
Avatar
pan / 26 czerwca 2010 o 15:06
0
Opowiem Wam historie o Marzence i Grześku- bo nie mogę tego czytać, zwłaszcza tych bzdur, że go zdradzała, że leciała na jego kasę.
Zacznijmy od tego ze Grzesiek miał kiedys dziewczynę z którą sie zareczył, ale ona go rzucila. Przez to zdarzenie zalamal sie, popadl w depresje. Po jakims czasie pojawila sie Marzenka mila, pogodną, pełną życia, zaradną, inteligentną osobka- jednym slowem idealna zona. Kto ją znał to wie, że piszę prawdę. Zakochal się w niej a ona w nim. Byli dobraną parą. Marzena widziała, że jemu bardzo zależy na ich związku, starał się na każdym kroku. Postanowili sie pobrać, teraz wiemy, że to byl jej blad. Po ślubie zamieszkali u jego rodziców.Tu wkroczyla w ich życie jego Mamusia. Powiem tak, gdy on byl kawalerem to bylo pieknie bo zarabial kase a Mamusia miala dostęp do konta. Chlopak wyjezdzal za granice, tyral a Mamusia z corka szastaly kasą. W domu ulozyl panele, plytki i to za własne pieniedze. Ale to nie znaczy że był ukochanym synkiem, wręcz przeciwnie. Mamusia nie szanowala go, nie pozwalala mieć własnego zdania. Marzena była wychowywana w skrajnie innych warunkach- miała ciepły dom, rozumiejących rodziców. Nie mogła pojąć jak rodzice Grześka mogą w taki sposób traktować swojego syna(jest wiele przykładów, na to traktowanie ale ich nie opiszę, takimi rzeczami nie powinni się interesować ludzie postronni).Jeśli ktokolwiek zna Mamusię Grześka wie jaka jest prawda. Wszystko musi być tak jak ona sobie tego zyczy, nie dopuszcza sprzeciwu. Jest skłócona z połową własnej rodziny. Rozmawiając z nią zauważa się, że nigdy nie patrzy rozmówcy w oczy. Ogólnie jest bardzo nielubiana. Marzena chciała go ratować, stworzyć mu normalny dom. A chłopak był naprawdę w porządku, zupełnie inny niż rodzina, przede wszystkim bardzo pracowity, miło też było patrzeć jak traktował Marzenę. Po weselu Mamusia G. oszalala z zazdrosci, bo Marzenka razem z G. zaczeli odkladac na dzialke i dom. Po prostu oszczedzali. Warto zauważyć, ze mieszkając z teściami opłacali połowę rachunków w domu rodziców G. bo u nich mieli mieszkać do czasu ukończenia budowy,a Mamusi piana z ust leciala bo ona chciala zeby G. dawal wiecej. Wrocmy do depresji G. Marzenka wiedziala ze on jest chory. Jest tylko pytanie kiedy sie o tym dowiedziala? Przed czy po slubie? Wiem, że chciala mu pomoc, bo dbala o niego jak potrafila najlepiej, szukała lekarzy, umawiała go na wizyty. A przede wszystkim podnosila na duchu i caly czas okazywala ze jej na nim zalezy. W przeciwienstwie do Mamusi i jego siostry. Te kobiety niszczyly go psychicznie, rownaly z blotem i robily to z pelna swiadomoscia. Takich historii jakie wtłaczały mu do głowy, oczerniając Marzene nie wymyśliłby normalny człowiek. One wiedzialy ze G. jest chory na depresje a mimo to dreczyly go, Mamusia krzyczala mu zeby sie z nia rozwiodl i szkoda, że jej nie posłuchał bo byloby to ratunkiem dla Marzenki. Teraz powiem Wam dlaczego uciekli z domu teściów. Marzenka nie przepadała za rodziną Grześka bo oni od początku okazywali jej niechęć, dlatego po slubie chciala sie od nich wyprowadzic. Nie zrobili tego ze wzgledu na niego. W milczeniu znosiła obelgi. Ale gdy tylko on wyjezdzal do Hiszpanii ona od razu przeprowadzala sie do swoich rodzicow. Gdy wracal to ona wracala wraz z nim do teściów, tak go kochała. Poza tym rok mieszkali na stancji po tym jak rodzice Grześka wygnali ich z domu. Najgorsze jest to ze G. nigdy nie potrafil powiedziec swojej Mamusi, STOP. Nie poterfil zachować się jak prawdziwy mężczyzna i powiedzieć- to jest nasze zycie, daj nam spokój.
Marzena i Grzesiek wracali do jego rodzinnego domu bo jemu na tym zależało. Ostatni raz po świętach bożonarodzeniowych znowu zostali wygnani. Powodem były ich własne pieniądze. Mamusia miała pretensje, że pojechali na sylwestra do Warszawy. Zrobiła im awanturę, podczas niej poniżała i wyzywała Marzenę. Młodzi wyprowadzili się do rodzinnego domu Marzeny. Grześkowi było bardzo przykro, wstydził się z powodu zachowania własnej matki. Mimo wyprowadzki, Grzesiek miał stały kontakt ze swoją matką, gdyż razem pracowali. Nie wiadomo co ona wkładała mu do głowy w tym czasie, jednak prawda wyjdzie na jaw, bo policja zabezpieczyła ich telefony. Zastanawiam się dlaczego właśnie tego wtorkowego popołudnia postanowił zabić ją i siebie? Co, lub kto go do tego czynu pchnął?
Jest wiele niepochlebnych wpisów o Marzence. Zastanwiam się, kto je pisze? Na pewno nie jest to osoba, która ją znała. Ludzie, Wy naprawdę nie wiecie co piszecie. Nikt nie mógł przewidzieć ze tak się stanie, nie było żadnych niepokojących sytuacji, Grzesiek nigdy nie podniósł na nią głosu, nie mówiąc już o rękoczynach. Co go skłoniło do czegoś tak strasznego???? Komu wogóle przyszło do głowy, że Marzena mogła go zdradzać???? Chyba tylko komuś kto badzo chciał ich rozdzielić. Gdy Grzesiek wyjeżdzał za granicę Marzena bardzo za nim tęskniła on za nią również, to było widać na każdym kroku. Byli ze sobą w stałym kontakcie. Oni się naprawdę kochali, kto ich znał to wie że wymyślanie zdrady z którejkolwiek strony jest głupotą!!!!!!! Grzesiek był chorym człowiekiem, myślę, że chciał się zabić ale nie chciał zostawiać jej samej dlatego postanowił zabrać ją ze sobą. To straszne ale prawdziwe.
Jeśli masz zamiar coś dodać na ich temat to zastanów się lepiej dwa razy, bo tragedii, którą przeżywają obie rodziny Ty nie potrafisz zrozumieć!!!!!!!
Opowiem Wam historie o Marzence i Grześku- bo nie mogę tego czytać, zwłaszcza tych bzdur, że go zdradzała, że leciała na jego kasę.
Zacznijmy od tego ze Grzesiek miał kiedys dziewczynę z którą sie zareczył, ale ona go rzucila. Przez to zdarzenie zalamal sie, popadl w depresje. Po jakims czasie pojawila sie Marzenka mila, pogodną, pełną życia, zaradną, inteligentną osobka- jednym slowem idealna zona. Kto ją znał to wie, że piszę prawdę. Zakochal się w niej a ona w nim. Byli dobraną parą. Marzena widziała, że jemu bardzo zależy na ich ... rozwiń
Avatar
nn / 15 czerwca 2010 o 21:35
0
ludzie współczujcie rodzinom i módlcie się za nich.
dobrze ktoś napisał, że nie powinniśmy ich osądzać. Od tego jest Bóg.
Avatar
Gość / 14 czerwca 2010 o 14:37
0
to wszystko co napisałeś dotyczy twojej wypowiedzi.
Avatar
~BLISKI~ / 10 lipca 2010 o 08:57
0
MARZENKA DZIEWCZYNA Z KLASĄ , WYUCZONA (SKOŃCZONE STUDIA, STUDIA PODYPLOMOWE) A TU DWIE PROSTACZKI BEZ SZKOŁY W DODATKU ŚWIRNIĘTE CZEPIŁY SIĘ JEJ.TE DWIE CZAROWNICE DWULICOWE . MATKA Z OJCEM 30 LAT TEMU DAŁA WADLIWY GEN SWOJEMU SYNOWI KTÓRY ZAMORDOWAŁ BIEDNĄ MARZENKĘ .GRZESIEK BYŁ CHORYM CZŁOWIEKIEM
Avatar
~BLISKI~ / 10 lipca 2010 o 08:31
0
SIOSTRA GRZEŚKA Z JEGO MATKĄ MÓWIŁY MU ŻE JEST CHORY I ŻE UMRZE A MARZENA ZGARNIE JEGO KASĘ. TO JEST NAJBLIŻSZA RODZINA GRZEŚKA I PODTRZYMYWANIE NA DUCHU, WSPIERANIE SYNA Z TAMTEJ STRONY. TO JEST MATKA? TO JEST DIABEŁ WCIELONY DLA KTÓREGO NAJWAŻNIEJSZĄ WARTOŚCIĄ JEST KASA. JA I WIELE OSÓB WSZYSTKO BY DAŁO ŻEBY ONI WRÓCILI . LEPIEJ BY BYŁO ŻEBY STRACILI WSZYSTKO (DOM SAMOCHÓD PRACE)TYLKO ŻEBY ZYSKALI ŻYCIE.TE DWIE CZAROWNICE DRĘCZYŁY ICH OBOJE ,ZAWZIĘTE I DWULICOWE. Z SĄSIADAMI WSZYSTKIMI SĄ SKŁÓCENI .PO PROSTU CHORZY LUDZIE.MAM NADZIEJE ŻE BÓG SPRAWIEDLIWIE OSĄDZI. [color="#0000FF"]MARZENKO I GRZESIU BRAKUJE NAM WAS!!!!!!!!!!!!!!!!! [/color]
SIOSTRA GRZEŚKA Z JEGO MATKĄ MÓWIŁY MU ŻE JEST CHORY I ŻE UMRZE A MARZENA ZGARNIE JEGO KASĘ. TO JEST NAJBLIŻSZA RODZINA GRZEŚKA I PODTRZYMYWANIE NA DUCHU, WSPIERANIE SYNA Z TAMTEJ STRONY. TO JEST MATKA? TO JEST DIABEŁ WCIELONY DLA KTÓREGO NAJWAŻNIEJSZĄ WARTOŚCIĄ JEST KASA. JA I WIELE OSÓB WSZYSTKO BY DAŁO ŻEBY ONI WRÓCILI . LEPIEJ BY BYŁO ŻEBY STRACILI WSZYSTKO (DOM SAMOCHÓD PRACE)TYLKO ŻEBY ZYSKALI ŻYCIE.TE DWIE CZAROWNICE DRĘCZYŁY ICH OBOJE ,ZAWZIĘTE I DWULICOWE. Z SĄSIADAMI WSZYSTKIMI SĄ SKŁÓCENI .PO PROSTU CHORZY LUDZIE.MAM NADZIEJE ŻE B... rozwiń
Avatar
BLISKI / 10 lipca 2010 o 05:19
0
TE BREDNIE A MARZENCE TO MOŻE WYPISYWAĆ JEGO SIOSTRUNIA EDYCIA I JEGO MAMUSIA . WEŚCIE SIĘ ZA SIEBIE , ZA SWOJE GŁOWY BO WY TEŻ SIE LECZYCIE. POWINNI WAS POZAPINAĆ W KAFTANY BEZPIECZEŃSTWA I DO RADECZNICY. JESTEŚCIE OKROPNE BO TO WY DOŁOWAŁYŚCIE GRZESIA SZKODA ZE MARZENKA NIE ZDĄŻYŁA MU POMÓC BO WIEM NA PEWNO ŻE TO PRÓBOWAŁA. ODDAŁA JEMU CAŁE ZYCIE. TYLKO SZKODA ZE ON BYŁ SŁABY PSYCHICZNIE I DAŁ SIĘ ZDOŁOWAĆ DWÓM CZAROWNICOM.APELUJE DO CHŁOPAKA EDYTKI(CHŁOPIE WYRZEKNIJ SIĘ JEJ ,ONA JEST CHORA ,ONE CIE ZJEDZĄ TAK JAK ZJADŁY KOCHANĄ MARZENKĘ I GRZESIA).
Avatar
BLISKA OSOBA / 10 lipca 2010 o 04:28
0
artur napisał:
Pewnie sie kobitka puściła, a On tego nie wytrzymała. Ale dlaczego zrobił taką głupote. Powinien kopnąć i wygonić z domu..

