Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

25 września 2021 r.
16:37

Zablokowano jej prawo jazdy za szybką jazdę po Warszawie. „W tym czasie byłam w Gdyni”

17 0 A A

Pani Paulinie zablokowano prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Kobieta przekonuje, że w czasie kiedy miało do tego dojść, była w innym mieście, a zatrzymanego do kontroli samochodu w ogóle nie zna.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

Pani Paulina prawo jazdy ma od sześciu lat. - Nigdy nie dostałam żadnego mandatu. Z samochodu korzystam na co dzień. Był moment kiedy miałam dwie prace i studia. Wówczas nie dało się funkcjonować bez samochodu – tłumaczy.

Kontrola

W styczniu tego roku Paulina Lubowicka miała o ponad 50 km/h przekroczyć prędkość przy ulicy Sobieskiego w Warszawie. Podczas kontroli policjanci wystawili mandat wysokości 400 złotych i przyznali 10 punktów karnych. Prawo jazdy zawieszono na trzy miesiące. Problem w tym, że jak twierdzi kobieta, w dniu kiedy popełniono wykroczenie, nie było jej w Warszawie.

- Tego dnia, o godz. 11, pisałam egzamin na Uniwersytecie Morskim w Gdyni. W tym samym momencie wypisany został na mnie mandat w Warszawie. Na sali egzaminacyjnej spędziłam półtorej godziny. Od razu po egzaminie poszłam do pracy. Nie ma możliwości, żebym tego dnia była w Warszawie – przekonuje.

24-latka mieszka, uczy się i pracuje w Trójmieście. O tym, że dostała mandat za przekroczenie prędkości, dowiedziała się przypadkowo – dopiero po pięciu miesiącach od jego wystawienia.

- Zainstalowałam aplikację mObywatel, wprowadziłam swoje dane i zobaczyłam, że moje prawo jazdy jest zatrzymane – opowiada studentka. I dodaje: - Bardzo się zdziwiłam. Najpierw myślałam, że to zwykła pomyłka. Ale weszłam dalej w punkty karne i okazało się, że na moim koncie jest jeszcze 10 punktów karnych. I jak się wejdzie dalej, to widać, że dostałam mandat w Warszawie, w styczniu, kiedy pisałam egzamin.

Czy kobieta była w Warszawie kilka dni wcześniej lub później? Może mandat został wystawiony z błędną datą? - To niemożliwe. Dodatkowo mam informacje o pojeździe, który przekroczył prędkość, Nie znam ani tego modelu samochodu, ani tym bardziej rejestracji – zapewnia.

Z informacji zawartych na koncie 24-latki w aplikacji mObywatel, wynika, że prędkość przekroczono samochodem marki Skoda zarejestrowanym w podwarszawskim Pruszkowie.

Kradzież tożsamości?

Rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji nie chciał rozmawiać przed kamerą na temat ukarania studentki z Gdyni. W mailu poinformowano, że wydział ruchu drogowego Komendy Stołecznej Policji wyjaśniał sprawę, a zebrane materiały, w związku z podejrzeniem zaistnienia przestępstwa, przekazano do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów. Tu jednak pojawił się kolejny problem - od trzech miesięcy prokuratorzy nie zdecydowali, która dokładnie prokuratura ma zbadać, czy doszło do kradzieży tożsamości pani Pauliny.

- Dla mnie sprawa jest oczywista. Policjanci dysponują informacjami, kiedy doszło do popełnionego wykroczenia, znają markę pojazdu, miejsce i numer rejestracyjny, więc jest to kwestia czasu, kiedy policja i prokuratura zapuka do drzwi sprawcy tego wykroczenia i tak samo sprawcy przestępstwa, bo myślę, że ta osoba będzie podejrzewana o popełnienie przestępstwa, jakim jest przerabianie, podrabianie dokumentów, bo złożyła fałszywy podpis na blankiecie mandatu karnego, więc przyznała się do winy – mówi Marek Konkolewski, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Według Konkolewskiego, który był inspektorem policji, mogło dojść nie tylko do kradzieży tożsamości, ale też do nierzetelnej kontroli ze strony funkcjonariuszy. W sytuacji gdy przepisy pozwalają na to, by kierowca nie miał przy sobie żadnych dokumentów, łatwo o pomyłkę.

- Pamiętajmy, że do tego wykroczenia doszło w Warszawie w styczniu, a więc w czasie pandemii, gdzie powszechnie nosiliśmy maseczki. Była to zima. Hipotetycznie można uznać, że sprawca tego wykroczenia mógł mieć założony także szalik i czapkę, a więc trudno dokonać identyfikacji twarzy z danymi, które pokazują się w rejestrze dowodów osobistych. Mógł nastąpić błąd i staranność policjanta nie była do końca należyta – mówi ekspert. I dodaje: - Może zdarzyła się sytuacja, że policjanci zatrzymali osobę hipotetycznie o tym samym nazwisku. Osoba potwierdziła dane i policjanci zadowoleni, że zrobili tak zwany wynik, wypełnili formalności, szli na skróty i po prostu wypisali mandat karny i wysłali informację do starosty i dokument został zatrzymany.

Pani Paulina przyznaje, że wpisując w wyszukiwarkę jej nazwisko, wyskakuje dużo kobiet, które podobnie jak ona, mają blond włosy i nazywają się tak samo.

- Nawet znalazłam jedną osobę, która się tak nazywa i mieszka w Warszawie. Skontaktowałam się z nią, ale dowiedziałam się, że ta osoba w ogóle nie ma prawa jazdy i jeździ tylko i wyłącznie komunikacją miejską, więc nie wniosło to nic nowego do sprawy – mówi studentka.

"Nikomu się nie spieszy"

Mimo że Paulina Lubowicka przedstawiła policjantom zaświadczenie, że w dniu i w momencie wystawienia mandatu była na uczelni, sprawa od trzech miesięcy tkwi w miejscu, a studentka w policyjnym rejestrze nadal ma punkty karne i 400 złotych mandatu do zapłacenia.

- Nikomu się nie spieszy, ani policji, ani prokuraturze. Wszyscy umywają ręce. Jest wieczna spychologia - niepojęte. Całe szczęście, że nie miałam żadnej kontroli, bo w czasie lockdownu pracowałam jako dostawca, spędzałam w samochodzie kilka godzin dziennie – wskazuje Lubowicka.

- Ta pani w ogóle nie miała świadomości, że ten dokument został jej zatrzymany. Za każdym razem, gdyby została zatrzymana do kontroli drogowej, groziłby jej mandat karny w wysokości 500 zł. Gdyby ponownie została zatrzymana do kontroli drogowej, ten okres byłby wydłużony o kolejne sześć miesięcy – wskazuje Marek Konkolewski. I dodaje: - Zmierzam do tego, że wadą tego systemu jest to, że żeby odblokować zatrzymane przez starostę prawo jazdy, trzeba osobiście zgłosić się do urzędu i złożyć wniosek. Dopiero wtedy, albo fizycznie, albo w formie elektronicznej, odblokowuje się prawo jazdy. Ze zdecydowaniem trzeba zaapelować do rządu, żeby zmienić działanie tego systemu teleinformatycznego, żeby po trzech miesiącach od wydania decyzji, prawo jazdy automatycznie było odblokowywane przez system. A nie, że osobiście trzeba robić nawet kilkaset kilometrów, żeby udać się do starosty, złożyć wniosek i zapłacić. To jest chore.

- W moim wypadku, żeby odblokować prawo jazdy, musiałam udać się do starostwa w Siemiatyczach, które oddalone jest od Trójmiasta o 450 kilometrów. W Siemiatyczach też nie było prosto, pani nie była skora do pomocy. Na wejściu zapytała, co ja tutaj robię, skoro mieszkam w Gdyni i tam powinnam to załatwić, choć mówiła przez telefon, że muszę tam być osobiście. Nikt z urzędników nie chciał mi pomóc, bo uważają, że wymyśliłam całą tą sprawę i nie wiadomo czego oczekuję – mówi pani Paulina.

Z informacji przekazanych nam przez pełnomocnika rządu ds. cyfryzacji wynika, że przy kolejnej modyfikacji systemu obsługującego centralną ewidencję kierowców rozważana jest rezygnacja z osobistego stawiennictwa w urzędzie, by odblokować zawieszone prawo jazdy.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 0

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.
Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Koronawirus w Polsce, poniedziałek 18 października. Ile zakażeń w Lubelskiem?

Koronawirus w Polsce, poniedziałek 18 października. Ile zakażeń w Lubelskiem?

W całej Polsce jest 1537 nowych zakażeń koronawirusem – informuje Ministerstwo Zdrowia w raporcie z 18 października 2021 r.

Omega Stary Zamość – Pogoń 96 Łaszczówka 3:1. Bramkarz trafił z jedenastki

Omega Stary Zamość – Pogoń 96 Łaszczówka 3:1. Bramkarz trafił z jedenastki

Omega Stary Zamość grając przez ponad godzinę w przewadze jednego zawodnika musiała długo drżeć o wynik w domowym starciu przeciwko Pogoni 96 Łaszczówka. Ostatecznie jednak gospodarze strzelili trzy bramki i dopisali na swoje konto kolejny w tym sezonie komplet punktów

Lubelskie. Potworny wypadek na drodze krajowej. Nie żyje kierowca osobowego mercedesa
galeria

Lubelskie. Potworny wypadek na drodze krajowej. Nie żyje kierowca osobowego mercedesa

Do tragicznego wypadku doszło po godzinie 4 w miejscowości Lechówka (gmina Siedliszcze) na drodze krajowej nr 12 Lublin – Chełm.

Lublin. Płatne parkowanie na tej ulicy? Znaki wprowadzają w błąd

Lublin. Płatne parkowanie na tej ulicy? Znaki wprowadzają w błąd

Niezgodnie z prawem oznakowana została zatoka parkingowa na ul. Prusa koło siedziby PZMot. Ustawiono tu znaki mówiące, że postój w tym miejscu jest płatny, chociaż miasto nie może pobierać tu opłat. Po naszej interwencji znaki mają zniknąć.

Lublin. Kolejne zmiany na rondzie obok Orfeusza

Lublin. Kolejne zmiany na rondzie obok Orfeusza

Do środy włącznie mają obowiązywać wprowadzane dziś zmiany w organizacji ruchu na skrzyżowaniu al. Smorawińskiego z al. Kompozytorów Polskich. Przebudowywana jest tutaj sieć ciepłownicza

Sygnał Lublin – Sokół Konopnica 3:5. Wróciła skuteczność [ZDJĘCIA]
galeria

Sygnał Lublin – Sokół Konopnica 3:5. Wróciła skuteczność [ZDJĘCIA]

Znakomite widowisko przy ul. Zemborzyckiej w Lublinie. Miejscowy Sygnał przegrał z Sokołem Konopnica, ale kibice nie mogli narzekać na nudę

Stół marszałka Piłsudskiego zostaje w Puławach

Stół marszałka Piłsudskiego zostaje w Puławach

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku musi obejść się smakiem. Ich starania o wejście w posiadania historycznego, drewnianego stołu, przy którym marszałek planował ofensywę podczas wojny polsko-bolszewickiej, zakończyły się fiaskiem. Zabytek pozostanie w puławskim Pałacu Czartoryskich.

"Niewidzialne serce formacji przestaje bić". Pracownicy policji szykują się do strajku
Pierwsza Strona Dziennika

"Niewidzialne serce formacji przestaje bić". Pracownicy policji szykują się do strajku

Równego traktowania z policjantami oraz tysiąca złotych podwyżki domagają się cywilni pracownicy policji. W lubelskim garnizonie chodzi aż o 1281 osób. Jeśli ich postulaty nie zostaną spełnione, zapowiadają strajk.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 października 2021 r.

Pierwsza strona Dziennika Wschodniego z 18 października 2021 r.

Polacy ze srebrem Speedway of Nations. Mikkel Michelsen stanął na najniższym stopniu podium

Polacy ze srebrem Speedway of Nations. Mikkel Michelsen stanął na najniższym stopniu podium

Trzeci rok z rzędu Polacy muszą zadowolić się srebrnym medalem Speedway of Nations. Wcześniej na ich drodze stawali Rosjanie, a teraz Brytyjczycy, którzy triumfowali po dwudniowej rywalizacji na torze w Manchesterze

Motor II Lublin – POM Iskra Piotrowice 3:1, pozostałe wyniki grupy pierwszej Hummel IV ligi

Motor II Lublin – POM Iskra Piotrowice 3:1, pozostałe wyniki grupy pierwszej Hummel IV ligi

Po porażce u siebie z Orlętami Łuków szybko pozbierały się rezerwy Motoru. Tym razem drużyna Wojciecha Stefańskiego pokonała POM Iskrę Piotrowice 3:1.

W szkole koło Lublina dzieci nie wychodzą z klas na przerwy. Dlaczego?
galeria

W szkole koło Lublina dzieci nie wychodzą z klas na przerwy. Dlaczego?

W dawnej rządcówce, czyli mieszkaniu i biurze rządcy funkcjonuje szkoła podstawowa. – To miejsce jest dobre, ale na muzeum – przekonuje jeden z mieszkańców podlubelskiej miejscowości. Podobnych głosów, dowodzących potrzebę budowy nowej szkoły, na piątkowym spotkaniu z radnymi gminy Niemce było znacznie więcej.

Grom Różaniec – Start Krasnystaw 2:5, pozostałe wyniki grupy drugiej Hummel IV ligi

Grom Różaniec – Start Krasnystaw 2:5, pozostałe wyniki grupy drugiej Hummel IV ligi

Efektowna wygrana Startu Krasnystaw w Różańcu. Tamtejszy Grom prowadził 1:0 i 2:1, ale goście ostatecznie wygrali aż 5:2. Duża w tym zasługa Dominika Skiby, który zapisał na swoim koncie aż cztery gole.

Na trasie z Lublina do Świdnika stawiają na "wilcze oczy"

Na trasie z Lublina do Świdnika stawiają na "wilcze oczy"

Prawdopodobnie już w tym tygodniu przy al. Jana Pawła II w Świdniku pojawią się tzw. „wilcze oczy”. Montowane na słupkach elementy odblaskowe mają poprawić bezpieczeństwo w tym rejonie miasta, gdzie dochodzi do wypadków i kolizji z udziałem dzikich zwierząt.

Prymas Polski napisał do szefa MSWiA list z prośbą o udzielenie pomocy uchodźcom
wideo
film

Prymas Polski napisał do szefa MSWiA list z prośbą o udzielenie pomocy uchodźcom

Prymas Polski napisał list do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium