Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lublin

27 lipca 2010 r.
20:44
Edytuj ten wpis

Jak firmy farmaceutyczne sponsorowały lubelskim lekarzom zagraniczne wycieczki

Autor: Zdjęcie autora Rafał Panas
0 63 A A

Lekarze z lubelskiego szpitala jeździli po świecie za pieniądze firm farmaceutycznych. A potem zasiadali w komisjach przetargowych. Przetargi na dostawy leków i sprzętu wygrywali sponsorzy ich wyjazdów - wynika z raportu NIK.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
O kontroli NIK, która wykazała, na jakich zasadach lekarze z 13 polskich szpitali jeździli na konferencje sponsorowane przez producentów leków i sprzętu medycznego, napisała wczoraj "Rzeczpospolita”. Dotarliśmy do szczegółów raportu, który izba opublikuje lada dzień.

Kontrolerzy przyłapali na fatalnych praktykach m.in. lekarzy z PSK nr 1 w Lublinie. W latach 2006–2008 aż 97 medyków ze szpitala przy ul. Staszica pojechało na 274 zagraniczne szkolenia. Firmy produkujące lub dostarczające leki oraz sponsorzy badań zapłacili przynajmniej za 120 takich kursów. Okazało się, że dwóch lekarzy, którzy byli na darmowych konferencjach, zasiadało potem w komisjach przetargowych, decydujących o dostawach sprzętu i leków dla szpitala.

Firma farmaceutyczna sponsorowała wyjazdy lekarzy na sympozja naukowe, a potem wygrała przetarg

Przetarg na dostawę wartego ok. 1 mln zł sprzętu do badań kardiologicznych i zabiegów wewnątrznaczyniowych dla PSK 1 wygrała firma, która sponsorowała w 2006 i 2008 roku dwa wyjazdy na sympozja naukowe członkowi komisji.

To nie wszystko. Dostawcę leków w czterech przetargach wybierał m.in. lekarz, który był w Niemczech i USA na koszt jednej z dwóch startujących w przetargu firm. Korzystał również z wyjazdów zagranicznych sponsorowanych przez drugą z ubiegających się o zlecenie firm, a podczas badań klinicznych sprawdzał produkt jednej z nich.

– Lekarze złożyli oświadczenie, że nie ma konfliktu interesów i mogą zasiadać w komisjach przetargowych. To może budzić wątpliwości, czy byli bezstronni. Złożyliśmy więc zawiadomienie do prokuratury – mówi Paweł Biedziak, rzecznik NIK.

Beata Syk–Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, nie potwierdziła nam wczoraj tej informacji. O sprawie wie już za to przełożony medyków.

– Zachowanie lekarzy było naganne. Kiedy dowiedzieli się, kto startuje w przetargu, powinni byli zrezygnować z zasiadania w komisji – ocenia Adam Borowicz, dyrektor Szpitala Klinicznego nr 1. – Ale konsekwencje wobec tych lekarzy mogę wyciągnąć dopiero po wyroku sądu – dodaje.

Co zrobić, żeby w przyszłości ograniczyć takie sytuacje? – Każdy, kto jedzie na urlop szkoleniowy, musi mnie informować, gdzie jedzie i kto finansuje ten wyjazd. To mi ułatwia formowanie składu komisji przetargowych – mówi dyrektor. – Ale na urlopie bezpłatnym lub wypoczynkowym lekarze mogą robić, co chcą.

Komentarze 63

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
ekonopraktyk / 29 lipca 2010 o 09:33
0
Problem złego zarządzania i złej organizacji może rozwiązać prywatyzacja, ale nie musi. Strona państwowa może dalej pozostać przy tworze typu NFZ, chociaż nazwa będzie inna. Wspomnieć można o konieczności zamknięcia niektórych szpitali, albo pozostawieniu ich na państwowym utrzymaniu w przypadku nie znalezienia inwestora. Tak tak to całkiem możliwe, bo niektóre placówki wcale nie muszą przynosić zysków a ich egzystencja jest konieczna.
Jeśli uważasz inaczej to przenieś to na oddział straży pożarnej, która też czasem nie ma wielu wezwań, ale wystarczy na danym terenie jeden pożar żeby brak garnizonu spowodował straty przekraczające koszty jej kilkuletniego utrzymywania. W przypadku szpitali proponujesz oddać większość w ręce prywatne, żeby generowały zyski a nierentowne zostawić państwowe? Jestem za. Pod warunkiem że te niektóre nierentowne będą istniały.

Skąd w takim razie biorą się środki w służbie zdrowia prywatnej?
W USA w 56% pochodzą z ubezpieczalni, do której składki płaci każdy obywatel, natomiast pozostałe 44% pochodzi od państwa, gdzie też płaci za to obywatel.
Ubezpieczalnie też muszą na tym zarabiać, więc robią dokładnie to samo co NFZ. Tzn. gdzie mogą to zaniżają płatność za świadczenia.
Jeśli przyjmiemy system irlandzki też nie będzie fajnie. Pokrywanie kosztów każdego zabiegu, każdej wizyty lekarskiej będzie skutkowało tym że wiele osób zrezygnuje z odwiedzin lekarza i umrze na przysłowiowy wyrostek.
Wspomniane pakiety raczej tanie nie są i nie będą, a podstawowe nie zapewnią odpowiedniej ochrony dla większości.

Nie można porównywać sytuacji szpitala przy Kraśnickiej do szpitala w Rykach. Ryki są nieporównywalnie mniejszym miastem. Jeśli masz czas to przeprowadź rzetelne badania ilu pacjentów z tej części miasta by zmarło gdyby tego szpitala nie było. W godzinach szczytu przez zakorkowane Kraśnickie każdy pacjent wieziony do innego szpitala zmarłby w karetce. Może należałoby pozostawić oddział ratunkowy?, No ale wtedy jeszcze urazów wielonarządowych etc... Można się zastanowić czy potrzebny jest oddział laryngologiczny, ale niektóre nierentowne - może niestety - muszą pozostać.
Problem złego zarządzania i złej organizacji może rozwiązać prywatyzacja, ale nie musi. Strona państwowa może dalej pozostać przy tworze typu NFZ, chociaż nazwa będzie inna. Wspomnieć można o konieczności zamknięcia niektórych szpitali, albo pozostawieniu ich na państwowym utrzymaniu w przypadku nie znalezienia inwestora. Tak tak to całkiem możliwe, bo niektóre placówki wcale nie muszą przynosić zysków a ich egzystencja jest konieczna.
Jeśli uważasz inaczej to przenieś to na oddział straży pożarnej, która też czasem nie ma wielu wezwań... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 29 lipca 2010 o 00:56
0
Przy polskim PKB nie jesteśmy w stanie zapewnić społeczeństwu zachodnich standardów leczenia. Ale nawet kraje wysoko rozwinięte stosują model pakietu ubezpieczeń obowiązkowych i pakietu ubezpieczeń dobrowolnych. Na pełny zakres ich po prostu nie stać przy zachowaniu akceptowalnej społecznie (brzydkie słowo, ale takie są realia) wysokości składki. A więc w polskich warunkach rzecz sprowadza się do wyznaczenia koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych, o czym mówi się od kilkunastu lat, a kolejne ekipy rządzące omijają tę sprawę szerokim łukiem z powodów czysto politycznych (vide Balicki, później Religa). Generalnie doświadczenia wszystkich krajów wskazują na konieczność istnienia koszyka świadczeń. U nas to się ignoruje.

