Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Lubelskie

13 października 2008 r.
21:01
Edytuj ten wpis

Wójtowi i radnym Gościeradowa nie po drodze

Autor: Zdjęcie autora Rafał Panas
0 4 A A

Gościeradów. Władze gminy pokłóciły się o niewielką działkę. Wójt widzi tam plac zabaw, radni - drogę.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować
Sprawa jakich wiele, ale w tej - podejrzewa wójt - mogło dojść do sfałszowania dokumentów.

Plac zabaw ma powstać na gminnej ziemi między szkołą podstawową a osiedlem w Gościeradowie. - Prosili mnie o to rodzice i nauczyciele. Plac zabaw z prawdziwego zdarzenia jest po prostu potrzebny - mówi wójt Jan Filipczak.

Jednak większość radnych, którzy usłyszeli o pomyśle w marcu, wietrzy intrygę. Ich zdaniem, wójt chce zablokować dojazd do posesji Henryka Rzeszutka, miejscowego lekarza. Korzysta on z nieformalnej drogi. Filipczak i lekarz już nieraz się spierali.

Radni postanowili zalegalizować drogę. Przygotowali odpowiednią uchwałę i w połowie września przegłosowali ją. Wójt natychmiast wystąpił do wojewody o jej uchylenie. - To ja gospodaruję majątkiem gminy, w dodatku zabrakło opinii Rady Powiatu - punktuje Filipczak.

Na tym nie koniec. Wójt, szykując się do budowy placu zabaw, dokonał odkrycia. - Przeglądałem papiery i przypadkowo zorientowałem się, że ktoś podmienił dokumenty. Dzięki temu powiększono działkę, na której jest nieformalna droga - tłumaczy Filipczak. Wójt napisał o tym w samorządowej gazetce, ale prokuratury o swoich podejrzeniach nie zawiadomił.

- Z tego co wiem powstały po prostu dwa warianty dokumentów. Byłem wtedy radnym i planowaliśmy budowę w tym miejscu centrum medycznego - stwierdza Henryk Rzeszutek.

Przepychanki przy drodze trwają, choć sprawę można załatwić szybko. Wójt proponuje, żeby drogę przenieść w inne miejsce. Jednak radni nie przystali na to.
- Rzeczywiście, dla kogoś patrzącego z boku cała sytuacja może wyglądać bardzo dziwnie. Może zagrały rolę wcześniejsze urazy, może radni postanowili wreszcie załatwić ciągnącą się od lat sprawę tej drogi - zastanawia się Mariusz Szczepanik, przewodniczący Rady Gminy Gościeradów.

- To wszystko odbywa się poza mną i coraz bardziej mnie denerwuje. Rozmawiałem z wójtem i przystałem na to, żeby droga była poprowadzona w innym miejscu - stwierdza Rzeszutek. I dodaje: Jednak prawda jest taka, że wytyczenie nowego dojazdu pociągnie za sobą koszty.

Teraz i wójt, i radni czekają, jak sporną uchwałę ocenią prawnicy wojewody.

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
antykolo / 16 października 2008 o 19:08
0
Co te komentarze tak giną?
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centrum medycznego zapewne na działce przylegającej do jego placówki), to społeczeństwo chętniedowiedziałoby się więcej, jeśli nie od w/w, to może od radnych. Najwięcej powinni mieć do powiedzenia ci, którzy byli radnymi kadencji 1998-2002 i nadal zasiadają w radzie. Zapewne żadnych ustaleń nie było, bo radni wypierają się lobbowania na czyjąkolwiek korzyść. Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Infrastruktury (radny również dwóch poprzednich kadencji) przypomniał na sesji szczytne założenia:"Praca komisji, radnych, nie opiera się na przychylności lub jej braku, jest wynikiem dokonanych przez nich własnych przemyśleń, ocen, wyciąganiu wniosków i głosowaniu, wykonywana jest zgodnie z mandatem udzielonym przez wyborców oraz Radę Gminy". Tyle teoria.
Po drugie P. Rzeszutek twierdząc, że wytyczenie nowego dojazdu pociągnie za sobą koszty, nie wyjaśnia, że w przypadku zalegalizowania jego nieformalnego dojazdu koszty będą na pewno nie mniejsze, z tym że poniesie je Urząd Gminy, a więc my wszyscy. Na sesji przedstawił historię, jak wybudował własnym kosztem drogę, zaś wspomniana już Komisja RiI twierdzi, że "do tej pory UG już inwestował w utrzymanie i stan nawierzchni". Panowie uzgodnijcie swoje stanowiska, kto w końcu wykonał te wertepy.
Po trzecie autor przedstawia sprawę jako nową, a Przewodniczący RG wyjaśnia:"może radni postanowili załatwić ciągnącą się od lat sprawę tej drogi". Niech radni będący w temacie opowiedzą jak od lat załatwiana była "sprawa drogi". Dlaczego z pięknej wartościowej działki przylegającej do placu szkolnego i stadionu (wartość kilkunastu tysięcy na początku 2002 r.) uczyniono twór, okrojony o kilka arów. Komisja RiI pisze przy tym: "Wartość gruntu u zbiegu ogrodzeń szkoły i stadionu już jest bezwartościowa". To w jakim celu tak ten teren wytyczono, gdzie byli wtedy radni (z obecnym przew. Komisji na czele).
Po czwarte autor niesłusznie pisze o nieformalnym dojeździe do posesji Henryka Rzeszutka. Komisja wyraźnie stwierdziła:"rozpatrywała ewentulane uregulowanie statusu, dla wszystkich mieszkańców gminy[...]". Co potwierdziło się również we wniosku do uchwały:"Zaliczenie przedmiotowej drogi(!) do kategorii dróg gminnych, a tym samym nadanie jej publicznego charakteru umożliwi, tak jak dotychczas, każdemu mieszkańcowi gminy na dostępność i korzystanie z tej drogi, a nie tylko właścicielom posesji przylegających do tej drogi". Cokolwiek to znaczy, to podkreśla, że droga będzie dla wszystkich. "Tak jak dotychczas", oczywiście. Ale jeszcze bardziej (intensywniej?).
Co te komentarze tak giną?
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centru... rozwiń
Avatar
PLuto / 15 października 2008 o 16:15
0
A gdzie są komentarze, które tu jeszcze rano były ?
Avatar
antykolo / 15 października 2008 o 09:34
0
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centrum medycznego zapewne na działce przylegającej do jego placówki), to społeczeństwo chętniedowiedziałoby się więcej, jeśli nie od w/w, to może od radnych. Najwięcej powinni mieć do powiedzenia ci, którzy byli radnymi kadencji 1998-2002 i nadal zasiadają w radzie. Zapewne żadnych ustaleń nie było, bo radni wypierają się lobbowania na czyjąkolwiek korzyść. Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Infrastruktury (radny również dwóch poprzednich kadencji) przypomniał na sesji szczytne założenia:"Praca komisji, radnych, nie opiera się na przychylności lub jej braku, jest wynikiem dokonanych przez nich własnych przemyśleń, ocen, wyciąganiu wniosków i głosowaniu, wykonywana jest zgodnie z mandatem udzielonym przez wyborców oraz Radę Gminy". Tyle teoria.
Po drugie P. Rzeszutek twierdząc, że wytyczenie nowego dojazdu pociągnie za sobą koszty, nie wyjaśnia, że w przypadku zalegalizowania jego nieformalnego dojazdu koszty będą na pewno nie mniejsze, z tym że poniesie je Urząd Gminy, a więc my wszyscy. Na sesji przedstawił historię, jak wybudował własnym kosztem drogę, zaś wspomniana już Komisja RiI twierdzi, że "do tej pory UG już inwestował w utrzymanie i stan nawierzchni". Panowie uzgodnijcie swoje stanowiska, kto w końcu wykonał te wertepy.
Po trzecie autor przedstawia sprawę jako nową, a Przewodniczący RG wyjaśnia:"może radni postanowili załatwić ciągnącą się od lat sprawę tej drogi". Niech radni będący w temacie opowiedzą jak od lat załatwiana była "sprawa drogi". Dlaczego z pięknej wartościowej działki przylegającej do placu szkolnego i stadionu (wartość kilkunastu tysięcy na początku 2002 r.) uczyniono twór, okrojony o kilka arów. Komisja RiI pisze przy tym: "Wartość gruntu u zbiegu ogrodzeń szkoły i stadionu już jest bezwartościowa". To w jakim celu tak ten teren wytyczono, gdzie byli wtedy radni (z obecnym przew. Komisji na czele).
Po czwarte autor niesłusznie pisze o nieformalnym dojeździe do posesji Henryka Rzeszutka. Komisja wyraźnie stwierdziła:"rozpatrywała ewentulane uregulowanie statusu, dla wszystkich mieszkańców gminy[...]". Co potwierdziło się również we wniosku do uchwały:"Zaliczenie przedmiotowej drogi(!) do kategorii dróg gminnych, a tym samym nadanie jej publicznego charakteru umożliwi, tak jak dotychczas, każdemu mieszkańcowi gminy na dostępność i korzystanie z tej drogi, a nie tylko właścicielom posesji przylegających do tej drogi". Cokolwiek to znaczy, to podkreśla, że droga będzie dla wszystkich. "Tak jak dotychczas", oczywiście. Ale jeszcze bardziej (intensywniej?).
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centrum medycznego zapewne na działce p... rozwiń
Avatar
Jaro / 14 października 2008 o 17:15
0
Co czepiliście się tego Rzeszutka? Chłop ma i tak niełatwe życie. Nie dość, że pozwoliliście działać konkurencji, to jeszcze dalej gnębicie taką personę. No już wam się chyba w głowach poprzewracało, ustalił zkolegami radnymi, że wybuduje tam centrum medyczne, to dajcie spokój z tym placem zabaw. Jak wam radny mówi, że droga do Rzeszutka ma być, to rodzice i nauczyciele niech sobie te podpisy wsadzą... Panie Wojcie nie przeszkadzaj radnym chcą dokończyć swoje dzieło, które zapoczątkowano ok. 10 lat temu. A że jakieś dokumenty sfałszowane - komu to przeszkadza?
Avatar
antykolo / 16 października 2008 o 19:08
0
Co te komentarze tak giną?
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centrum medycznego zapewne na działce przylegającej do jego placówki), to społeczeństwo chętniedowiedziałoby się więcej, jeśli nie od w/w, to może od radnych. Najwięcej powinni mieć do powiedzenia ci, którzy byli radnymi kadencji 1998-2002 i nadal zasiadają w radzie. Zapewne żadnych ustaleń nie było, bo radni wypierają się lobbowania na czyjąkolwiek korzyść. Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Infrastruktury (radny również dwóch poprzednich kadencji) przypomniał na sesji szczytne założenia:"Praca komisji, radnych, nie opiera się na przychylności lub jej braku, jest wynikiem dokonanych przez nich własnych przemyśleń, ocen, wyciąganiu wniosków i głosowaniu, wykonywana jest zgodnie z mandatem udzielonym przez wyborców oraz Radę Gminy". Tyle teoria.
Po drugie P. Rzeszutek twierdząc, że wytyczenie nowego dojazdu pociągnie za sobą koszty, nie wyjaśnia, że w przypadku zalegalizowania jego nieformalnego dojazdu koszty będą na pewno nie mniejsze, z tym że poniesie je Urząd Gminy, a więc my wszyscy. Na sesji przedstawił historię, jak wybudował własnym kosztem drogę, zaś wspomniana już Komisja RiI twierdzi, że "do tej pory UG już inwestował w utrzymanie i stan nawierzchni". Panowie uzgodnijcie swoje stanowiska, kto w końcu wykonał te wertepy.
Po trzecie autor przedstawia sprawę jako nową, a Przewodniczący RG wyjaśnia:"może radni postanowili załatwić ciągnącą się od lat sprawę tej drogi". Niech radni będący w temacie opowiedzą jak od lat załatwiana była "sprawa drogi". Dlaczego z pięknej wartościowej działki przylegającej do placu szkolnego i stadionu (wartość kilkunastu tysięcy na początku 2002 r.) uczyniono twór, okrojony o kilka arów. Komisja RiI pisze przy tym: "Wartość gruntu u zbiegu ogrodzeń szkoły i stadionu już jest bezwartościowa". To w jakim celu tak ten teren wytyczono, gdzie byli wtedy radni (z obecnym przew. Komisji na czele).
Po czwarte autor niesłusznie pisze o nieformalnym dojeździe do posesji Henryka Rzeszutka. Komisja wyraźnie stwierdziła:"rozpatrywała ewentulane uregulowanie statusu, dla wszystkich mieszkańców gminy[...]". Co potwierdziło się również we wniosku do uchwały:"Zaliczenie przedmiotowej drogi(!) do kategorii dróg gminnych, a tym samym nadanie jej publicznego charakteru umożliwi, tak jak dotychczas, każdemu mieszkańcowi gminy na dostępność i korzystanie z tej drogi, a nie tylko właścicielom posesji przylegających do tej drogi". Cokolwiek to znaczy, to podkreśla, że droga będzie dla wszystkich. "Tak jak dotychczas", oczywiście. Ale jeszcze bardziej (intensywniej?).
Co te komentarze tak giną?
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centru... rozwiń
Avatar
PLuto / 15 października 2008 o 16:15
0
A gdzie są komentarze, które tu jeszcze rano były ?
Avatar
antykolo / 15 października 2008 o 09:34
0
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centrum medycznego zapewne na działce przylegającej do jego placówki), to społeczeństwo chętniedowiedziałoby się więcej, jeśli nie od w/w, to może od radnych. Najwięcej powinni mieć do powiedzenia ci, którzy byli radnymi kadencji 1998-2002 i nadal zasiadają w radzie. Zapewne żadnych ustaleń nie było, bo radni wypierają się lobbowania na czyjąkolwiek korzyść. Przewodniczący Komisji Rolnictwa i Infrastruktury (radny również dwóch poprzednich kadencji) przypomniał na sesji szczytne założenia:"Praca komisji, radnych, nie opiera się na przychylności lub jej braku, jest wynikiem dokonanych przez nich własnych przemyśleń, ocen, wyciąganiu wniosków i głosowaniu, wykonywana jest zgodnie z mandatem udzielonym przez wyborców oraz Radę Gminy". Tyle teoria.
Po drugie P. Rzeszutek twierdząc, że wytyczenie nowego dojazdu pociągnie za sobą koszty, nie wyjaśnia, że w przypadku zalegalizowania jego nieformalnego dojazdu koszty będą na pewno nie mniejsze, z tym że poniesie je Urząd Gminy, a więc my wszyscy. Na sesji przedstawił historię, jak wybudował własnym kosztem drogę, zaś wspomniana już Komisja RiI twierdzi, że "do tej pory UG już inwestował w utrzymanie i stan nawierzchni". Panowie uzgodnijcie swoje stanowiska, kto w końcu wykonał te wertepy.
Po trzecie autor przedstawia sprawę jako nową, a Przewodniczący RG wyjaśnia:"może radni postanowili załatwić ciągnącą się od lat sprawę tej drogi". Niech radni będący w temacie opowiedzą jak od lat załatwiana była "sprawa drogi". Dlaczego z pięknej wartościowej działki przylegającej do placu szkolnego i stadionu (wartość kilkunastu tysięcy na początku 2002 r.) uczyniono twór, okrojony o kilka arów. Komisja RiI pisze przy tym: "Wartość gruntu u zbiegu ogrodzeń szkoły i stadionu już jest bezwartościowa". To w jakim celu tak ten teren wytyczono, gdzie byli wtedy radni (z obecnym przew. Komisji na czele).
Po czwarte autor niesłusznie pisze o nieformalnym dojeździe do posesji Henryka Rzeszutka. Komisja wyraźnie stwierdziła:"rozpatrywała ewentulane uregulowanie statusu, dla wszystkich mieszkańców gminy[...]". Co potwierdziło się również we wniosku do uchwały:"Zaliczenie przedmiotowej drogi(!) do kategorii dróg gminnych, a tym samym nadanie jej publicznego charakteru umożliwi, tak jak dotychczas, każdemu mieszkańcowi gminy na dostępność i korzystanie z tej drogi, a nie tylko właścicielom posesji przylegających do tej drogi". Cokolwiek to znaczy, to podkreśla, że droga będzie dla wszystkich. "Tak jak dotychczas", oczywiście. Ale jeszcze bardziej (intensywniej?).
Krótki artykuł, mało treści, wygląda jakby przeszedł przez cenzurę, ale trochę światła na sprawę jednak rzuca.
Po pierwsze P. Rzeszutek powołuje się na ustalenia z kolegami radnymi, mija się w tym miejscu z prawdą jakoby był w tym czasie radnym. Zmiana dokumentów działki, której dotyczy cała sprawa nastąpiła w V-VI 2002 r., a więc w czasie kiedy P. Rzeszutek był prywatnym przedsiębiorcą. Jeśli do pewnych ustaleń dochodziło (tych dotyczących drogi do posesji P. Rzeszutka i umożliwienia mu budowy centrum medycznego zapewne na działce p... rozwiń
Avatar
Jaro / 14 października 2008 o 17:15
0
Co czepiliście się tego Rzeszutka? Chłop ma i tak niełatwe życie. Nie dość, że pozwoliliście działać konkurencji, to jeszcze dalej gnębicie taką personę. No już wam się chyba w głowach poprzewracało, ustalił zkolegami radnymi, że wybuduje tam centrum medyczne, to dajcie spokój z tym placem zabaw. Jak wam radny mówi, że droga do Rzeszutka ma być, to rodzice i nauczyciele niech sobie te podpisy wsadzą... Panie Wojcie nie przeszkadzaj radnym chcą dokończyć swoje dzieło, które zapoczątkowano ok. 10 lat temu. A że jakieś dokumenty sfałszowane - komu to przeszkadza?
Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:
Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Przedszkole będzie nosić imię Kaprala Niedźwiedzia Wojtka

Przedszkole będzie nosić imię Kaprala Niedźwiedzia Wojtka 0 1

Jednogłośnie Rada Miasta Świdnik zdecydowała wczoraj, że Przedszkole nr 4 będzie nosić imię zwierzęcia – Kaprala Niedźwiedzia Wojtka.

Co dalej z przebudową torów z Lublina do Warszawy? Włosi zalegają z płatnościami

Co dalej z przebudową torów z Lublina do Warszawy? Włosi zalegają z płatnościami 20 12

W „najbliższych tygodniach” ma zapaść decyzja, co do dalszych losów przebudowy torów z Lublina do Warszawy – informują Polskie Linie Kolejowe, niezadowolone z pracy generalnego wykonawcy. Rozmowy z włoską firmą nie doprowadziły do przełomu, a podwykonawcy upominają się o pieniądze

Seniorzy kichają na grypę. Gminny program darmowych szczepień

Seniorzy kichają na grypę. Gminny program darmowych szczepień 0 0

Po raz piąty Opole przygotowuje się do gminnego programu darmowych szczepień przeciwko grypie dla seniorów. Co roku z tego programu korzysta blisko 300 osób. Działanie samorządu zostało docenione przez ekspertów z Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy

Wiatr zerwał im dach razem z kominem. Czteroosobowa rodzina potrzebuje pomocy
film

Wiatr zerwał im dach razem z kominem. Czteroosobowa rodzina potrzebuje pomocy 26 13

Czteroosobowa rodzina państwa Paciejewskich z Chrząchowa w gminie Końskowola w ostatni poniedziałek dosłownie straciła dach nad głową. Wiatr był tak silny, że zrzucił na ziemię całą połać, łącznie z krokwiami i kominem. Dom nie był ubezpieczony

Szpital Legionowy w Lublinie: dwa lata opieki i pomocy
Magazyn
galeria

Szpital Legionowy w Lublinie: dwa lata opieki i pomocy 0 1

W sierpniu 1915 roku w Lublinie działalność rozpoczął Szpital Legionowy. Ranni i chorzy legioniści robili wszystko, żeby się do niego dostać, bo tu czuli się, jak u siebie

"Półtorej" czy "półtora"? Minister edukacji upomina premiera
film

"Półtorej" czy "półtora"? Minister edukacji upomina premiera 0 7

Premier Mateusz Morawiecki podczas jednego ze swoich wystąpień użył niepoprawnego wyrażenia: "półtorej roku". Na ten językowy błąd - za namową dziennikarza - zwróciła mu we wtorek uwagę minister edukacji narodowej Anna Zalewska, z wykształcenia polonistka.

Jeździsz samochodem? Od poniedziałku duża zmiana. W życie wchodzą nowe przepisy

Jeździsz samochodem? Od poniedziałku duża zmiana. W życie wchodzą nowe przepisy 193 24

Od najbliższego poniedziałku dowód rejestracyjny i potwierdzenie ubezpieczenia będzie można zostawić w domu. W życie wchodzą nowe przepisy

Policyjny pościg za 15-latkiem za kierownicą. Razem z kolegami zabrał cudze auto

Policyjny pościg za 15-latkiem za kierownicą. Razem z kolegami zabrał cudze auto 17 10

Policjanci zatrzymali trzech nastolatków z Krasnegostawu, którzy zabrali cudzy samochód i ruszyli na przejażdżkę. Na widok mundurowych uciekali, uszkadzając po drodze auto.

V-Rally 4: Dziś szybka premiera (wideo)
film

V-Rally 4: Dziś szybka premiera (wideo) 0 0

Kilka typów rywalizacji i ponad 50 pojazdów. Seria wraca na rynek po 16 latach. Dziś premiera gry V-Rally 4.

Kandydatka na prezydenta Lublina: Więcej kultury w dzielnicach

Kandydatka na prezydenta Lublina: Więcej kultury w dzielnicach 18 10

Tworzenie placówek kulturalnych w dzielnicach zapowiedziała we wtorek Magdalena Długosz, kandydatka na prezydenta z komitetu „Miasto dla Ludzi – Lubelski Ruch Miejski”.

Mieszkańcy dziękują radnemu za chodnik? Oryginalny banner w Lublinie

Mieszkańcy dziękują radnemu za chodnik? Oryginalny banner w Lublinie 53 31

Nietypowy banner reklamowy stanął obok chodnika przy ul. Woronieckiego w dzielnicy Wrotków. „Naszemu radnemu Leszkowi Daniewskiemu dziękujemy za ten chodnik” – głosi napis na płachcie. Na dole widnieje podpis „Mieszkańcy ul. Woronieckiego”.

Hitman 2: Akcja w dżungli i edycja kolekcjonerska na PC (wideo)
film

Hitman 2: Akcja w dżungli i edycja kolekcjonerska na PC (wideo) 0 0

Zabójcza walizka i zabójcza kaczka. Miejmy nadzieję, że sama gra również będzie zabójcza. A nowy gameplay z gry Hitman 2 jest niezłą zapowiedzią tego, co nas czeka w listopadzie.

W tej wsi prawie nie ma już świń. ASF. "Pół miliarda zł na pomoc powinno być od zaraz"

W tej wsi prawie nie ma już świń. ASF. "Pół miliarda zł na pomoc powinno być od zaraz" 13 16

– Jeżeli rząd znalazł pół miliarda złotych na zakup „Damy z łasiczką”, to pół miliarda złotych na pomoc dla rolników powinno być od zaraz – mówił w Maniach (gm. Międzyrzec Podlaski) prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Spotkanie odbyło się przy gospodarstwie rolnika, który o odszkodowania za 74 wybite świnie walczy w sądzie

Ledwie skończyło się lato, a tutaj już spadł śnieg [wideo]
film

Ledwie skończyło się lato, a tutaj już spadł śnieg [wideo] 0 1

Zakopane (woj. małopolskie). Na Kasprowym Wierchu i Śnieżce spadł śnieg, a prędkość wiatru sięgała 130 kilometrów na godzinę.

Michał Paluch (Motor): Chcielibyśmy zagrać spokojny mecz

Michał Paluch (Motor): Chcielibyśmy zagrać spokojny mecz 9 1

ROZMOWA Z Michałem Paluchem, piłkarzem Motoru Lublin

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.