Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Magazyn

19 listopada 2022 r.
12:37

Złota Klatka Pałac Nałęczów. Szokujące relacje dzieci byłych pensjonariuszy

0 11 A A
Jeden z billboardów reklamowych największego w województwie domu opieki - Pałacu Nałęczów - na trasie Lublin - Kazimierz Dolny
Jeden z billboardów reklamowych największego w województwie domu opieki - Pałacu Nałęczów - na trasie Lublin - Kazimierz Dolny (fot. Agnieszka Mazuś)

Kryształowe żyrandole, zapach domowego jedzenia, kompot w kieliszkach, gdy w odwiedziny przyjeżdża rodzina. – Złota klatka – pada w jednej opowieści o Pałacu Nałęczów, największym prywatnym domu opieki w województwie lubelskim. Po publikacji artykułu o śmierci jednej z pensjonariuszek, podobnych historii usłyszę wiele. Wszystkie kończą się tragicznie, niektórymi zajmuje się już prokuratura.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Do niedawna na billbordach było zdjęcie - elegancki biały budynek Pałacu Nałęczów. Dziś jest tylko napis - na rzucającym się w oczy fioletowo-różowym tle.

– Od trzech lat te bilbordy widzę wszędzie. Mnie też obiecywali złote góry. Tatę odałam tam w lipcu 2019, wyrzuty sumienia mam do dziś. Że im uwierzyłam – słyszę w słuchawce. To kolejny telefon w sprawie prywatnego domu opieki w Strzelcach pod Nałęczowem.

Przez tydzień od publikacji tekstu o pani Adeli, która z Pałacu Nałęczów już nigdy do domu nie wróciła, takie telefony odbierałam praktycznie codziennie. Dzwonią kobiety – córki i wnuczki byłych pensjonariuszy ośrodka, o którym nikt dotąd nie napisał złego słowa. W internecie też próżno szukać negatywnych opinii.

– Właściciele Pałacu bardzo o to dbają. Negatywne komentarze znikają natychmiast, nie tylko z Google, ale też z innych stron – opowiada jedna z kobiet, która po swoich złych doświadczeniach z ośrodkiem chciała w ten sposób przestrzec innych. 

Tym, co dzieje się za murami pałacu, już z zeszłym roku zaczęli przyglądać się śledczy z Puław. Śledztwo jednak utknęło - prokuratura nie mogła znaleźć biegłych, którzy mogliby wydać niezależną opinię.

Obecnie mamy cztery doniesienia dotyczące Pałacu Nałęczów, z czego ostatnie, od mieszkanki gminy Kazimierz Dolny, wpłynęło w październiku – mówi Grzegorz Kwit, szef Prokuratury Rejonowej w Puławach. – Wszystkie zawiadomienia dotyczą podejrzeń niewłaściwej opieki nad podopiecznymi tego ośrodka. Pracujemy nad ich weryfikacją.

Nawet nie rozpakowali leków

– Był tam tylko 11 dni. Wystarczyło, by zamienili tatę we wrak człowieka – choć minął już ponad rok, Marzena Tudruj nie potrafi mówić o tym bez emocji.

Jest wrzesień 2021 roku. 79-letni pan Wiesław do Pałacu Nałęczów trafia prosto z oddziału neurologicznego lubelskiego szpitala.

– Lekarka zaleciła intensywną rehabilitację, a ja miałam pracę i małe dzieci. Pałac miał wtedy w ofercie pobyty poszpitalne, cztery godziny rehabilitacji dziennie. Podpisałam umowę na miesiąc, 6 tys. zł to były dla mnie ogromne pieniądze – opowiada kobieta.

Pani Marzena jest pielęgniarką. Wspomina, że już pierwsza wizyta w ośrodku wzbudziła jej czujność. – Przyjechałam na trzeci dzień, bez zapowiedzi. Zasłaniając się covidem, nie wpuścili mnie do pokoju.

Czekałam w ogrodzie, tatę przywieźli po pół godzinie. Nowe ubranie, na policzkach resztki pianki do golenia. Łapczywie wypił kompot, który nam podano – opowiada. – Na kolejną wizytę, już umówioną, był wyszykowany. Ale kompletnie nieobecny, nie odzywał się. Usłyszałam, że „zwykle jest rozmowny, tylko dziś wyjątkowo nie”. Zaobserwowałam szybkie oddechy: 50 na minutę, typowe objawy zapalenia płuc. Poprosiłam o wezwanie karetki, nalegałam na wizytę lekarza. Mieli to zrobić natychmiast.

Pan Wiesław na OIOM szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie trafia następnego dnia.

– Ze śpiączką cukrzycową, kwasicą, odleżynami IV stopnia. Lekarz powiedział mi, że dawno nie widział tak wycieńczonego pacjenta. Jakby nikt nie dawał mu jedzenia i picia przez tydzień! – opowiada córka. – Gdy tata był w szpitalu, pojechałam do Pałacu po jego rzeczy. Przynieśli mi je po pół godzinie, Połowa nawet nie była jego. Niektóre opakowania leków nawet nie były otwarte!

W czasie gdy ojciec pani Marzeny walczy o życie, na ten sam oddział intensywnej terapii trafia kolejny pensjonariusz Pałacu Nałęczów. Na szpitalnym korytarzu córki zaczynają rozmawiać. – Stwierdziłyśmy, że idziemy z tym do prokuratury.

Na terenie województwa lubelskiego działa 21 prywatnych domów opieki, Pałac Zdrojowy dla Seniorów z Rehabilitacją (czyli Pałac Nałęczów) jest z nich największy – ma aż 75 miejsc „dla kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku, niepełnosprawnych i przewlekle chorych” (fot. Agnieszka Mazuś)

Był tam tylko sześć dni. Już nigdy nie wstał z łóżka

– Moim marzeniem jest, by ten dom zniknął. By tym ludziom odebrano pozwolenie – nie ukrywa pani Dorota, którą w końcu udaje mi się namówić na rozmowę. Jest jedną z osób, która decyduje się na zawiadomienie o sprawie puławskich śledczych.