NFZ-towi z pewnością zarzucić można nieefektywne gospodarowanie środkami. Złe są wyceny procedur co powoduje istnienie świadczeń bardziej i mniej opłacalnych dla świadczeniodawców. A to jest nieprawidłowość potężna. Drugi zarzut dla NFZ-tu (jednocześnie dla Ministerstwa Zdrowia) to zła gospodarka lekowa. Głównie chodzi o listy refundacyjne, ale też o system odpłatności. A więc znany w środowisku problem leków innowacyjnych, dla których blokadę stosują nawet kraje wysoko rozwinięte. Druga sprawa to ryczałty. Doskonale wiesz, że w praktyce one nie istnieją ze względu na limity cenowe. Dwu, trzykrotne podniesienie kwity ryczałtu to sumarycznie kwoty olbrzymie, a za sprawą limitów cenowych takie podniesienia ryczałtów byłoby od biedy akceptowalne społecznie. Ale tutaj znów opory natury politycznej (w następnych wyborach zjedzą nas !). Wreszcie to, co sam poruszyłeś : drobna odpłatność za wizyty lekarskie - oczywiście przy odpowiednim zmniejszeniu ryczałtu NFZ "za potencjalnego pacjenta".
Zniesienie monopolu NFZ. Mam tutaj mieszane uczucia. Zwiększyłoby to koszty administrowania środkami. Tutaj z wolnym rynkiem byłbym niezwykle ostrożny m.in. ze względu na możliwość zróżnicowania przez wolnorynkowe ubezpieczalnie świadczeń na bardziej i mniej opłacalne.

Główne natomiast źródło środków widzę w prywatyzacji szpitali. Były trzy fale oddłużeniowe. I co one dały ? NIC ! Szpitale jak generowały monstrualne długi, tak generują nadal. Klasycznym przykładem jest nasz lubelski szpital na Kraśnickiej. Porównaj koszt utrzymania łóżka na Kraśnickiej i analogiczny koszt obecnie w Rykach. Przyczyna leży w monstrualnym przeroście zatrudnienia, którego jak lwy bronią tzw. związki zawodowe domagając się utrzymania poziomu zatrudnienia i kolejnych podwyżek. Środki z NFZ przeznaczane są niemal w całości na płace ! Obecne organy założycielskie boją się jak ognia protestów związkowych przy racjonalizacji zatrudnienia i racjonalizacji wynagrodzeń. Wolą np lekarzom zapewnić pensje po 10-12 tysięcy miesięcznie netto, niż żyć pod groźbą strajku, okupacji szpitala itp. To zagrożenie realne, ale do uniknięcia metodą likwidacji jednostki (niestety lokaut, ale innego wyjścia nie ma) i na bazie jej majątku do powstania nowej na zdrowych ekonomicznie zasadach. Ale tutaj natrafiamy na opór materii ludzkiej w organie założycielskim, który musiałby przejąć długi. Tylko, że ten proces można było przeprowadzić już przy pierwszym procesie oddłużeniowym. Nie zdecydowano się na to, bo "ilu to ludzi straciłoby pracę". Tak, straciłoby pracę, ale szpitale byłyby ekonomicznie zdrowe. A tak mamy szpitale, którym grozi komornik, ale za to nie mamy większego bezrobocia i względny spokój ze związkami zawodowymi.
Przy polskim PKB nie jesteśmy w stanie zapewnić społeczeństwu zachodnich standardów leczenia. Ale nawet kraje wysoko rozwinięte stosują model pakietu ubezpieczeń obowiązkowych i pakietu ubezpieczeń dobrowolnych. Na pełny zakres ich po prostu nie stać przy zachowaniu akceptowalnej społecznie (brzydkie słowo, ale takie są realia) wysokości składki. A więc w polskich warunkach rzecz sprowadza się do wyznaczenia koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych, o czym mówi się od kilkunastu lat, a kolejne ekipy rządzące omijają tę sprawę szerokim łuk... rozwiń
Avatar
ekonopraktyk / 28 lipca 2010 o 23:29
0
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 20:33 ' timestamp='1280342002' post='321514']
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to być każdego dnia, bo i po co, kiedy nie mają nic do roboty. A koszty lecą, lecą, lecą. Szpital się zadłuża, zadłuża, zadłuża .... A lekarze mają dodatkowe trzy miesiące płatnego urlopu.
"Ekonopraktyku" ! Czy będąc właścicielem szpitala pozwoliłbyś sobie na taki numer ? Bo dyrektor szpitala państwowego ma to gdzieś. On wykonuje wszystko zgodnie z obowiązującymi go przepisami. Skończył się limit - nie ma przyjęć, nie ma operacji. A pensje musi płacić, bo inaczej pójdzie do kryminału. Jak zacznie robić "ponadwykonania" poza NFZ-tem eliminując gigantyczne straty - też ma prokuratora na karku.

Jako człek mądry i światły widzisz zapewne jakieś rozwiązanie tego problemu, nieprawdaż ?
[/quote]

Jasna sprawa ze Boleslaw rowniez powinien byc dopisany obok rycha, mira, zbycha, grzecha; w pełni zasłużył na tą aleje gwiazd. Należałoby jeszcze dopisać tragicznie zmarłego Putrę za oczyszczalnie i większość byłych i obecnych ministrów, ale ograniczyłem się do partii rządzącej bo obiecywali nieco inne standardy w spółkach państwowych.
Nie należę do zwolenników rozdawnictwa, czy prywatyzacji za symboliczną złotówkę ale większość ludzi która tego dokonywała była w tych samych partiach. To że zmieniały nazwy od Unii Wolności, przez Kongres, czy PO, to jest tylko drobny szczegół. Beton był ten sam.

Za największy problem służby zdrowia uważam nieefektywność instytucji (głównie NFZ), oraz zbyt małe nakłady
od samego początku okresu transformacji. Z tego co pamiętam chyba Balcerowicz chciał większych nakładów, ale to nie przeszło.
Na obecny problem składa się więc wiele czynników, ale największy problem dotyczy właśnie NFZetu i osób które nim kierują. Ani ja ani ty wpływu na to nie mamy; może pośrednio - w wyborach.