A tak taka tragedia.
Avatar
~adi~ / 10 lipca 2010 o 04:24
0
artur napisał:
Pewnie sie kobitka puściła, a On tego nie wytrzymała. Ale dlaczego zrobił taką głupote. Powinien kopnąć i wygonić z domu..

A tak taka tragedia.
Avatar
sprawiedliwość / 10 lipca 2010 o 00:30
0
Wielkie podziękowania dla tej osoby która ładnie opisała życie Marzeny. Może w ten sposób zakończą się oszczerstwa jakie padały w jej kierunku. Wiem, że osoba która to opisała dobrze znała Marzenę i inne osoby które ją znały wiedzą że była to dziewczyna bez żadnego zarzutu. Ja również wiem jakie ona miała życie odkąd wkroczyła w bramy Woźnych. Do całej tej historii chcę dołączyć to że po świętach bożonarodzeniowych gdy rodzice Grześka robili im awanturę doszło do sytuacji gdzie ojciec Grześka dusił Marzenę jej szalikiem i wyzywał od najgorszych, nie mogących mieć dzieci prawda jest taka, że wszystko wskazuje na to że to własnie Grzesiek nie mógł ich mieć skoro wyszła na jaw jego choroba...Siostra Grześka i jego matka wypisywała do Marzeny sms po ich wyprowadzce typu: "I jak się mieszka u swojej mamusi?lepiej? czy u wrednej teściowej?". Czy to są osoby zrównoważone psychicznie????Raczej nie. Jak wychodzi to cala rodzina chora psychicznie którzy powinni się leczyć. Wiem ile Marzena wycierpiała i biedna nie potrzebnie dusiła to w sobie. Najgorsze jest to że okazuje się ze dużo osób wiedziało że Grzesiek ma takie problemy i nie wiadomo własnie kiedy Marzena się dowiedziała o tym że jest chory psychicznie. Jedno jest pewne dziewczyna miała pecha że musiała trafić na jego i jego rodzinę...Czego jego rodzina i znajomi nie powiedzieli, że Grzesiek miał już kiedyś przed Marzeną myśli samobójcze? Gdzie oni byli? Czego jego matka nie powiedziała rodzinie Marzeny że on jest chory tylko dopuściła do tego ślubu. Właśnie zamiast gadać o pieniądzach syna z jej matką powinna powiedzieć właśnie to. Skoro tak jej nie akceptowała to czego przed ślubem była dla niej taka miła a dzień po krzyczała, że jak już masz żonę to niech ci pierze a nie będziecie spać do południa. Jednym słowem to podła kobieta która nigdy nie popatrzy człowiekowi prosto w oczy. Marzena bardzo wycierpiała się przez nią i jej córkę, która tylko wkładała szpilę między nich. Marzena dobrze wiedziała że ją obmawiają na dole często to słyszała.Ile razy płakała przez nie.A myślicie że inne synowe one nie obgadują? Prawda jest taka że tak samo i to jest podłe bo są dwulicowe..Wmawiali mu chorobę, ze ma raka on był chory psychicznie a wiadomo że taki człowiek nie myśli racjonalnie. Jak można własnemu synowi wmawiać choroby której nie ma. Wiadomo wszystko brał do siebie, niby to że Marzena leciała na kasę, miała kochanka, że on umrze i zbije ona kasę po jego śmierci co powiedziała mu JEGO matka prawie tydzień przed tą tragedią...Być może to było przyczyną tego zdarzenia..Czy ona zdaje sobie z tego sprawę?????Czy ma ona sumienie????Czy w ogóle ta rodzina ma sumienie? Ale jak mają mieć sumienie skoro nie chodzą do Kościoła a w ich domu jak Grześka siostra powiedziała kusy (diabeł)rządzi, to o czym tu mówić....Grzesiek opowiadał wiele przykrych rzeczy Marzenie gdy tylko wracał z działki. Ona sama rozgadywała mu żeby nie słuchał tych bredni. Niestety był człowiekiem widać już zszargany psychicznie przez swoją rodzinę. Czemu nie miał swojego zdania? czego był zupełnie od nich uzależniony i poddany ich presji? Czego jego własna matka go tak niszczyła? Jak można dopuścić do takiej tragedii? Prawda jest taka, że życie z tymi ludźmi nie było możliwe. Tylko przykre jest to, że Marzeny rodzina tak późno dowiedziała się o tym co ona biedna tam przeżywała... Te wszystkie oszczerstwa, które wypisywane są na Marzenę na pewno mają związek z Grześka rodziną. Jest to podłe ale myślę że ci którzy dobrze znają Marzenę wiedzą, że tak nie jest i z góry dziękuje tym którzy stoją za prawdą a nie fałszem, który wypływa z jego rodzin. Powód jest wiadomy, dobrze wiedzą że zawinili i chcą teraz odwrócić kota ogonem że to z nią było coś nie tak. Dziewczyna jak mało która dbała o Grześka, kochała go i czekała kiedy wróci z Hiszpanii...To co się wydarzyło jest straszne. Nikt nie wie co czuje matka, rodzina, gdy nagle dowiaduje się o takim zdarzeniu. Co czuje matka, która dowiaduje się że z niewiadomych przyczyn zamordował jej córkę ktoś kto był bliski rodzinie...Rozumie to ten kto przeżył podobną sytuację. Dlatego niech nie wypowiada się ten który nie zna dziewczyny ani całej sytuacji. Dziewczyna niczego nie winna musiała tak zginąć. Za co? że chciała mu pomóc???że go kochała i nie opuści aż do śmierci jak mu przyrzekała? Mam nadzieje że rodzina Grześka się opamięta za to co im robiła bo sami dopędzili ich do grobu..Marzena kochamy Cię i zawsze będziesz w naszych pamięciach...
Wielkie podziękowania dla tej osoby która ładnie opisała życie Marzeny. Może w ten sposób zakończą się oszczerstwa jakie padały w jej kierunku. Wiem, że osoba która to opisała dobrze znała Marzenę i inne osoby które ją znały wiedzą że była to dziewczyna bez żadnego zarzutu. Ja również wiem jakie ona miała życie odkąd wkroczyła w bramy Woźnych. Do całej tej historii chcę dołączyć to że po świętach bożonarodzeniowych gdy rodzice Grześka robili im awanturę doszło do sytuacji gdzie ojciec Grześka dusił Marzenę jej szalikiem i wyzywał od najgorsz... rozwiń
Avatar
x / 9 lipca 2010 o 22:47
0
pan napisał:
Opowiem Wam historie o Marzence i Grześku- bo nie mogę tego czytać, zwłaszcza tych bzdur, że go zdradzała, że leciała na jego kasę.
Zacznijmy od tego ze Grzesiek miał kiedys dziewczynę z którą sie zareczył, ale ona go rzucila. Przez to zdarzenie zalamal sie, popadl w depresje. Po jakims czasie pojawila sie Marzenka mila, pogodną, pełną życia, zaradną, inteligentną osobka- jednym slowem idealna zona. Kto ją znał to wie, że piszę prawdę. Zakochal się w niej a ona w nim. Byli dobraną parą. Marzena widziała, że jemu bardzo zależy na ich związku, starał się na każdym kroku. Postanowili sie pobrać, teraz wiemy, że to byl jej blad. Po ślubie zamieszkali u jego rodziców.Tu wkroczyla w ich życie jego Mamusia. Powiem tak, gdy on byl kawalerem to bylo pieknie bo zarabial kase a Mamusia miala dostęp do konta. Chlopak wyjezdzal za granice, tyral a Mamusia z corka szastaly kasą. W domu ulozyl panele, plytki i to za własne pieniedze. Ale to nie znaczy że był ukochanym synkiem, wręcz przeciwnie. Mamusia nie szanowala go, nie pozwalala mieć własnego zdania. Marzena była wychowywana w skrajnie innych warunkach- miała ciepły dom, rozumiejących rodziców. Nie mogła pojąć jak rodzice Grześka mogą w taki sposób traktować swojego syna(jest wiele przykładów, na to traktowanie ale ich nie opiszę, takimi rzeczami nie powinni się interesować ludzie postronni).Jeśli ktokolwiek zna Mamusię Grześka wie jaka jest prawda. Wszystko musi być tak jak ona sobie tego zyczy, nie dopuszcza sprzeciwu. Jest skłócona z połową własnej rodziny. Rozmawiając z nią zauważa się, że nigdy nie patrzy rozmówcy w oczy. Ogólnie jest bardzo nielubiana. Marzena chciała go ratować, stworzyć mu normalny dom. A chłopak był naprawdę w porządku, zupełnie inny niż rodzina, przede wszystkim bardzo pracowity, miło też było patrzeć jak traktował Marzenę. Po weselu Mamusia G. oszalala z zazdrosci, bo Marzenka razem z G. zaczeli odkladac na dzialke i dom. Po prostu oszczedzali. Warto zauważyć, ze mieszkając z teściami opłacali połowę rachunków w domu rodziców G. bo u nich mieli mieszkać do czasu ukończenia budowy,a Mamusi piana z ust leciala bo ona chciala zeby G. dawal wiecej. Wrocmy do depresji G. Marzenka wiedziala ze on jest chory. Jest tylko pytanie kiedy sie o tym dowiedziala? Przed czy po slubie? Wiem, że chciala mu pomoc, bo dbala o niego jak potrafila najlepiej, szukała lekarzy, umawiała go na wizyty. A przede wszystkim podnosila na duchu i caly czas okazywala ze jej na nim zalezy. W przeciwienstwie do Mamusi i jego siostry. Te kobiety niszczyly go psychicznie, rownaly z blotem i robily to z pelna swiadomoscia. Takich historii jakie wtłaczały mu do głowy, oczerniając Marzene nie wymyśliłby normalny człowiek. One wiedzialy ze G. jest chory na depresje a mimo to dreczyly go, Mamusia krzyczala mu zeby sie z nia rozwiodl i szkoda, że jej nie posłuchał bo byloby to ratunkiem dla Marzenki. Teraz powiem Wam dlaczego uciekli z domu teściów. Marzenka nie przepadała za rodziną Grześka bo oni od początku okazywali jej niechęć, dlatego po slubie chciala sie od nich wyprowadzic. Nie zrobili tego ze wzgledu na niego. W milczeniu znosiła obelgi. Ale gdy tylko on wyjezdzal do Hiszpanii ona od razu przeprowadzala sie do swoich rodzicow. Gdy wracal to ona wracala wraz z nim do teściów, tak go kochała. Poza tym rok mieszkali na stancji po tym jak rodzice Grześka wygnali ich z domu. Najgorsze jest to ze G. nigdy nie potrafil powiedziec swojej Mamusi, STOP. Nie poterfil zachować się jak prawdziwy mężczyzna i powiedzieć- to jest nasze zycie, daj nam spokój.
Marzena i Grzesiek wracali do jego rodzinnego domu bo jemu na tym zależało. Ostatni raz po świętach bożonarodzeniowych znowu zostali wygnani. Powodem były ich własne pieniądze. Mamusia miała pretensje, że pojechali na sylwestra do Warszawy. Zrobiła im awanturę, podczas niej poniżała i wyzywała Marzenę. Młodzi wyprowadzili się do rodzinnego domu Marzeny. Grześkowi było bardzo przykro, wstydził się z powodu zachowania własnej matki. Mimo wyprowadzki, Grzesiek miał stały kontakt ze swoją matką, gdyż razem pracowali. Nie wiadomo co ona wkładała mu do głowy w tym czasie, jednak prawda wyjdzie na jaw, bo policja zabezpieczyła ich telefony. Zastanawiam się dlaczego właśnie tego wtorkowego popołudnia postanowił zabić ją i siebie? Co, lub kto go do tego czynu pchnął?
Jest wiele niepochlebnych wpisów o Marzence. Zastanwiam się, kto je pisze? Na pewno nie jest to osoba, która ją znała. Ludzie, Wy naprawdę nie wiecie co piszecie. Nikt nie mógł przewidzieć ze tak się stanie, nie było żadnych niepokojących sytuacji, Grzesiek nigdy nie podniósł na nią głosu, nie mówiąc już o rękoczynach. Co go skłoniło do czegoś tak strasznego???? Komu wogóle przyszło do głowy, że Marzena mogła go zdradzać???? Chyba tylko komuś kto badzo chciał ich rozdzielić. Gdy Grzesiek wyjeżdzał za granicę Marzena bardzo za nim tęskniła on za nią również, to było widać na każdym kroku. Byli ze sobą w stałym kontakcie. Oni się naprawdę kochali, kto ich znał to wie że wymyślanie zdrady z którejkolwiek strony jest głupotą!!!!!!! Grzesiek był chorym człowiekiem, myślę, że chciał się zabić ale nie chciał zostawiać jej samej dlatego postanowił zabrać ją ze sobą. To straszne ale prawdziwe.
Jeśli masz zamiar coś dodać na ich temat to zastanów się lepiej dwa razy, bo tragedii, którą przeżywają obie rodziny Ty nie potrafisz zrozumieć!!!!!!!
rozwiń
Avatar
pan / 26 czerwca 2010 o 15:06
0
Opowiem Wam historie o Marzence i Grześku- bo nie mogę tego czytać, zwłaszcza tych bzdur, że go zdradzała, że leciała na jego kasę.
Zacznijmy od tego ze Grzesiek miał kiedys dziewczynę z którą sie zareczył, ale ona go rzucila. Przez to zdarzenie zalamal sie, popadl w depresje. Po jakims czasie pojawila sie Marzenka mila, pogodną, pełną życia, zaradną, inteligentną osobka- jednym slowem idealna zona. Kto ją znał to wie, że piszę prawdę. Zakochal się w niej a ona w nim. Byli dobraną parą. Marzena widziała, że jemu bardzo zależy na ich związku, starał się na każdym kroku. Postanowili sie pobrać, teraz wiemy, że to byl jej blad. Po ślubie zamieszkali u jego rodziców.Tu wkroczyla w ich życie jego Mamusia. Powiem tak, gdy on byl kawalerem to bylo pieknie bo zarabial kase a Mamusia miala dostęp do konta. Chlopak wyjezdzal za granice, tyral a Mamusia z corka szastaly kasą. W domu ulozyl panele, plytki i to za własne pieniedze. Ale to nie znaczy że był ukochanym synkiem, wręcz przeciwnie. Mamusia nie szanowala go, nie pozwalala mieć własnego zdania. Marzena była wychowywana w skrajnie innych warunkach- miała ciepły dom, rozumiejących rodziców. Nie mogła pojąć jak rodzice Grześka mogą w taki sposób traktować swojego syna(jest wiele przykładów, na to traktowanie ale ich nie opiszę, takimi rzeczami nie powinni się interesować ludzie postronni).Jeśli ktokolwiek zna Mamusię Grześka wie jaka jest prawda. Wszystko musi być tak jak ona sobie tego zyczy, nie dopuszcza sprzeciwu. Jest skłócona z połową własnej rodziny. Rozmawiając z nią zauważa się, że nigdy nie patrzy rozmówcy w oczy. Ogólnie jest bardzo nielubiana. Marzena chciała go ratować, stworzyć mu normalny dom. A chłopak był naprawdę w porządku, zupełnie inny niż rodzina, przede wszystkim bardzo pracowity, miło też było patrzeć jak traktował Marzenę. Po weselu Mamusia G. oszalala z zazdrosci, bo Marzenka razem z G. zaczeli odkladac na dzialke i dom. Po prostu oszczedzali. Warto zauważyć, ze mieszkając z teściami opłacali połowę rachunków w domu rodziców G. bo u nich mieli mieszkać do czasu ukończenia budowy,a Mamusi piana z ust leciala bo ona chciala zeby G. dawal wiecej. Wrocmy do depresji G. Marzenka wiedziala ze on jest chory. Jest tylko pytanie kiedy sie o tym dowiedziala? Przed czy po slubie? Wiem, że chciala mu pomoc, bo dbala o niego jak potrafila najlepiej, szukała lekarzy, umawiała go na wizyty. A przede wszystkim podnosila na duchu i caly czas okazywala ze jej na nim zalezy. W przeciwienstwie do Mamusi i jego siostry. Te kobiety niszczyly go psychicznie, rownaly z blotem i robily to z pelna swiadomoscia. Takich historii jakie wtłaczały mu do głowy, oczerniając Marzene nie wymyśliłby normalny człowiek. One wiedzialy ze G. jest chory na depresje a mimo to dreczyly go, Mamusia krzyczala mu zeby sie z nia rozwiodl i szkoda, że jej nie posłuchał bo byloby to ratunkiem dla Marzenki. Teraz powiem Wam dlaczego uciekli z domu teściów. Marzenka nie przepadała za rodziną Grześka bo oni od początku okazywali jej niechęć, dlatego po slubie chciala sie od nich wyprowadzic. Nie zrobili tego ze wzgledu na niego. W milczeniu znosiła obelgi. Ale gdy tylko on wyjezdzal do Hiszpanii ona od razu przeprowadzala sie do swoich rodzicow. Gdy wracal to ona wracala wraz z nim do teściów, tak go kochała. Poza tym rok mieszkali na stancji po tym jak rodzice Grześka wygnali ich z domu. Najgorsze jest to ze G. nigdy nie potrafil powiedziec swojej Mamusi, STOP. Nie poterfil zachować się jak prawdziwy mężczyzna i powiedzieć- to jest nasze zycie, daj nam spokój.
Marzena i Grzesiek wracali do jego rodzinnego domu bo jemu na tym zależało. Ostatni raz po świętach bożonarodzeniowych znowu zostali wygnani. Powodem były ich własne pieniądze. Mamusia miała pretensje, że pojechali na sylwestra do Warszawy. Zrobiła im awanturę, podczas niej poniżała i wyzywała Marzenę. Młodzi wyprowadzili się do rodzinnego domu Marzeny. Grześkowi było bardzo przykro, wstydził się z powodu zachowania własnej matki. Mimo wyprowadzki, Grzesiek miał stały kontakt ze swoją matką, gdyż razem pracowali. Nie wiadomo co ona wkładała mu do głowy w tym czasie, jednak prawda wyjdzie na jaw, bo policja zabezpieczyła ich telefony. Zastanawiam się dlaczego właśnie tego wtorkowego popołudnia postanowił zabić ją i siebie? Co, lub kto go do tego czynu pchnął?
Jest wiele niepochlebnych wpisów o Marzence. Zastanwiam się, kto je pisze? Na pewno nie jest to osoba, która ją znała. Ludzie, Wy naprawdę nie wiecie co piszecie. Nikt nie mógł przewidzieć ze tak się stanie, nie było żadnych niepokojących sytuacji, Grzesiek nigdy nie podniósł na nią głosu, nie mówiąc już o rękoczynach. Co go skłoniło do czegoś tak strasznego???? Komu wogóle przyszło do głowy, że Marzena mogła go zdradzać???? Chyba tylko komuś kto badzo chciał ich rozdzielić. Gdy Grzesiek wyjeżdzał za granicę Marzena bardzo za nim tęskniła on za nią również, to było widać na każdym kroku. Byli ze sobą w stałym kontakcie. Oni się naprawdę kochali, kto ich znał to wie że wymyślanie zdrady z którejkolwiek strony jest głupotą!!!!!!! Grzesiek był chorym człowiekiem, myślę, że chciał się zabić ale nie chciał zostawiać jej samej dlatego postanowił zabrać ją ze sobą. To straszne ale prawdziwe.
Jeśli masz zamiar coś dodać na ich temat to zastanów się lepiej dwa razy, bo tragedii, którą przeżywają obie rodziny Ty nie potrafisz zrozumieć!!!!!!!
Opowiem Wam historie o Marzence i Grześku- bo nie mogę tego czytać, zwłaszcza tych bzdur, że go zdradzała, że leciała na jego kasę.
Zacznijmy od tego ze Grzesiek miał kiedys dziewczynę z którą sie zareczył, ale ona go rzucila. Przez to zdarzenie zalamal sie, popadl w depresje. Po jakims czasie pojawila sie Marzenka mila, pogodną, pełną życia, zaradną, inteligentną osobka- jednym slowem idealna zona. Kto ją znał to wie, że piszę prawdę. Zakochal się w niej a ona w nim. Byli dobraną parą. Marzena widziała, że jemu bardzo zależy na ich ... rozwiń
Avatar
nn / 15 czerwca 2010 o 21:35
0
ludzie współczujcie rodzinom i módlcie się za nich.
dobrze ktoś napisał, że nie powinniśmy ich osądzać. Od tego jest Bóg.
Avatar
Gość / 14 czerwca 2010 o 14:37
0
to wszystko co napisałeś dotyczy twojej wypowiedzi.
Zobacz wszystkie komentarze 48

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Lublin: Do końca wakacji ruch wahadłowy na tej ulicy. Utrudnienia od poniedziałku

Lublin: Do końca wakacji ruch wahadłowy na tej ulicy. Utrudnienia od poniedziałku 1 3

Od poniedziałku aż do końca wakacji na ul. Nowy Świat obowiązywać będzie ruch wahadłowy. Drogowcy zabierają się tutaj za przebudowę kanalizacji deszczowej. Skrót z Bronowic na Czuby coraz bardziej przypomina tor przeszkód.

Potrącenie pieszego. Utrudnienia na ul. Choiny

Potrącenie pieszego. Utrudnienia na ul. Choiny 0 2

Utrudnienia na ul. Choiny w Lublinie. Jak informuje nasz Czytelnik Paweł doszło do potrącenia pieszego na przejściu.

II Festiwal w Krainie Lubelskich Ryb

II Festiwal w Krainie Lubelskich Ryb 0

Był Zielony Rynek, a będą apartamenty. Zmiany na zamojskiej starówce
wizualizacje
galeria

Był Zielony Rynek, a będą apartamenty. Zmiany na zamojskiej starówce 9 3

43 apartamenty, parking podziemny, lokale usługowe i przede wszystkim przepiękny widok z okien – tak najkrócej opisać można „Apartamenty Bazyliańska 1”. Inwestycja na Zielonym Rynku otrzymała już pozytywną opinię służb konserwatorskich

Rozbiórka starej altany ogrodowej - co zrobić z odpadami?

Rozbiórka starej altany ogrodowej - co zrobić z odpadami? 0 0

Rodzinne ogródki działkowe są charakterystycznym elementem miejskiej przestrzeni w Polsce. Przez kilka dekad korzystali z nich pracownicy dużych zakładów oraz lokatorzy spółdzielni mieszkaniowych. W ogrodach uprawiano warzywa i owoce dla swoich rodzin, gdy sklepowe półki były puste. Obecnie coraz więcej ogrodów jest użytkowanych przez młodych ludzi, którzy stawiają nową, typowo rekreacyjną architekturę ogrodową. Co zrobić z odpadami z rozbiórki altany?

Ks. Ignacy Kłopotowski urodził się 152 lata temu. Specjalista od crowdfundingu i fundraisingu
Magazyn
galeria

Ks. Ignacy Kłopotowski urodził się 152 lata temu. Specjalista od crowdfundingu i fundraisingu 0 0

Dziś rocznica urodzin księdza Ignacego Kłopotowskiego. Był związany z Lublinem ponad 20 lat. Pomagał wykluczonym. Mając ich sporo pod opieką, był specjalistą crowdfundingu i nie był mu obcy fundraising. Z konieczności propagował i stosował idee zero waste. Twórca konsorcjum wydawniczego, publicysta wykorzystujący mechanizmy marketingu i public relations. Co w tym niezwykłego? Błogosławiony ksiądz Ignacy Kłopotowski urodził się 152 lata temu.

Turniej Purpurowej Róży

Turniej Purpurowej Róży 0 0

Waleczni wojownicy z Magicznych Ogrodów ogłaszają turniej, który ma rozstrzygnąć, która armia jest najsprawniejsza! Czy to zaszczytne miano przypadnie wojownikom dowodzonym przez Thoroda Raptora, czy może Bestiom Araga?

IV NightSkating Lublin 2018: Rolkarze dla zwierząt
21 lipca 2018, 20:00

IV NightSkating Lublin 2018: Rolkarze dla zwierząt 1 0

Co Gdzie Kiedy. Fani rolek i wrotek ponownie wyjadą w nocy na ulice miasta. Kolejną edycję NightSkating Lublin zaplanowano na sobotę. Tym razem przejażdżka będzie połączona z akcją charytatywną.

Turniej Neuroshimy Hex w Chatce Żaka
22 lipca 2018, 12:00

Turniej Neuroshimy Hex w Chatce Żaka 1 0

Co Gdzie Kiedy. W niedzielę, 22 lipca o godz. 12 w Chatce Żaka (ul. Radziszewskiego 16) odbędzie się turniej eliminacyjny do Mistrzostw Polski 2018 w grze planszowej Neuroshima Hex. Chętni mogą zapisywać się do udziału od godz. 11.30 na miejscu.

Przez pół roku jej rodzina ma wstęp do Aqua Lublin za darmo. Pani Anna miała szczęście

Przez pół roku jej rodzina ma wstęp do Aqua Lublin za darmo. Pani Anna miała szczęście 31 3

Milionowym klientem pochwalił się dzisiaj kompleks pływacki Aqua Lublin przy Al. Zygmuntowskich. Pani Anna, która miała to szczęście, dostała rodzinny karnet do Aqua Lublin.

1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy. Zbiórka na środki transportu dla misjonarzy

1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy. Zbiórka na środki transportu dla misjonarzy 0 1

W niedzielę zaczyna się Akcja św. Krzysztofa – 1 grosz za 1 kilometr szczęśliwej jazdy na środki transportu dla misjonarzy. W ubiegłym roku dzięki przekazanym pieniądzom udało się spełnić prośby polskich misjonarzy w 30 krajach świata.

Pokazy fontanny na placu Litewskim w Lublinie: Nowe widowisko "Anioły lubelskie"

Pokazy fontanny na placu Litewskim w Lublinie: Nowe widowisko "Anioły lubelskie" 6 0

Co Gdzie Kiedy. Już w piątek 20 lipca po raz pierwszy pokazane zostanie w fontannie na pl. Litewskim nowe widowisko „Anioły lubelskie”. W lipcu zobaczymy je w sumie sześć razy, bo Ratusz zmienił harmonogram pokazów.

Chwila nieuwagi i takie efekty. Dachowanie audi [zdjęcia]
galeria

Chwila nieuwagi i takie efekty. Dachowanie audi [zdjęcia] 0 3

Do zdarzenia doszło w piątek po godz. 8 w Janowicach (pow. świdnicki).

94 PZLA Mistrzostwa Polski: Brązowy medal Joanny Bemowskiej z AZS UMCS
galeria

94 PZLA Mistrzostwa Polski: Brązowy medal Joanny Bemowskiej z AZS UMCS 3 0

Świetny początek 94 PZLA Mistrzostw Polski w Lekkiej Atletyce dla AZS UMCS. Joanna Bemowska wywalczyła brązowy medal w chodzie sportowym na 5 km.

Rzucił się z nożem na swoją matkę. Bo nie zostawili mu kotletów na kolację

Rzucił się z nożem na swoją matkę. Bo nie zostawili mu kotletów na kolację 51 8

Cztery lata więzienia i przymusowa terapia odwykowa. To kara dla 26-latka z okolic Puław, który ugodził nożem własną matkę. Wcześniej latami znęcał się nad rodziną.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.