Gdy opowiada o wydarzeniach z września 2021, płacze. – Sytuacja była nagła, a nie jest łatwo szybko znaleźć miejsce w DPS-sie – tłumaczy. Na Pałac Nałęczów trafiła w internecie. – Pięknie wygląda, pięknie też o nim opowiadają. I opieka, i rehabilitacja, wszystko pięknie.

Pan Kazimierz ma 91 lat i głęboką demencję. Gdy trafia do ośrodka, porusza się o własnych siłach. – Dzwoniłam codziennie. Słyszałam, że tata „powoli się dostosowuje”. Chciałam przyjechać, ale mówili, że w tygodniu to nie, dopiero w sobotę – opowiada córka.

Sobotniej wizyty w Pałacu Nałęczów nie zapomni nigdy. – Czekaliśmy na dole, tatę przywieźli na wózku. Już to mnie zszokowało, bo tata był przecież sprawny, chodził! – opowiada.

– Do tego nie reagował, był śpiący, dosłownie przelewał się przez ręce. Mówię do męża, że coś się dzieje, że natychmiast tatę zabieramy.

Po drodze w samochodzie zauważa więcej: – Miał gorączkę, suchą skórę, suchy pampers. Był skrajnie odwodniony – wspomina. – Zabrałam tatę do domu, ale w czasie pandemii lekarze nie przychodzili na wizyty domowe. Następnego dnia wezwałam karetkę.

***

Pan Kazimierz na OIOM-ie w szpitalu przy al. Krasnickiej spędza prawie miesiąc. Do pełnej sprawności nie wraca już nigdy. Umiera 29 grudnia w ośrodku w Bystrzejowicach. O tym miejscu pani Dorota nie powie złego słowa: – Zawsze można wejść, na wstępie długa lista badań, na miejscu lekarz. Ale sam przyznał, że cudów już nie zrobi.

1 sierpnia umiera pan Wiesław. Ostatnie dziesięć miesięcy życia spędza w specjalistycznym ośrodku dla osób leżących pod Lublinem. – Odleżyny skończyły się amputacją jednej nogi. Ale tamtejszy lekarz doprowadził go do stanu, że znów nas poznawał, uśmiechał się – wspomina pani Marzena.

„Wszystko w porządku” czyli dwie wizyty w szpitalu

W listopadzie 2021 na umieszczenie swojej 92-letniej mamy w Pałacu Nałęczów decydują się siostry Liliana i Anna.

– Przed podpisaniem umowy były miłe, pełne frazesów rozmowy. Zapewnienia o dbałości, domowej atmosferze, opiece lekarskiej, rehabilitacji. A potem życie toczyło się samo: lekarz niedostępny telefonicznie dla rodziny, opiekunki i pielęgniarka zapewniające, że wszystko jest w porządku.

Tymczasem mama źle się̨ czuła, upadła, miała problemy gastryczne. Dwukrotnie odwieziono ją do szpitala, o czym zapomniano nas poinformować́ – opowiada pani Liliana. – Mama była osobą nad wyraz skromną, nie było w jej zwyczaju upominać się o swoje. Robiłyśmy to za nią. Bez większego skutku.

Bez echa pozostają prośby sióstr o wizytę psychologa, psychiatry, o świeże owoce i słodycze, za co zobowiązują się płacić dodatkowo. Regularnie dzwonią do ośrodka, piszą do kierownictwa maile.

„23 listopad 2021. Szanowny Panie Dyrektorze! (…) Mama wspominała mi, że dzwonek przy łóżku nie działa, jest zmuszona wołać opiekunki. Jak to możliwe? Prosiłyśmy o pomoc w zainstalowaniu telefonu, obiecano nam zakup dłuższego kabla (zwrócimy koszt zakupu), czas mija i nic się nie dzieje w tej kwestii. (…) Czy to normalne, że mama prosi o podniesienie budzika, który niechcący zrzuciła, a pani twierdzi, że na podłodze nie ma i odchodzi. (…) Dzisiaj rozmawiałam z panią Bogusią, od razu zareagowała na uwagę o składowanych w pokoju mamy pieluchach. Za co dziękuję, ponieważ dla mamy jest to istotne, jak wygląda jej pokój. (…) Nasuwa się pytanie, czy to wielki problem od czasu do czasu zajrzeć do pensjonariusza? Zapytać, czy potrzebna pomoc w czymkolwiek?”.

– Przestała chodzić, siadać, traciła siły, zainteresowanie światem. Kilkakrotnie miała wkłuty wenflon. O stanie jej zdrowia dowiadywałyśmy się z faktur za jej leki i z rozmów z lekarzami podczas pobytów w szpitalu. Za każdym razem trafiała tam odwodniona i osłabiona – opowiada pani Liliana.

Przenieść mamę do ośrodka w Jadwinowie się nie udaje. Pani Liliana: – Trafiłam na uprzejme, bardzo pomocne urzędniczki, ale  trwające w nieskończoność formalności okazały się nie do przeskoczenia. Rozmowy się przeciągały, telefony mnożyły, a czas uciekał. Stan zdrowia pogarszał się tak szybko, że trzeba było zrezygnować z przenosin. Mama spędziła w centrum trzy miesiące i kilkanaście dni. Tam zmarła.

„Turnusów” wojewoda nie sprawdza

Na terenie województwa lubelskiego działa 21 prywatnych domów opieki, Pałac Zdrojowy dla Seniorów z Rehabilitacją (czyli Pałac Nałęczów) jest z nich największy – ma aż 75 miejsc „dla kobiet i mężczyzn w podeszłym wieku, niepełnosprawnych i przewlekle chorych”.