Odpowiednia kadra to podstawa, ale jako zagorzały zwolennik zasad wolnego rynku na pewno powiesz coś ciekawego o fakcie że 17% Amerykanów się nie ubezpiecza.
- Zapewne stwierdzisz to samo co ja - to ich problem. Brawo, tylko przełóż to na nasze warunki. Ktoś kto zarabia tak jak większość ~ 1000 miesięcznie [może przesadziłem?] mimo że dostanie parę złotych więcej o składkę zdrowotną, to i tak z tego ledwo się utrzymać można; zgadnij jakie ubezpieczenie wykupi taka osoba, o ile wogóle?
Problemem są u nas zbyt niskie płace i każdy będzie oszczędzał na tym na czym będzie mógł. Zacznie się od ubezpieczeń, tak jak w USA.

Co do efektywności prywatnej służby zdrowia, to dane nie są optymistyczne dla Ciebie, bo USA przeznaczają 15% PKB na opiekę zdrowotną, natomiast Kanada z "darmową" opieką przeznacza 10% swojego PKB, przy czym średnia długość życia w Kanadzie jest o ~ 2 lata dłuższa niż w Stanach. To są fakty z życia, ale ciekawi mnie co wyczytałeś w literaturze.
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 20:33 ' timestamp='1280342002' post='321514']
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to by... rozwiń
Avatar
UPRawniony do głosowania / 28 lipca 2010 o 22:55
0
PO co te pretensje. POgłosowaliście na socjalizm, to i macie socjalizm z wszystkimi tego kosztami i konsekwencjami. "A miało być tak przepięknie, miało być tak normalnie" jak śpiewał pewien szarpidrut i POeta.
Avatar
mateo / 28 lipca 2010 o 21:11
0
[quote name='CzytelNik' date='28 lipiec 2010 - 08:20 ' timestamp='1280298000' post='321105']
Do "farmaceutów" dołączą teraz "pedagodzy"?
"Z ustawy o systemie oświaty po cichu, a za sprawą posłów PO zniknął właśnie przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników.
Dzięki nowelizacji wydawcy zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat, a rodzice zapłacą najwięcej.
Mają się pewnie z czego cieszyć powiązane z posłem Palikotem wydawnictwa, oj mają...
[/quote]


a oczywiście że tak jest - już dołączyli, wystarczy zobaczyc co się dzieje z podręcznikami - co roku inne, nie można odkupic od starszej klasy, mało tego - w tym roku weszły na rynek wydawniczy takie cuda jak podręcznik i cwiczenia w jednym, więc mowy nie ma żeby chociaz podręcznik kupic używany; nie od dziś wiadomo, ze nauczyciele sa przekupywani przez wydawnictwa, tyle że oni sie łakomią na naprawdę niewielkiej wartości przedmioty w porównaniu do drogich wycieczek, ale jakby nie patrzec to cierpią na tym dzieci a szczególnie portfele ich rodziców...
[quote name='CzytelNik' date='28 lipiec 2010 - 08:20 ' timestamp='1280298000' post='321105']
Do "farmaceutów" dołączą teraz "pedagodzy"?
"Z ustawy o systemie oświaty po cichu, a za sprawą posłów PO zniknął właśnie przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników.
Dzięki nowelizacji wydawcy zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat, a rodzice zapłacą najwięcej.
Mają się pewnie z czego cieszyć powiązane z posłem Palikotem wydaw... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 28 lipca 2010 o 20:33
0
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to być każdego dnia, bo i po co, kiedy nie mają nic do roboty. A koszty lecą, lecą, lecą. Szpital się zadłuża, zadłuża, zadłuża .... A lekarze mają dodatkowe trzy miesiące płatnego urlopu.
"Ekonopraktyku" ! Czy będąc właścicielem szpitala pozwoliłbyś sobie na taki numer ? Bo dyrektor szpitala państwowego ma to gdzieś. On wykonuje wszystko zgodnie z obowiązującymi go przepisami. Skończył się limit - nie ma przyjęć, nie ma operacji. A pensje musi płacić, bo inaczej pójdzie do kryminału. Jak zacznie robić "ponadwykonania" poza NFZ-tem eliminując gigantyczne straty - też ma prokuratora na karku.

Jako człek mądry i światły widzisz zapewne jakieś rozwiązanie tego problemu, nieprawdaż ?
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to być każdego dnia, bo i po co, kiedy nie mają nic do roboty. A koszty lecą, lecą, lecą. Szpital się zadłuża, zadłuża, zadłuża .... A lek... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 28 lipca 2010 o 19:56
0
[quote name='ekonopraktyk' date='28 lipiec 2010 - 17:10 ' timestamp='1280329827' post='321404']

"Obecnie ten wspaniały prywatny szpital [historyjka 3] ma zapewne limity, prawda?"

Ma limity i jest finansowany z NFZ. Z tym, że odmiennie do jednostek państwowych w IV kwartale nie zamyka firmy na skobel płacąc pensje "za biezdurno" i ponosząc inne koszty. A wykonania ponadlimitowe robi identycznie jak szpitale państwowe.

"... wprowadzono opłaty dla takich właśnie osób ..."
A u nas nie można, prawda ? Gdzie się podziały koncepcje Religi ? Jak tam z koszykiem świadczeń gwarantowanych ?


"Historyjka druga jest ewidentnym przykładem działalności ludzi pokroju Rycha, Zbycha, Mira, Grzecha."
W tym przypadku chodzi o prominentną postać przeciwstawnej opcji politycznej - pana ministra P. , który wpisy na listy refundacyjne zwykł przy kawiarnianym stoliku załatwiać za mieszkanie dla synka.
[quote name='ekonopraktyk' date='28 lipiec 2010 - 17:10 ' timestamp='1280329827' post='321404']

"Obecnie ten wspaniały prywatny szpital [historyjka 3] ma zapewne limity, prawda?"

Ma limity i jest finansowany z NFZ. Z tym, że odmiennie do jednostek państwowych w IV kwartale nie zamyka firmy na skobel płacąc pensje "za biezdurno" i ponosząc inne koszty. A wykonania ponadlimitowe robi identycznie jak szpitale państwowe.

"... wprowad... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 28 lipca 2010 o 19:45
0
Kolego "Widziałem" !
Na temat "Plavix'u" (i nie tylko) proponuję lekturę "Aptekarza" nr 10/2009.
"Plavix" ma kilka generyków wielokrotnie tańszych i równie skutecznych.
Avatar
widziałem / 28 lipca 2010 o 19:14
0
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnie. Pani oczywiście nie jest w stanie w to uwierzyć.

Historyjka druga : Szwajcarski koncern wypuszcza lek. Koszt wytworzenia opakowania 100 zł. Cena w Polsce 1500,- zł. Pacjent w aptece płaci za opakowanie 1,- zł. Lek sprzedawany jest w bardzo dużych ilościach. Polska to pewnie bardzo bogata kraj. Wskażcie mi, proszę, inne państwo, w którym przejdzie taki numer.

Historyjka trzecia : Państwowy szpital ma 500 łóżek. Zatrudnia 1600 osób. Trzy razy był "oddłużany". Nadal generuje gigantyczne zadłużenia. Pan marszałek odpowiedzialny za służbę zdrowia broni się jak może przed przekształceniem, ponieważ wówczas samorząd musiałby przejąć zadłużenie. A w takim przypadku wysokość deficytu samorządu spowoduje, że z mocy ustawy pan marszałek wyląduje na zielonej trawce, a jego rolę przejmie zarząd komisaryczny.
Analogiczna sytuacja w Rykach. Szpital z ogromnym zadłużeniem, wstrzymane dostawy. Decyzja o prywatyzacji szpitala. Po roku szpital staje się jednym z lepszych w Polsce, świetna kadra, bardzo wysoki poziom leczenia. Właściciel zarabia pieniądze, personel (mocno zredukowany, b. wysokie wymagania kadrowe) zadowolony - nie myśli o zmianie pracy.
[/quote]
No to wskazuję Irlandia tam lek o nazwie Plawix wyprodukowany przez firmę X koszt wyprodukowania nie istotny ale jako ratujący życie jest specyfikiem -lekiem darmowym w Polsce swego czasu kosztował ponad 600 zł przy czym wszystkie leki ratujące życie tam są darmowe !Co do reszty powiedzmy że sporo racji ale też nie we wszystkim w tych punktach !
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnierozwiń
Avatar
widziałem / 28 lipca 2010 o 19:14
0
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnie. Pani oczywiście nie jest w stanie w to uwierzyć.

Historyjka druga : Szwajcarski koncern wypuszcza lek. Koszt wytworzenia opakowania 100 zł. Cena w Polsce 1500,- zł. Pacjent w aptece płaci za opakowanie 1,- zł. Lek sprzedawany jest w bardzo dużych ilościach. Polska to pewnie bardzo bogata kraj. Wskażcie mi, proszę, inne państwo, w którym przejdzie taki numer.

Historyjka trzecia : Państwowy szpital ma 500 łóżek. Zatrudnia 1600 osób. Trzy razy był "oddłużany". Nadal generuje gigantyczne zadłużenia. Pan marszałek odpowiedzialny za służbę zdrowia broni się jak może przed przekształceniem, ponieważ wówczas samorząd musiałby przejąć zadłużenie. A w takim przypadku wysokość deficytu samorządu spowoduje, że z mocy ustawy pan marszałek wyląduje na zielonej trawce, a jego rolę przejmie zarząd komisaryczny.
Analogiczna sytuacja w Rykach. Szpital z ogromnym zadłużeniem, wstrzymane dostawy. Decyzja o prywatyzacji szpitala. Po roku szpital staje się jednym z lepszych w Polsce, świetna kadra, bardzo wysoki poziom leczenia. Właściciel zarabia pieniądze, personel (mocno zredukowany, b. wysokie wymagania kadrowe) zadowolony - nie myśli o zmianie pracy.
[/quote]
No to wskazuję Irlandia tam lek o nazwie Plawix wyprodukowany przez firmę X koszt wyprodukowania nie istotny ale jako ratujący życie jest specyfikiem -lekiem darmowym w Polsce swego czasu kosztował ponad 600 zł przy czym wszystkie leki ratujące życie tam są darmowe !Co do reszty powiedzmy że sporo racji ale też nie we wszystkim w tych punktach !
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnierozwiń
Avatar
ekonopraktyk / 29 lipca 2010 o 09:33
0
Problem złego zarządzania i złej organizacji może rozwiązać prywatyzacja, ale nie musi. Strona państwowa może dalej pozostać przy tworze typu NFZ, chociaż nazwa będzie inna. Wspomnieć można o konieczności zamknięcia niektórych szpitali, albo pozostawieniu ich na państwowym utrzymaniu w przypadku nie znalezienia inwestora. Tak tak to całkiem możliwe, bo niektóre placówki wcale nie muszą przynosić zysków a ich egzystencja jest konieczna.
Jeśli uważasz inaczej to przenieś to na oddział straży pożarnej, która też czasem nie ma wielu wezwań, ale wystarczy na danym terenie jeden pożar żeby brak garnizonu spowodował straty przekraczające koszty jej kilkuletniego utrzymywania. W przypadku szpitali proponujesz oddać większość w ręce prywatne, żeby generowały zyski a nierentowne zostawić państwowe? Jestem za. Pod warunkiem że te niektóre nierentowne będą istniały.

Skąd w takim razie biorą się środki w służbie zdrowia prywatnej?
W USA w 56% pochodzą z ubezpieczalni, do której składki płaci każdy obywatel, natomiast pozostałe 44% pochodzi od państwa, gdzie też płaci za to obywatel.
Ubezpieczalnie też muszą na tym zarabiać, więc robią dokładnie to samo co NFZ. Tzn. gdzie mogą to zaniżają płatność za świadczenia.
Jeśli przyjmiemy system irlandzki też nie będzie fajnie. Pokrywanie kosztów każdego zabiegu, każdej wizyty lekarskiej będzie skutkowało tym że wiele osób zrezygnuje z odwiedzin lekarza i umrze na przysłowiowy wyrostek.
Wspomniane pakiety raczej tanie nie są i nie będą, a podstawowe nie zapewnią odpowiedniej ochrony dla większości.

Nie można porównywać sytuacji szpitala przy Kraśnickiej do szpitala w Rykach. Ryki są nieporównywalnie mniejszym miastem. Jeśli masz czas to przeprowadź rzetelne badania ilu pacjentów z tej części miasta by zmarło gdyby tego szpitala nie było. W godzinach szczytu przez zakorkowane Kraśnickie każdy pacjent wieziony do innego szpitala zmarłby w karetce. Może należałoby pozostawić oddział ratunkowy?, No ale wtedy jeszcze urazów wielonarządowych etc... Można się zastanowić czy potrzebny jest oddział laryngologiczny, ale niektóre nierentowne - może niestety - muszą pozostać.
Problem złego zarządzania i złej organizacji może rozwiązać prywatyzacja, ale nie musi. Strona państwowa może dalej pozostać przy tworze typu NFZ, chociaż nazwa będzie inna. Wspomnieć można o konieczności zamknięcia niektórych szpitali, albo pozostawieniu ich na państwowym utrzymaniu w przypadku nie znalezienia inwestora. Tak tak to całkiem możliwe, bo niektóre placówki wcale nie muszą przynosić zysków a ich egzystencja jest konieczna.
Jeśli uważasz inaczej to przenieś to na oddział straży pożarnej, która też czasem nie ma wielu wezwań... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 29 lipca 2010 o 00:56
0
Przy polskim PKB nie jesteśmy w stanie zapewnić społeczeństwu zachodnich standardów leczenia. Ale nawet kraje wysoko rozwinięte stosują model pakietu ubezpieczeń obowiązkowych i pakietu ubezpieczeń dobrowolnych. Na pełny zakres ich po prostu nie stać przy zachowaniu akceptowalnej społecznie (brzydkie słowo, ale takie są realia) wysokości składki. A więc w polskich warunkach rzecz sprowadza się do wyznaczenia koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych, o czym mówi się od kilkunastu lat, a kolejne ekipy rządzące omijają tę sprawę szerokim łukiem z powodów czysto politycznych (vide Balicki, później Religa). Generalnie doświadczenia wszystkich krajów wskazują na konieczność istnienia koszyka świadczeń. U nas to się ignoruje.

NFZ-towi z pewnością zarzucić można nieefektywne gospodarowanie środkami. Złe są wyceny procedur co powoduje istnienie świadczeń bardziej i mniej opłacalnych dla świadczeniodawców. A to jest nieprawidłowość potężna. Drugi zarzut dla NFZ-tu (jednocześnie dla Ministerstwa Zdrowia) to zła gospodarka lekowa. Głównie chodzi o listy refundacyjne, ale też o system odpłatności. A więc znany w środowisku problem leków innowacyjnych, dla których blokadę stosują nawet kraje wysoko rozwinięte. Druga sprawa to ryczałty. Doskonale wiesz, że w praktyce one nie istnieją ze względu na limity cenowe. Dwu, trzykrotne podniesienie kwity ryczałtu to sumarycznie kwoty olbrzymie, a za sprawą limitów cenowych takie podniesienia ryczałtów byłoby od biedy akceptowalne społecznie. Ale tutaj znów opory natury politycznej (w następnych wyborach zjedzą nas !). Wreszcie to, co sam poruszyłeś : drobna odpłatność za wizyty lekarskie - oczywiście przy odpowiednim zmniejszeniu ryczałtu NFZ "za potencjalnego pacjenta".
Zniesienie monopolu NFZ. Mam tutaj mieszane uczucia. Zwiększyłoby to koszty administrowania środkami. Tutaj z wolnym rynkiem byłbym niezwykle ostrożny m.in. ze względu na możliwość zróżnicowania przez wolnorynkowe ubezpieczalnie świadczeń na bardziej i mniej opłacalne.

Główne natomiast źródło środków widzę w prywatyzacji szpitali. Były trzy fale oddłużeniowe. I co one dały ? NIC ! Szpitale jak generowały monstrualne długi, tak generują nadal. Klasycznym przykładem jest nasz lubelski szpital na Kraśnickiej. Porównaj koszt utrzymania łóżka na Kraśnickiej i analogiczny koszt obecnie w Rykach. Przyczyna leży w monstrualnym przeroście zatrudnienia, którego jak lwy bronią tzw. związki zawodowe domagając się utrzymania poziomu zatrudnienia i kolejnych podwyżek. Środki z NFZ przeznaczane są niemal w całości na płace ! Obecne organy założycielskie boją się jak ognia protestów związkowych przy racjonalizacji zatrudnienia i racjonalizacji wynagrodzeń. Wolą np lekarzom zapewnić pensje po 10-12 tysięcy miesięcznie netto, niż żyć pod groźbą strajku, okupacji szpitala itp. To zagrożenie realne, ale do uniknięcia metodą likwidacji jednostki (niestety lokaut, ale innego wyjścia nie ma) i na bazie jej majątku do powstania nowej na zdrowych ekonomicznie zasadach. Ale tutaj natrafiamy na opór materii ludzkiej w organie założycielskim, który musiałby przejąć długi. Tylko, że ten proces można było przeprowadzić już przy pierwszym procesie oddłużeniowym. Nie zdecydowano się na to, bo "ilu to ludzi straciłoby pracę". Tak, straciłoby pracę, ale szpitale byłyby ekonomicznie zdrowe. A tak mamy szpitale, którym grozi komornik, ale za to nie mamy większego bezrobocia i względny spokój ze związkami zawodowymi.
Przy polskim PKB nie jesteśmy w stanie zapewnić społeczeństwu zachodnich standardów leczenia. Ale nawet kraje wysoko rozwinięte stosują model pakietu ubezpieczeń obowiązkowych i pakietu ubezpieczeń dobrowolnych. Na pełny zakres ich po prostu nie stać przy zachowaniu akceptowalnej społecznie (brzydkie słowo, ale takie są realia) wysokości składki. A więc w polskich warunkach rzecz sprowadza się do wyznaczenia koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych, o czym mówi się od kilkunastu lat, a kolejne ekipy rządzące omijają tę sprawę szerokim łuk... rozwiń
Avatar
ekonopraktyk / 28 lipca 2010 o 23:29
0
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 20:33 ' timestamp='1280342002' post='321514']
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to być każdego dnia, bo i po co, kiedy nie mają nic do roboty. A koszty lecą, lecą, lecą. Szpital się zadłuża, zadłuża, zadłuża .... A lekarze mają dodatkowe trzy miesiące płatnego urlopu.
"Ekonopraktyku" ! Czy będąc właścicielem szpitala pozwoliłbyś sobie na taki numer ? Bo dyrektor szpitala państwowego ma to gdzieś. On wykonuje wszystko zgodnie z obowiązującymi go przepisami. Skończył się limit - nie ma przyjęć, nie ma operacji. A pensje musi płacić, bo inaczej pójdzie do kryminału. Jak zacznie robić "ponadwykonania" poza NFZ-tem eliminując gigantyczne straty - też ma prokuratora na karku.

Jako człek mądry i światły widzisz zapewne jakieś rozwiązanie tego problemu, nieprawdaż ?
[/quote]

Jasna sprawa ze Boleslaw rowniez powinien byc dopisany obok rycha, mira, zbycha, grzecha; w pełni zasłużył na tą aleje gwiazd. Należałoby jeszcze dopisać tragicznie zmarłego Putrę za oczyszczalnie i większość byłych i obecnych ministrów, ale ograniczyłem się do partii rządzącej bo obiecywali nieco inne standardy w spółkach państwowych.
Nie należę do zwolenników rozdawnictwa, czy prywatyzacji za symboliczną złotówkę ale większość ludzi która tego dokonywała była w tych samych partiach. To że zmieniały nazwy od Unii Wolności, przez Kongres, czy PO, to jest tylko drobny szczegół. Beton był ten sam.

Za największy problem służby zdrowia uważam nieefektywność instytucji (głównie NFZ), oraz zbyt małe nakłady
od samego początku okresu transformacji. Z tego co pamiętam chyba Balcerowicz chciał większych nakładów, ale to nie przeszło.
Na obecny problem składa się więc wiele czynników, ale największy problem dotyczy właśnie NFZetu i osób które nim kierują. Ani ja ani ty wpływu na to nie mamy; może pośrednio - w wyborach.

Odpowiednia kadra to podstawa, ale jako zagorzały zwolennik zasad wolnego rynku na pewno powiesz coś ciekawego o fakcie że 17% Amerykanów się nie ubezpiecza.
- Zapewne stwierdzisz to samo co ja - to ich problem. Brawo, tylko przełóż to na nasze warunki. Ktoś kto zarabia tak jak większość ~ 1000 miesięcznie [może przesadziłem?] mimo że dostanie parę złotych więcej o składkę zdrowotną, to i tak z tego ledwo się utrzymać można; zgadnij jakie ubezpieczenie wykupi taka osoba, o ile wogóle?
Problemem są u nas zbyt niskie płace i każdy będzie oszczędzał na tym na czym będzie mógł. Zacznie się od ubezpieczeń, tak jak w USA.

Co do efektywności prywatnej służby zdrowia, to dane nie są optymistyczne dla Ciebie, bo USA przeznaczają 15% PKB na opiekę zdrowotną, natomiast Kanada z "darmową" opieką przeznacza 10% swojego PKB, przy czym średnia długość życia w Kanadzie jest o ~ 2 lata dłuższa niż w Stanach. To są fakty z życia, ale ciekawi mnie co wyczytałeś w literaturze.
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 20:33 ' timestamp='1280342002' post='321514']
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to by... rozwiń
Avatar
UPRawniony do głosowania / 28 lipca 2010 o 22:55
0
PO co te pretensje. POgłosowaliście na socjalizm, to i macie socjalizm z wszystkimi tego kosztami i konsekwencjami. "A miało być tak przepięknie, miało być tak normalnie" jak śpiewał pewien szarpidrut i POeta.
Avatar
mateo / 28 lipca 2010 o 21:11
0
[quote name='CzytelNik' date='28 lipiec 2010 - 08:20 ' timestamp='1280298000' post='321105']
Do "farmaceutów" dołączą teraz "pedagodzy"?
"Z ustawy o systemie oświaty po cichu, a za sprawą posłów PO zniknął właśnie przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników.
Dzięki nowelizacji wydawcy zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat, a rodzice zapłacą najwięcej.
Mają się pewnie z czego cieszyć powiązane z posłem Palikotem wydawnictwa, oj mają...
[/quote]


a oczywiście że tak jest - już dołączyli, wystarczy zobaczyc co się dzieje z podręcznikami - co roku inne, nie można odkupic od starszej klasy, mało tego - w tym roku weszły na rynek wydawniczy takie cuda jak podręcznik i cwiczenia w jednym, więc mowy nie ma żeby chociaz podręcznik kupic używany; nie od dziś wiadomo, ze nauczyciele sa przekupywani przez wydawnictwa, tyle że oni sie łakomią na naprawdę niewielkiej wartości przedmioty w porównaniu do drogich wycieczek, ale jakby nie patrzec to cierpią na tym dzieci a szczególnie portfele ich rodziców...
[quote name='CzytelNik' date='28 lipiec 2010 - 08:20 ' timestamp='1280298000' post='321105']
Do "farmaceutów" dołączą teraz "pedagodzy"?
"Z ustawy o systemie oświaty po cichu, a za sprawą posłów PO zniknął właśnie przepis gwarantujący, że rodzice nie będą musieli co roku kupować nowych podręczników.
Dzięki nowelizacji wydawcy zarobią w tym roku najwięcej od 10 lat, a rodzice zapłacą najwięcej.
Mają się pewnie z czego cieszyć powiązane z posłem Palikotem wydaw... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 28 lipca 2010 o 20:33
0
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to być każdego dnia, bo i po co, kiedy nie mają nic do roboty. A koszty lecą, lecą, lecą. Szpital się zadłuża, zadłuża, zadłuża .... A lekarze mają dodatkowe trzy miesiące płatnego urlopu.
"Ekonopraktyku" ! Czy będąc właścicielem szpitala pozwoliłbyś sobie na taki numer ? Bo dyrektor szpitala państwowego ma to gdzieś. On wykonuje wszystko zgodnie z obowiązującymi go przepisami. Skończył się limit - nie ma przyjęć, nie ma operacji. A pensje musi płacić, bo inaczej pójdzie do kryminału. Jak zacznie robić "ponadwykonania" poza NFZ-tem eliminując gigantyczne straty - też ma prokuratora na karku.

Jako człek mądry i światły widzisz zapewne jakieś rozwiązanie tego problemu, nieprawdaż ?
Limity ? Jak to wygląda w wielu specjalistycznych oddziałach (zabiegi nie ratujące życia)szpitali państwowych ?

Początek października. Skończyły się tzw. limity. Oddział wysoce specjalistyczny, doskonała kadra lekarzy, wyśmienita aparatura. Wykonania zostają całkowicie wstrzymane go początku stycznia. Przez trzy miesiące pracownicy medyczni otrzymują pieniądze za podpisywanie listy. Nie musi to być każdego dnia, bo i po co, kiedy nie mają nic do roboty. A koszty lecą, lecą, lecą. Szpital się zadłuża, zadłuża, zadłuża .... A lek... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 28 lipca 2010 o 19:56
0
[quote name='ekonopraktyk' date='28 lipiec 2010 - 17:10 ' timestamp='1280329827' post='321404']

"Obecnie ten wspaniały prywatny szpital [historyjka 3] ma zapewne limity, prawda?"

Ma limity i jest finansowany z NFZ. Z tym, że odmiennie do jednostek państwowych w IV kwartale nie zamyka firmy na skobel płacąc pensje "za biezdurno" i ponosząc inne koszty. A wykonania ponadlimitowe robi identycznie jak szpitale państwowe.

"... wprowadzono opłaty dla takich właśnie osób ..."
A u nas nie można, prawda ? Gdzie się podziały koncepcje Religi ? Jak tam z koszykiem świadczeń gwarantowanych ?


"Historyjka druga jest ewidentnym przykładem działalności ludzi pokroju Rycha, Zbycha, Mira, Grzecha."
W tym przypadku chodzi o prominentną postać przeciwstawnej opcji politycznej - pana ministra P. , który wpisy na listy refundacyjne zwykł przy kawiarnianym stoliku załatwiać za mieszkanie dla synka.
[quote name='ekonopraktyk' date='28 lipiec 2010 - 17:10 ' timestamp='1280329827' post='321404']

"Obecnie ten wspaniały prywatny szpital [historyjka 3] ma zapewne limity, prawda?"

Ma limity i jest finansowany z NFZ. Z tym, że odmiennie do jednostek państwowych w IV kwartale nie zamyka firmy na skobel płacąc pensje "za biezdurno" i ponosząc inne koszty. A wykonania ponadlimitowe robi identycznie jak szpitale państwowe.

"... wprowad... rozwiń
Avatar
Racjonalista / 28 lipca 2010 o 19:45
0
Kolego "Widziałem" !
Na temat "Plavix'u" (i nie tylko) proponuję lekturę "Aptekarza" nr 10/2009.
"Plavix" ma kilka generyków wielokrotnie tańszych i równie skutecznych.
Avatar
widziałem / 28 lipca 2010 o 19:14
0
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnie. Pani oczywiście nie jest w stanie w to uwierzyć.

Historyjka druga : Szwajcarski koncern wypuszcza lek. Koszt wytworzenia opakowania 100 zł. Cena w Polsce 1500,- zł. Pacjent w aptece płaci za opakowanie 1,- zł. Lek sprzedawany jest w bardzo dużych ilościach. Polska to pewnie bardzo bogata kraj. Wskażcie mi, proszę, inne państwo, w którym przejdzie taki numer.

Historyjka trzecia : Państwowy szpital ma 500 łóżek. Zatrudnia 1600 osób. Trzy razy był "oddłużany". Nadal generuje gigantyczne zadłużenia. Pan marszałek odpowiedzialny za służbę zdrowia broni się jak może przed przekształceniem, ponieważ wówczas samorząd musiałby przejąć zadłużenie. A w takim przypadku wysokość deficytu samorządu spowoduje, że z mocy ustawy pan marszałek wyląduje na zielonej trawce, a jego rolę przejmie zarząd komisaryczny.
Analogiczna sytuacja w Rykach. Szpital z ogromnym zadłużeniem, wstrzymane dostawy. Decyzja o prywatyzacji szpitala. Po roku szpital staje się jednym z lepszych w Polsce, świetna kadra, bardzo wysoki poziom leczenia. Właściciel zarabia pieniądze, personel (mocno zredukowany, b. wysokie wymagania kadrowe) zadowolony - nie myśli o zmianie pracy.
[/quote]
No to wskazuję Irlandia tam lek o nazwie Plawix wyprodukowany przez firmę X koszt wyprodukowania nie istotny ale jako ratujący życie jest specyfikiem -lekiem darmowym w Polsce swego czasu kosztował ponad 600 zł przy czym wszystkie leki ratujące życie tam są darmowe !Co do reszty powiedzmy że sporo racji ale też nie we wszystkim w tych punktach !
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnierozwiń
Avatar
widziałem / 28 lipca 2010 o 19:14
0
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnie. Pani oczywiście nie jest w stanie w to uwierzyć.

Historyjka druga : Szwajcarski koncern wypuszcza lek. Koszt wytworzenia opakowania 100 zł. Cena w Polsce 1500,- zł. Pacjent w aptece płaci za opakowanie 1,- zł. Lek sprzedawany jest w bardzo dużych ilościach. Polska to pewnie bardzo bogata kraj. Wskażcie mi, proszę, inne państwo, w którym przejdzie taki numer.

Historyjka trzecia : Państwowy szpital ma 500 łóżek. Zatrudnia 1600 osób. Trzy razy był "oddłużany". Nadal generuje gigantyczne zadłużenia. Pan marszałek odpowiedzialny za służbę zdrowia broni się jak może przed przekształceniem, ponieważ wówczas samorząd musiałby przejąć zadłużenie. A w takim przypadku wysokość deficytu samorządu spowoduje, że z mocy ustawy pan marszałek wyląduje na zielonej trawce, a jego rolę przejmie zarząd komisaryczny.
Analogiczna sytuacja w Rykach. Szpital z ogromnym zadłużeniem, wstrzymane dostawy. Decyzja o prywatyzacji szpitala. Po roku szpital staje się jednym z lepszych w Polsce, świetna kadra, bardzo wysoki poziom leczenia. Właściciel zarabia pieniądze, personel (mocno zredukowany, b. wysokie wymagania kadrowe) zadowolony - nie myśli o zmianie pracy.
[/quote]
No to wskazuję Irlandia tam lek o nazwie Plawix wyprodukowany przez firmę X koszt wyprodukowania nie istotny ale jako ratujący życie jest specyfikiem -lekiem darmowym w Polsce swego czasu kosztował ponad 600 zł przy czym wszystkie leki ratujące życie tam są darmowe !Co do reszty powiedzmy że sporo racji ale też nie we wszystkim w tych punktach !
[quote name='Racjonalista' date='28 lipiec 2010 - 16:23 ' timestamp='1280327003' post='321381']
Niewiedza naszego społeczeństwa poraża.

Historyjka pierwsza : Pani, zaciekła przeciwniczka prywatyzacji służby zdrowia. Nieco chorowita. Lubi chodzić do lekarzy (średnio co 2 tygodnie). Twierdzi, że korzysta tylko z państwowych lekarzy, bo innym musiałaby płacić. Okazuje się, że WSZYSCY lekarze, u których owa pani była w ciągu ostatniego roku to prywatne przychodnierozwiń
Zobacz wszystkie komentarze 63

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Kamil Janicki, „Epoka milczenia”

Kamil Janicki, „Epoka milczenia” 0 0

Szokujący jest obraz międzywojennej Polski w „Epoce milczenia”. Gwałty, pedofilia, handel żywym towarem, wreszcie „zwyczajne” bicie – to sytuacje znane z kronik kryminalnych także i dzisiaj. Szokuje jednak to, że w opisywanych przez Kamila Janickiego przypadkach role często się zamieniają. To ofiara jest stawiana w roli winnego. A jeśli nawet nie, to znikąd nie znajduje pomocy. To przestępca jest przez aparat ścigania tłumaczony, że został sprowokowany, że ofiara sama tego chciała. I choć wiele się w tych kwestiach zmieniło, i w wielu kręgach nie ma już przyzwolenia na takie zachowania, to wciąż zdarzają się sytuacje całkiem podobne. Właśnie dlatego – tłumaczy autor – powstała ta książka.

Piękne i pełne uzębienie, czyli sprawdzone sposoby na uzupełnienie braków zębowych.

Piękne i pełne uzębienie, czyli sprawdzone sposoby na uzupełnienie braków zębowych. 0 0

Z całą pewnością każdy z nas chciałby móc pochwalić się obezwładniającym, pięknym uśmiechem i zdrowymi zębami. Prawda jest jednak taka, że wciąż bardzo dużo osób ma problemy z uzębieniem, przez co niestety stosunkowo rzadko się uśmiechamy. Posiadanie kompletnego uzębienia jest ważne nie tylko pod względem estetycznym, ale również – a może przede wszystkim - z powodów zdrowotnych. Musimy wiedzieć, że nawet utrata jednego zęba wpływa negatywnie na nasz zgryz. Braki w uzębieniu sprawiają, że niemożliwe jest prawidłowe rozdrobnienie pokarmu, co może mieć niekorzystny wpływ na pracę naszego układu trawiennego. Każdy utracony ząb to również wolna przestrzeń pomiędzy zębami – zęby sąsiadujące od góry lub od dołu – nie napotykając na kontakt, mają tendencję do „wysuwania się”; zęby sąsiadujące w ramach szczęki czy żuchwy – mogą się przesuwać czy przemieszczać powodując przeróżne komplikacje, które często kończą się interwencją ortodonty.

Niska efektywność reklam billboardowych w Lublinie. Co w zamian?

Niska efektywność reklam billboardowych w Lublinie. Co w zamian? 1

Wydajna sprzedaż produktów i usług nie może istnieć bez efektywnej reklamy. Większość osób prowadzących firmy doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Niestety, inwestycja w reklamę często okazuje się zupełnie nietrafiona, a człowiek zastanawia się - dlaczego? Co się stało, że pomimo sporych kosztów, poniesionych na rozpropagowanie marki, klientów wcale nie przybyło? Problem tkwi najprawdopodobniej w formie reklamy.

Granit Bychawa mocno rozpoczął przedsezonowe granie

Granit Bychawa mocno rozpoczął przedsezonowe granie 1 2

Podopieczni Łukasza Gieresza w pierwszym swoim sparingu w tym okresie przygotowawczym rozbili aż 7:1 beniaminka IV ligi Start Krasnystaw.

Zderzyły się czołowo i wypadły z drogi. Wśród poszkodowanych 5-letnie dziecko [zdjęcia]
galeria

Zderzyły się czołowo i wypadły z drogi. Wśród poszkodowanych 5-letnie dziecko [zdjęcia] 4 4

Groźny wypadek w miejscowości Krupe. Na prostym odcinku drogi zderzyły się czołowo dwa volkswageny.

Nie przyjęli go do szpitala, zmarł kilka dni później. Prokuratura zajmie się sprawą
Po naszej publikacji

Nie przyjęli go do szpitala, zmarł kilka dni później. Prokuratura zajmie się sprawą 29 6

Prokuratura zajmie się sprawą śmierci 26-latka z okolic Poniatowej. Kamil Gnaś mimo silnego bólu, gorączki i wymiotów nie został przyjęty do miejscowego szpitala. Zmarł po kilku dniach.

Traper przed Roztoczem i Tomasovią w turnieju oldbojów „Parkowa Cup”

Traper przed Roztoczem i Tomasovią w turnieju oldbojów „Parkowa Cup” 1 0

W Narolu został rozegrany IV Turniej Oldbojów 35+ „Parkowa Cup”. W zawodach triumfował zespół Traper Lubaczów, który pokonał w finale ekipę gospodarzy dopiero po rzutach karnych (3:2)

Prace zdobywczyni Oscara w Kazimierzu Dolnym. Wystawa Ewy Braun
28 lipca 2018, 15:00

Prace zdobywczyni Oscara w Kazimierzu Dolnym. Wystawa Ewy Braun 3 0

Co Gdzie Kiedy.Muzeum Nadwiślańskie w Kazimierzu Dolnym (Rynek 19) i Centrum Spotkania Kultur w Lublinie zapraszają na wernisaż wystawy Ewy Braun Odtwarzanie minionych światów... Otwarcie ekspozycji odbędzie się 28 lipca o godz. 15 i towarzyszyć będzie Festiwalowi Dwa Brzegi.

Terytorialsi będą strzelać na dawnym poligonie na Majdanku. Mieszkańcy mają obawy

Terytorialsi będą strzelać na dawnym poligonie na Majdanku. Mieszkańcy mają obawy 64 13

Wojsko zapowiada powrót na dawny poligon na Majdanku. Będą tu ćwiczyć „terytorialsi”. Mieszkańcy bloków na pobliskim Felinie są zaniepokojeni. Obawiają się hałasu i sądzą, że może tutaj powstać strzelnica. Mundurowi uspokajają: nie będzie ani strzelnicy, ani czołgów.

Historyczny awans Bad Boys Zastawie

Historyczny awans Bad Boys Zastawie 0 0

BIALSKA KLASA OKRĘGOWA Bad Boys Zastawie po raz pierwszy w historii będą beniaminkiem w V lidze

Zaniedbana i zagłodzona. Chodziła z kubkiem i prosiła o wodę
Kraj
film

Zaniedbana i zagłodzona. Chodziła z kubkiem i prosiła o wodę 18 2

Zamykana w domu, głodna i zaniedbana. - Kiedyś chodziła z kubkiem po klatce schodowej i prosiła o wodę – opowiadają sąsiedzi. 61-letnia pani Halina ze Słupska potrzebowała natychmiastowej pomocy

Most Kultury: PARA, Standard Brass Band i Lubelskie Babie Lato
20 lipca 2018, 0:00

Most Kultury: PARA, Standard Brass Band i Lubelskie Babie Lato 2 0

Co Gdzie Kiedy. W dniach 20-22 lipca na Moście imienia Mariana Lutosławskiego wystąpią zespoły: PARA, Standard Brass Band oraz Lubelskie Babie Lato. Nie zabraknie również ciekawych warsztatów i zajęć dla dzieci.

Kayah, Nosowska, Brodka, Przybysz. Darmowy koncert w Lublinie
21 lipca 2018, 19:00

Kayah, Nosowska, Brodka, Przybysz. Darmowy koncert w Lublinie 5 7

W sobotę Kayah, Katarzyna Nosowska, Monika Brodka i Paulina Przybysz zaśpiewają swoje największe przeboje na pl. Zamkowym podczas bezpłatnego koncertu „Siła Kobiet”. Przy okazji o wyjątkowych kobietach przypomni też Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN w swoim specjalnym wydawnictwie

Koniec z czarnymi plombami. Parlament Europejski zakazał

Koniec z czarnymi plombami. Parlament Europejski zakazał 0 2

Dentyści nie mogą już zakładać amalgamatowych plomb dzieciom oraz kobietom w ciąży i karmiącym. Zakaz wprowadziło rozporządzenie Parlamentu Europejskiego. – To bardzo dobry kierunek – komentują lubelscy stomatolodzy

Powiększą swoją siedzibę w Lublinie i ruszają na podbój Indii

Powiększą swoją siedzibę w Lublinie i ruszają na podbój Indii 12 8

Billennium, lider branży IT, który rozbudowuje swoją lubelską siedzibę rozpoczął ekspansję na rynek indyjski.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.