Zezwolenie od wojewody na taką działalność firma POLMED Krzysztof Daszyński dostaje 10 grudnia 2016 r. (wniosek składa 22 listopada).

– Placówki te objęte są nadzorem i kontrolą Wojewody Lubelskiego – zapewnia Agnieszka Strzępka, rzecznika wojewody lubelskiego. Ale, jak precyzuje, „dotyczy to jedynie sytuacji osób (mieszkańców), które zawarły z tą placówką umowy o świadczenie usług w zakresie opieki całodobowej”. – Nadzór Wojewody Lubelskiego nie obejmuje innych form działalności komercyjnej (rehabilitacji zdrowotnej, pobytów krótkookresowych, opieki wytchnieniowej itp.).

Tymczasem ośrodek podpisuje z rodzinami różne umowy. Jedne są „na pobyt” z firmą Polmed Krzysztofa Daszyńskiego. Inne są „na turnus” ze spółką Amplus, w której Daszyński jest prezesem.

5-6 tysięcy złotych. Płatne z góry

Pobyt w ośrodku w Strzelcach miesięcznie kosztuje 5-6 tys. zł (pokój 1- lub 2-osobowy). Płatne z góry do 25. dnia poprzedzającego miesiąca. Opiekun zobowiązuje się dodatkowo płacić za: leki, opatrunki, pampersy, środki czystości (dostarczane nie rzadziej jednak niż raz w miesiącu), za nierefundowane porady i konsultacje specjalistyczne, usługi stomatologiczne i protetyczne, badania laboratoryjne zlecane przez lekarza, usługi dodatkowe (zrobienie fotografii, fryzjer).

Do Pałacu Nałęczów trafiają też podopieczni gminnych ośrodków pomocy społecznej w ramach ministerialnych programów jak np. Opieka Wytchnieniowa.

To program, na który rocznie Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wydaje 60 mln zł. Pieniądze trafiają do blisko siedmiuset gmin i powiatów, a następnie często do prywatnych ośrodków, z którymi samorządy podpisują umowy. Pieniądze niemałe, bo za całodobową opiekę resort wypłaca 600-800 zł dziennie.

Tak do Pałacu Nałęczów 1 września 2022 trafia 91-letnia pani Adela z Kazimierza Dolnego. Do domu już nie wraca. Dwunastego dnia pobytu w ośrodku karetka zabiera staruszkę do puławskiego szpitala, gdzie tego samego dnia umiera. W szpitalnym wypisie jest mowa m.in. o zapaleniu płuc, zakażeniu układu moczowego, odleżynach II, III i IV stopnia.

Córka pani Adeli składa doniesienie do puławskiej prokuratury, a Kazimierski Ośrodek Pomocy Społecznej kończy współpracę z ośrodkiem w Strzelcach.

Kierownictwo Pałacu Nałęczów odmówiło nam odpowiedzi na pytanie, z którymi MOPS-ami ma jeszcze podpisane umowy. Okazuje się też, że takiej wiedzy nie ma także wojewoda.

Gdzie są teczki pacjentów?

Ośrodek był kontrolowany przez pracowników wojewody pod koniec 2021 roku. Z protokołu wynika, że urzędnicy byli tam dwa razy (10 września i 28 grudnia). Obejrzeli budynek, przejrzeli dokumenty i wysłuchali wyjaśnień Krystyny Daszyńskiej.

Co ustalili?

Dokumentacja mieszkańców jest bardzo uboga, skąpa w informacje i niekompletna – czytamy w protokołach pokontrolnych.

Urzędniczki wojewody dziwi też to, że nie są prowadzone teczki osobowe obecnych i byłych mieszkańców. Podobnie nie ma teczek zatrudnionych pracowników.

– Niemożliwe było potwierdzenie zatrudnienia personelu i sprawdzenie jego kwalifikacji – stwierdzają kontrolerki, którym dyrektorka ośrodka okazuje jedynie grafiki pracy na jeden miesiąc.

Brakuje też umów na świadczenie usług i dokumentacji byłych pensjonariuszy. Co więcej: nigdy nie zostały im założone karty informacyjne z danymi osobowymi czy karty zdrowia zawierające zalecenia lekarskie nt. dawkowania leków, przeprowadzonych badań czy zalecanych diet. Podobnie nie są prowadzone dzienniki z przebiegiem dyżurów pielęgniarskich, usług higienicznych, kart pomiarów (ciśnienia, temperatury, poziomu cukru) poszczególnych pensjonariuszy czy tzw. kontrolek czystości.

Ile osób tu było? Nie wiadomo

Urzędniczkom z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego szefowa ośrodka nie pokazuje wszystkich umów na pobyt obecnych i byłych pensjonariuszy. Inspektorki zobaczą tylko 23 (we wszystkich stroną umowy jest firma Polmed). Mimo że przechowywanie umów i innej dokumentacji byłych pensjonariuszy to wymagany prawem obowiązek.

Tego, ile osób przewinęło się przez Pałac Nałęczów od początku jego istnienia, nie wie nawet Krystyna Daszyńska, żona właściciela ośrodka, która zarządza obiektem.

– Zdarza się, że przyjeżdżają do nas osoby w ciężkim stanie z odleżynami, bez kontaktu, po udarze, prosto ze szpitala. W takim stanie zdrowia i w mocno podeszłym wieku osoba przeważnie przebywa u nas krótko, ale mieszkają u nas osoby kilka lat, od samego otwarcia placówki. Nie jestem wstanie wszystkich osób na dzień dzisiejszy policzyć – przyznaje Daszyńska.

Jak dodaje, liczba pensjonariuszy „waha się od 50 do 60 osób”, a „liczba personelu i czas pracy są dostosowane do aktualnych potrzeb w zakresie opieki nad pensjonariuszem”.

Ocena „negatywna”. I tyle

Brak dokumentów to nie jedyne zastrzeżenia inspektorek z LUW. Pensjonariusze powinni mieć dostęp do drobnych przekąsek między posiłkami i w nocy. Nie mieli.

W dodatku z parteru budynku „zniknęły” trzy pokoje mieszkalne, gabinet zabiegowy okazał się pomieszczeniem przejściowym, a w pralni zalegały rzeczy po byłych mieszkańcach.

18-stronicowy protokół pokontrolny kończy się długą listą nieprawidłowości i stwierdzeniem, że działalność placówki „oceniono negatywnie”. Dokument nosi datę 18 lutego.

15 kwietnia wychodzi z urzędu kolejny dokument. To „Zalecenia pokontrolne”, w których jest mowa o karze pieniężnej w przypadku gdyby placówka się do nich nie dostosowała. To maksymalnie 12 tys. zł – tyle, ile kosztują dwa miesiące pobytu w Pałacu jednego pensjonariusza.

Poproszona o komentarz do negatywnych wyników kontroli Krystyna Daszyńska zapewnia, że „wszystkie zalecenia pokontrolne zostały zrealizowane”. Na dowód przesyła swoją odpowiedź do urzędu, w której odnosi się do wszystkich zastrzeżeń i zobowiązuje m.in. do używania jednej nazwy ośrodka (a nie trzech różnych – na co zwróciły uwagę inspektorki).

W punkcie dotyczącym organizacji wolnego czasu podopiecznym Daszyńska szczegółowo wylicza, z kim ośrodek współpracuje. Większość to organizacje kościelne: Chór z Parafii na Poczekajce, Parafialna Orkiestra Dęta w Szastarce prowadzona przez ks. Andrzeja Arbaczewskiego, Dom Rekolekcyjny Kurii Metropolitarnej Lubelskiej, a także Związek Kombatantów, Związek Piłsudczyków RP TPJP, Uniwersytet Trzeciego Wieku.

– Wszystkie msze św. i nabożeństwa odprawiane są przez naszego kapelana ks. Piotra Skwirę z Archikatedry Lubelskiej – podkreśla.

– W naszej placówce w tym roku przeprowadzone zostały dwie kontrole przez sanepid, w trakcie których nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości – podkreśla Krystyna Daszyńska. I dodaje: – Nasz ośrodek nie zatrudnia pielęgniarki na umowę o pracę, tylko na zasadzie umowy cywilnoprawnej i umowy zlecenia. Domy opieki nie mają obowiązku zatrudniać lekarza, a nawet pielęgniarki.

 ***

Wszystkie dokumenty z prowadzonej w zeszłym roku kontroli w BIP Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego pojawiają się dopiero 29 września br. Co dzieje się dalej?

– Placówka ma czas na realizację zaleceń, w związku z ich dużą ilością, do czasu przeprowadzenia następnej kontroli doraźnej, sprawdzającej, kompleksowej lub problemowej – stwierdza rzeczniczka wojewody pytana o to, czy urząd sprawdzał, czy Pałac Nałęczów dostosował się do wytycznych.

Agnieszka Strzępka dodaje, że ubiegłoroczna kontrola była „planowa”. – Odbywająca się minimum raz na cztery lata, wynikająca z rocznego planu LUW.

Jak urząd zmienia zdanie

Daszyńscy zamierzają otworzyć kolejny ośrodek. Tym razem w podlubelskiej Konopnicy.

W styczniu 2022 Mirosław Żydek, wójt gminy Konopnica, odmawia wydania zgody na „rozbudowę i zmianę sposobu użytkowania budynku mieszkalnego na budynek usługowo-mieszkalny (usługi medyczne – rehabilitacja dzieci z możliwością pobytu czasowego)”.

W decyzji odmownej jest mowa m.in. o tym, że takiej inwestycji sprzeciwia się trójka okolicznych sąsiadów (zwracają uwagę na brak miejsca na parkingi, zacienienie sąsiednich nieruchomości i spadek ich wartości). Według urzędników planowany budynek jest też za wysoki i zbyt duży na tak małą działkę. Nie bez znaczenie jest też to, że w okolicy są jedynie budynki mieszkalne.

Daszyńscy się nie poddają. W marcu składają nowy wniosek. Tym razem na „usługi nieuciążliwe, publiczne związane z opieką zdrowotną”, a planowany budynek ma być nieco mniejszy. Warunki zabudowy dostają 10 sierpnia.

– To dwa odrębne postępowania administracyjne dotyczące dwóch odmiennych rodzajów inwestycji – tłumaczy wójt Mirosław Żydek. I dodaje, że jego decyzja nie jest ostateczna. – W związku ze złożonym odwołaniem sprawa trafiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

Podobnie szybko – a nawet jeszcze szybciej – urzędnicy zmieniali zdanie, gdy powstawał obiekt w Strzelcach.

Początkowo spółka Amplus chciała tu budować „budynek opieki – dom seniora”. W pierwszym wniosku o pozwolenie na budowę (z kwietnia 2016) jest mowa o budynku o kubaturze 4341 metrów sześciennych, kategorii XI (budynki służby zdrowia, domy pomocy i opieki społecznej), ale Starostwo Powiatowe w Puławach wydaje decyzję odmowną.

Zaledwie kilka dni później inwestor składa więc nowy wniosek. Tym razem chce budować „pałac zdrojowy”. Zwiększa się też kubatura budynku (do 6154 m sześc.) i zmienia kategoria – na XIV (hotele, pensjonaty). Decyzję – tym razem pozytywną – Amplus dostaje w ciągu dziesięciu dni. Oficjalnie w Strzelcach miał powstać hotel.

Z polityki do biznesu. Kim jest właściciel Pałacu Nałęczów?

Do stycznia 2006 Krzysztof Daszyński był jednym z najważniejszych urzędników na Lubelszczyźnie – dyrektorem generalnym w Lubelskiem Urzędzie Wojewódzkim (wojewodą jest wówczas Andrzej Kurowski z Sojuszu Lewicy Demokratycznej). Kiedy nastaje nowy wojewoda z PiS (Wojciech Żukowski) dla kojarzonego z SLD Daszyńskiego nie ma już miejsca. Z urzędu odchodzi z hukiem. Na tyle głośnym, by rozpisywały się o tym gazety.

 „Byłemu dyrektorowi generalnemu LUW grozi do pięciu lat więzienia. Prokuratura zarzuca Daszyńskiemu, że po zdymisjonowaniu bezprawnie podał się za urzędnika i używał fałszywej pieczątki. Nie rozliczył się ze służbowego laptopa i dziewięciu telefonów komórkowych.” – pisał Dziennik Wschodni w lipcu 2006. Daszyński na wiele miesięcy zapada się pod ziemię. Nie stawia się ani w nowej pracy, ani na przesłuchania w prokuraturze, nie mogą go znaleźć policjanci. W końcu lubelscy śledczy śledztwo zawieszają.

Do urzędu (i polityki) nie wraca, zajmuje się biznesem. W lipcu 2006 dostaje miejsce w radzie nadzorczej Hotelu Polonia. W 2008 w komisji rewizyjnej stowarzyszenia Polskie Towarzystwo Mieszkaniowe Lublin (organizator konkursu „Kryształowa Cegła”). W 2009 zostaje jednym z większościowych wspólników w zamojskim przedsiębiorstwie AGTEL. W tym samym roku rejestruje Dakpol. To rodzinna spółka, jest w niej też żona Krystyna i syn Adam. W połowie tego roku Daszyńscy pozbywają się swoich udziałów.

Ale spółka, która przynosi mu największy dochód, to zarejestrowana w 2010 r. pod warszawskim adresem Amplus. Przychód za zeszły rok to 2 mln zł, zysk: 598,7 tys. zł. (to właśnie z tą firmą podpisywane są umowy „na turnus w Centrum Opieki i Rehabilitacji Pałac Nałęczów”).

Amplus sprawnie pozyskuje unijne fundusze. W 2016 na „Rozpoczęcie działalności w zakresie odnowy biologicznej” dostaje 259,7 tys. zł. W 2017 na „Innowacyjną metodę rehabilitacji osób starszych z problemami nietrzymania moczu” – prawie 2 mln zł.

Lista publicznych dotacji (przechodzących przez lubelski Urząd Marszałkowski) dla spółki Krzysztofa Daszyńskiego jest dłuższa.

2021: 207 tys. zł na „wykonanie instalacji fotowoltaicznej gruntowej”;

2022: 298,3 tys. zł na „montaż pomp ciepła i fotowoltaiki w Pałacu Nałęczów”

 

Kontakt z autorką artykułu: agnieszka.mazus@gmail.com, tel. 691-770-061

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 11

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
oxon / 25 listopada 2022 r. o 21:42
Łoto nasze sóndy.PO wyborach bedzie lepi.Łónia zrobi nam reformę,bo Ziobro nie dał rady nadzwyczjnej kaście.Uhaha .borys wszytko wyprostuje,a MY Naród jak byliśmy w czarnej .... tak dalej będziemy.
Avatar
Opat / 21 listopada 2022 r. o 20:50
"...prokuratura nie mogła znaleźć biegłych" - tulu mamy ekspertów od setek tysięcy wariantów wirusów rozmiaru 60 nano metrów, ale brak JEDNEGO SPRAWIEDLIWEGO, który zastosowałby tzw ofensywne metody śledcze ?
Tu jesteś kozi synu. O jak dobrze, bo już się obawiałem że wyparowałeś bez pożegnania. Coś ty *** o mnie napisał?? Że niby ja jestem skompromitowany? Coś ci powiem, wirusologu za 10 groszy. Wszystkie te antyszczepionkowe teorie może wsadzić w dupę sobie albo innemu guru antywzczepów, Jaszczurowi Olszańskiemu. On kocha takich kozich bobków. Mija już dwa lata od wybuchu pandemii. Będzie rok jak szczepionki są w użytku. Ile wy jeszcze tych teorii nasadzicie? Najpierw negujecie samą pandemię, twierdzicie że wirusa nie ma. Potem że szczepionki na nieistniejącego wirusa to ściema. Wy antyszczepionkowcy, jesteście bandą nawiedzonych pomyleńców, większość z was nie ma nawet przeszkolenia na prostego sanitariusza, nie potrafi założyć podstawowego opatrunku a zabieracie głos w dziedzinie o której usłyszeliście dopiero po wybuchu pandemii. W rodzinie mam kilku lekarzy, mam ukończony kurs CLS w Wiesbaden, znam też osobiście człowieka, który uczestniczył w pracach nad prototypem pierwszej szczepionki w firmie Pfizer i gdyby coś było nie tak ze szczepionkami to wiedziałbym o tym pierwszy i to z pierwszej ręki. A jeśli ktoś nie ma wiedzy medycznej to niech mu wystarczy fakt że papież Franciszek jest zaszczepiony. I mnie więcej nie trzeba, jeśli głowa kościoła dała przykład. O ile wiem to sam naczelnik też jest zaszczepiony. Lepiej ze mną nie zadzieraj. Łatwo wpadam w gniew.
Tu jesteś kozi synu. O jak dobrze, bo już się obawiałem że wyparowałeś bez pożegnania. Coś ty *** o mnie napisał?? Że niby ja jestem skompromitowany? Coś ci powiem, wirusologu za 10 groszy. Wszystkie te antyszczepionkowe teorie może wsadzić w dupę sobie albo innemu guru antywzczepów, Jaszczurowi Olszańskiemu. On kocha takich kozich bobków. Mija już dwa lata od wybuchu pandemii. Będzie rok jak szczepionki są w użytku. Ile wy jeszcze tych teorii nasadzicie? Najpierw negujecie samą pandemię, twierdzicie że wirusa nie ma. Potem że... rozwiń
Avatar
TECZOWY--ZSL / 21 listopada 2022 r. o 11:04
"...prokuratura nie mogła znaleźć biegłych" - tulu mamy ekspertów od setek tysięcy wariantów wirusów rozmiaru 60 nano metrów, ale brak JEDNEGO SPRAWIEDLIWEGO, który zastosowałby tzw ofensywne metody śledcze ?
Avatar
pulawiak69 / 21 listopada 2022 r. o 10:47
dobrze, że tu nie usuwają komentrzy, bo na google dość szybko usuwają, ludzie dawajcie im negatywne opinie na google (1 gwiazdka)
Avatar
Ewka_01 / 20 listopada 2022 r. o 16:47
Byłam tam na rozmowie o pracę rok temu na stanowisko pielęgniarki, dostałam propozycje "narazie bez umowy" a pierwszy dyżur najlepiej już na drugi dzień, bo na 50 pensjonariuszy nie ma żadnej pielęgniarki. Z propozycji nie skorzystałam, bo nie wyobrażałam sobie żeby brać odpowiedzialność za tylu ludzi nie będąc nawet oficjalnie pracownikiem ośrodka. Tak to wygląda jak ktoś z czyjegoś zdrowia i życia robi sobie biznes
Avatar
spajnola / 20 listopada 2022 r. o 06:15
SKANDAL! Czy redakcja planuje śledzić tą sprawę w coś z nią zrobić?
Avatar
Janusz_Paliwas / 19 listopada 2022 r. o 20:59
Może zostanie posłem jak mejza. Ten który relacje rodzicom nieuleczalnie chorych dzieci, którym firma łukasza mejzy proponowała cudowną terapię za 80 tys. dolarów...
Avatar
miareczka991 / 19 listopada 2022 r. o 15:09
Jestem z okolic, dom opieki tragedia. Moja znajoma tam chwile pracowala, nikt sie z nikim nie liczy. Czy ktos kaszle czy sie dusi, podejscie bez serca. Nie ma stalej opieki lekarzy np w noca. Wlasciciel jest nie do ruszenia bo ma mocne plecy
Avatar
jurekjp / 19 listopada 2022 r. o 14:39
tu z daleka śmierdzi przekrętami a jak słyszę to nazwisko to tym bardziej, czy na takich ludzi co całe życie żerują na innych a teraz na ich zdrowiu i życiu nie ma mocnych , prokuratura będzie teraz latami prowadzić dochodzenie a ten cwaniak już dano się zabezpieczył by go nikt nie ruszył. Dlaczego ten co ukradnie batonika od razu wsadzają do a takiego co żeruje na zdrowi i życiu innych podchodzi się do nich w białych rękawiczkach. Dość tego.
Avatar
KDR / 19 listopada 2022 r. o 13:47
Nie pierwszy i nie ostatni cfaniak, dla którego politykierstwo to trampolina do rozkręcania szemranych geszeftów polegających na naciąganiu leszczy i łykaniu dotacji, z tym że ostatnimi laty w tych środowiskach w modzie było deweloperowanie, co jest bardziej lukratywne, a skutki naciągania klienteli staną się ewidentne dopiero po kilku latach, a nie po kilku miesiącach. Ale strategie PR-owe są bardzo podobne.
Avatar
oxon / 25 listopada 2022 r. o 21:42
Łoto nasze sóndy.PO wyborach bedzie lepi.Łónia zrobi nam reformę,bo Ziobro nie dał rady nadzwyczjnej kaście.Uhaha .borys wszytko wyprostuje,a MY Naród jak byliśmy w czarnej .... tak dalej będziemy.
Avatar
Opat / 21 listopada 2022 r. o 20:50
"...prokuratura nie mogła znaleźć biegłych" - tulu mamy ekspertów od setek tysięcy wariantów wirusów rozmiaru 60 nano metrów, ale brak JEDNEGO SPRAWIEDLIWEGO, który zastosowałby tzw ofensywne metody śledcze ?
Tu jesteś kozi synu. O jak dobrze, bo już się obawiałem że wyparowałeś bez pożegnania. Coś ty *** o mnie napisał?? Że niby ja jestem skompromitowany? Coś ci powiem, wirusologu za 10 groszy. Wszystkie te antyszczepionkowe teorie może wsadzić w dupę sobie albo innemu guru antywzczepów, Jaszczurowi Olszańskiemu. On kocha takich kozich bobków. Mija już dwa lata od wybuchu pandemii. Będzie rok jak szczepionki są w użytku. Ile wy jeszcze tych teorii nasadzicie? Najpierw negujecie samą pandemię, twierdzicie że wirusa nie ma. Potem że szczepionki na nieistniejącego wirusa to ściema. Wy antyszczepionkowcy, jesteście bandą nawiedzonych pomyleńców, większość z was nie ma nawet przeszkolenia na prostego sanitariusza, nie potrafi założyć podstawowego opatrunku a zabieracie głos w dziedzinie o której usłyszeliście dopiero po wybuchu pandemii. W rodzinie mam kilku lekarzy, mam ukończony kurs CLS w Wiesbaden, znam też osobiście człowieka, który uczestniczył w pracach nad prototypem pierwszej szczepionki w firmie Pfizer i gdyby coś było nie tak ze szczepionkami to wiedziałbym o tym pierwszy i to z pierwszej ręki. A jeśli ktoś nie ma wiedzy medycznej to niech mu wystarczy fakt że papież Franciszek jest zaszczepiony. I mnie więcej nie trzeba, jeśli głowa kościoła dała przykład. O ile wiem to sam naczelnik też jest zaszczepiony. Lepiej ze mną nie zadzieraj. Łatwo wpadam w gniew.
Tu jesteś kozi synu. O jak dobrze, bo już się obawiałem że wyparowałeś bez pożegnania. Coś ty *** o mnie napisał?? Że niby ja jestem skompromitowany? Coś ci powiem, wirusologu za 10 groszy. Wszystkie te antyszczepionkowe teorie może wsadzić w dupę sobie albo innemu guru antywzczepów, Jaszczurowi Olszańskiemu. On kocha takich kozich bobków. Mija już dwa lata od wybuchu pandemii. Będzie rok jak szczepionki są w użytku. Ile wy jeszcze tych teorii nasadzicie? Najpierw negujecie samą pandemię, twierdzicie że wirusa nie ma. Potem że... rozwiń
Avatar
TECZOWY--ZSL / 21 listopada 2022 r. o 11:04
"...prokuratura nie mogła znaleźć biegłych" - tulu mamy ekspertów od setek tysięcy wariantów wirusów rozmiaru 60 nano metrów, ale brak JEDNEGO SPRAWIEDLIWEGO, który zastosowałby tzw ofensywne metody śledcze ?
Avatar
pulawiak69 / 21 listopada 2022 r. o 10:47
dobrze, że tu nie usuwają komentrzy, bo na google dość szybko usuwają, ludzie dawajcie im negatywne opinie na google (1 gwiazdka)
Avatar
Ewka_01 / 20 listopada 2022 r. o 16:47
Byłam tam na rozmowie o pracę rok temu na stanowisko pielęgniarki, dostałam propozycje "narazie bez umowy" a pierwszy dyżur najlepiej już na drugi dzień, bo na 50 pensjonariuszy nie ma żadnej pielęgniarki. Z propozycji nie skorzystałam, bo nie wyobrażałam sobie żeby brać odpowiedzialność za tylu ludzi nie będąc nawet oficjalnie pracownikiem ośrodka. Tak to wygląda jak ktoś z czyjegoś zdrowia i życia robi sobie biznes
Avatar
spajnola / 20 listopada 2022 r. o 06:15
SKANDAL! Czy redakcja planuje śledzić tą sprawę w coś z nią zrobić?
Avatar
Janusz_Paliwas / 19 listopada 2022 r. o 20:59
Może zostanie posłem jak mejza. Ten który relacje rodzicom nieuleczalnie chorych dzieci, którym firma łukasza mejzy proponowała cudowną terapię za 80 tys. dolarów...
Avatar
miareczka991 / 19 listopada 2022 r. o 15:09
Jestem z okolic, dom opieki tragedia. Moja znajoma tam chwile pracowala, nikt sie z nikim nie liczy. Czy ktos kaszle czy sie dusi, podejscie bez serca. Nie ma stalej opieki lekarzy np w noca. Wlasciciel jest nie do ruszenia bo ma mocne plecy
Avatar
jurekjp / 19 listopada 2022 r. o 14:39
tu z daleka śmierdzi przekrętami a jak słyszę to nazwisko to tym bardziej, czy na takich ludzi co całe życie żerują na innych a teraz na ich zdrowiu i życiu nie ma mocnych , prokuratura będzie teraz latami prowadzić dochodzenie a ten cwaniak już dano się zabezpieczył by go nikt nie ruszył. Dlaczego ten co ukradnie batonika od razu wsadzają do a takiego co żeruje na zdrowi i życiu innych podchodzi się do nich w białych rękawiczkach. Dość tego.
Avatar
KDR / 19 listopada 2022 r. o 13:47
Nie pierwszy i nie ostatni cfaniak, dla którego politykierstwo to trampolina do rozkręcania szemranych geszeftów polegających na naciąganiu leszczy i łykaniu dotacji, z tym że ostatnimi laty w tych środowiskach w modzie było deweloperowanie, co jest bardziej lukratywne, a skutki naciągania klienteli staną się ewidentne dopiero po kilku latach, a nie po kilku miesiącach. Ale strategie PR-owe są bardzo podobne.
Zobacz wszystkie komentarze 11

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Pani Marta się w końcu przełamała. Napisała ogłoszenie. Poprosiła o pomoc
Magazyn

Pani Marta się w końcu przełamała. Napisała ogłoszenie. Poprosiła o pomoc

Jeszcze nigdy na facebookowych grupach poświęconych oddawaniu żywności, wymianom przedmiotów i pomocy sąsiedzkiej nie pojawiało się tak dużo próśb o wsparcie, jak teraz.

Nia Clouden pożegnała się z Polskim Cukrem AZS UMCS Lublin

Nia Clouden pożegnała się z Polskim Cukrem AZS UMCS Lublin

Polski Cukier AZS UMCS Lublin miał regulaminową pauzę w rozgrywkach. Przerwy nie mieli jednak klubowi działacze, którzy dokonali zmian w składzie

Jerzy Bielecki z PiS nie był pierwszy. Mandat posła rzucił też Palikot
Magazyn

Jerzy Bielecki z PiS nie był pierwszy. Mandat posła rzucił też Palikot

Rok przed końcem kadencji z poselskiego mandatu zrezygnował poseł Prawa i Sprawiedliwości z Janowa Lubelskiego, Jerzy Bielecki. Polityk nie podał powodów swojej decyzji i unika kontaktu z mediami, ale wiele wskazuje na to, że jego rezygnacja była częścią politycznej układanki.

Mundial 2022: Francja – Polska 3:1. Polacy, dziękujemy za walkę!

Mundial 2022: Francja – Polska 3:1. Polacy, dziękujemy za walkę!

Reprezentacja Polski żegna się z mundialem w Katarze. W meczu 1/8 finału Biało-Czerwoni przegrali z obrońcami trofeum Francją 1:3. Pokazali jednak wolę walki, charakter i mieli pomysł na grę. Po takim meczu trudno mieć pretensje do naszych piłkarzy, bo udowodnili, że mogą być groźni nawet dla najlepszych

W niedzielę święty wyruszył ze wzgórza Czwartek. Orszak Świętego Mikołaja w Lublinie. Zdjęcia
dużo zdjęć
galeria

W niedzielę święty wyruszył ze wzgórza Czwartek. Orszak Świętego Mikołaja w Lublinie. Zdjęcia

Kilkaset osób przeszło w corocznym Orszaku Świętego Mikołaja. To już dziewiąta edycja tego wydarzenia.

„Hornet” to kamikadze. Drony z Dęblina zdobywają nagrody MON

„Hornet” to kamikadze. Drony z Dęblina zdobywają nagrody MON

Lotnicza Akademia Wojskowa ma powody do zadowolenia. Zaprojektowany przez jednego z jej podchorążych dron kamikadze „Hornet” zajął pierwsze miejsce i zdobył 50 tys. zł w konkursie Ministerstwa Obrony Narodowej. Drugie lokaty w innej kategoriach zdobył „Kondor” i „Punisher”.

Mikołajki w Lublinie. Na ulice wyjedzie przystrojony trolejbus
galeria

Mikołajki w Lublinie. Na ulice wyjedzie przystrojony trolejbus

We wtorek po ulicach Lublina zacznie kursować świątecznie przystrojony trolejbus. Będzie go można spotkać na różnych liniach aż do święta Trzech Króli.

W sylwestra Nałęczów chce być jak Sao Paulo. Dwie trasy, dwa posiłki i medal na pamiątkę

W sylwestra Nałęczów chce być jak Sao Paulo. Dwie trasy, dwa posiłki i medal na pamiątkę

Nowy Rok uzdrowiskowe miasteczko będzie witało na sportowo - sylwestrowym biegiem pod hasłem "Nałęczów-Sao Paulo". Start 31 grudnia tuż przed północą.

Mundial 2022: Francja - Polska 3:1 [zapis relacji na żywo]

Mundial 2022: Francja - Polska 3:1 [zapis relacji na żywo]

O godzinie 16 w meczu 1/8 finału reprezentacja Polski zmierzy się z Francją. Faworytem w starciu o ćwierćfinał są mistrzowi świata z 2018 roku. Polacy zagrają bez zbędnej presji i spróbują sprawić niespodziankę. Czy im się to uda? Zapraszamy do śledzenia relacji z tego spotkania

W Świdniku pobiegli dla chorej Sandry. Na starcie setki Mikołajów, elfów i choinek (zdjęcia)
galeria

W Świdniku pobiegli dla chorej Sandry. Na starcie setki Mikołajów, elfów i choinek (zdjęcia)

Dziś rano w Świdniku odbył się coroczny bieg Mikołajów. IX Charytatywny Bieg Mikołajów to rywalizacja sportowa, świąteczny klimat i ludzie, którzy w tym roku wsparli akcję na rzecz ośmioletniej Sandry.

Kraśnik: Więcej za śmieci, psa, lokale. "Miasto jest jak firma, musi mieć pieniądze"

Kraśnik: Więcej za śmieci, psa, lokale. "Miasto jest jak firma, musi mieć pieniądze"

Będzie drożej. Tylko w przypadku podatku od nieruchomości mieszkańcy Kraśnika i przedsiębiorcy zapłacą nieco mniej, niż zaproponował burmistrz. W 2022 o 2 zł wzrośnie opłata za śmieci, o 10 zł za psa. Dwa razy droższe będzie też korzystanie z miejskich szaletów.

MKS FunFloor Lublin – EKS Start Elbląg 35:19. Wulkan pozasportowych emocji [zdjęcia]
galeria

MKS FunFloor Lublin – EKS Start Elbląg 35:19. Wulkan pozasportowych emocji [zdjęcia]

MKS FunFloor Lublin po raz pierwszy zagrał bez Moniki Marzec na ławce rezerwowych. Wicemistrzynie Polski prowadzone przez Piotra Dropka nie dały szans Startowi Elbląg.

Anwil Włocławek – Polski Cukier Start 86:63. Nowy zawodnik dołączył do klubu z Lublina

Anwil Włocławek – Polski Cukier Start 86:63. Nowy zawodnik dołączył do klubu z Lublina

Polski Cukier Start został rozbity przez Anwil Włocławek 86:63. Goście walczyli dzielnie przez 20 minut, ale w drugiej połowie nie mieli już zbyt wiele do powiedzenia. Po przerwie czerwono-czarni zdobyli ledwie 29 punktów. Lublinianie, aby ratować sytuację zdecydowali się na kolejny transfer - do drużyny dołączył Troy Barnies.

Worek prezentów dla tysiąca dzieci. Ulicami Lublina przejdzie Orszak Św. Mikołaja.

Worek prezentów dla tysiąca dzieci. Ulicami Lublina przejdzie Orszak Św. Mikołaja.

Po raz dziewiąty w niedzielę, 4 grudnia, ulicami Lublina przejdzie Orszak Świętego Mikołaja. Barwny korowód wyruszy ze Starego Miasta po godz. 14.30.

Nowy wóz dla strażaków z Kraśnika. Nie tylko do gaszenia pożarów

Nowy wóz dla strażaków z Kraśnika. Nie tylko do gaszenia pożarów

Nowy wóz mają strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Kraśniku. To średni pojazd ratowniczo-gaśniczy marki Volvo z napędem na cztery koła.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium